• Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet



    Mój pierwszy raz w kosmosie

    Czyli wizyta w Escape Roomie „Spaceship - Alien Invasion”


    Kiedy siłownik z mozołem lecz nieubłaganie zamykał za mną drzwi do świata zewnętrznego poczułem jak ściska mi się żołądek. Ledwie zdążyłem przywitać swoją klaustrofobię, kiedy z ciemności wyłoniło się wnętrze promu kosmicznego discovery. To Sylwia odnajduje włącznik. Zaczynamy eksplorację kabiny…

    Tak zaczęła się nasza przygoda w escape roomie „Spaceship - Alien Invasion”. Do celu na Warszawskiej Białołęce dotarliśmy osobowym statkiem wehikułem produkcji czeskiej. Polecam dojazd własnym transportem gdyż komunikacja zbiorowa nie zapuszcza się w tak odległe zakątki galaktyki.  (Kosmiczny spacer z najbliższego przystanku będzie trwał 15 minut.)

    Przemili gospodarze Great Escape zbriefowali nas przed wejściem. Do środka należy wejść z pustymi kieszeniami i otwartymi głowami. W kilka dobrych rad dla początkujących wpleciono ostrzeżenie - tylko 30% grup kończy przygodę sukcesem przed upływem godziny. Byliśmy więc mocno zmotywowani.

    Nasza czwórka na kilkadziesiąt minut zmienia sie w astro-detektywistyczne combo ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

     

    Jeżeli wysokie ceny biletów wstępu są dla Was pretekstem do odkładania na wieczne „później” wizyt w przybytkach zmaterializowanej historii, tradycji oraz kultury takich jak Zamek Królewski na Wawelu, Zamek Królewski  w Warszawie, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie i Muzeum Łazienki Królewskie, to w listopadzie musicie poszukać innej wymówki. Albo najlepiej, zamiast pretekstu, znaleźć parę chwil wolnego czasu i urządzić wyprawę do którejś z tych królewskich rezydencji. Ewentualnie zaszalejcie i odwiedźcie wszystkie cztery.

     


     

    Bo w listopadzie otwierają dla Was swoje podwoje za darmo! Na konferencji w łazienkowskim Pałacu na Wodzie, obok przedstawicieli tych instytucji, opowiadała o inicjatywie ministra (czy też – tu ukłon w stronę językowych purystów: pani minister) kultury Małgorzata Omilanowska. Co ciekawe, jak zauważyła, obok najczęściej wymienianej bariery finansowej, przeszkodę dla odwiedzin w tego typu placówkach, utożsamianych częstą z kulturą ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Wielkie gotowanie

    Skąd się wzięły ostrygi i jabłka?

    Jakie jest popisowe danie faceta, który nawet ze żwiru zrobiłby przysmak?

    Czym bywa gotowanie?

    No właśnie… czy myśleliście kiedyś o gotowaniu w kategoriach emocjonalnych? Że można gotować  ku pokrzepieniu i z miłości? Że gotowanie pokazuje nie tylko umiejętności, ale również całą paletę emocji? A czasami może być próbą rozliczenia się z przeszłością lub początkiem czegoś nowego…  albo jednym i drugim jednocześnie.

    Bywa mozolnym poszukiwaniem.  Ale  bywa też pasją i radością tworzenia.      A  czasem łączy smaki wydawałoby się nie do połączenia komponując  nowe i odważne  zestawienia.

    Takie właśnie jest gotowanie Adama (Bradley Cooper) w filmie „Ugotowany”(reż. John Wells). Adam Jones przed laty był guru świetnie ocenianym przez paryskich restauratorów. Tworzył genialne potrawy i jako szef kuchni zyskał wielką sławę, której niestety nie udźwignął. Poszedł w narkotykowo-alkoholowo-seksualne tango…  stoczył się na ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    9. Sputnik nad Polską: Społeczeństwo w krzywym zwierciadle

                Pierwszy tegoroczny seans w czasie rosyjskiego święta kina stanowił podróż do ideałów współczesnych trzydziestolatków, którzy wychowali się w imię zasad ZSRR, a obecnie żyją na terenach byłego bloku wschodniego. Z tak ciężkim tematem zmierzyła się Natalia Kurdiaszowa w swoim filmie „Pionierzy marzyciele”. Został on oparty na historiach życia kilku dorosłych osób,  wśród których możemy znaleźć opętaną fobią seksualności aktorkę, ponętną bizneswoman czy aspirującego o jak najlepsze stanowisko dziennikarza. Ich portrety charakterologiczne są zgoła inne, ale sprowadzają się do jednego, wpojonego im pierwiastka. Dążą do bycia najlepszymi  w tym co robią, a więc realizują projekt pioniera spod herbu sierpa i młota. Aby zrozumieć zachowania głównych postaci reżyserka na przemian prezentuje wydarzenia dziejące się w czasie teraźniejszym  i przeszłym. Zwłaszcza powroty do dziecięcych wspomnień są tu kluczowe, gdyż ...

    czytaj więcej


  • Do księgarń trafia właśnie najnowsze dzieło Dmitrija Glukhovsky’ego – powieść Metro 2035, zwieńczenie cyklu Metro 2033/2034, w którym zbiegają się losy bohaterów dwóch wcześniejszych postapokaliptyczych książek rosyjskiego pisarza.

    Glukhovsky postarał się, by ostatni tom kompletnej już trylogii pozostawił w czytelniku niezatarte wrażenie. „Zwyczajny i znajomy świat Metra postawiłem na głowie, tak więc tych, którzy czytali Metro 2033 czeka mnóstwo odkryć i niespodzianek. A tym, którzy swój kontakt z Metrem zaczynają od tej właśnie książki, oddaję sensacyjną, emocjonalną, mocną powieść – myślę, że nie pozwoli im się nudzić”.

    Rzeczywiście, Metro 2035 potrafi szokować. Jest obrazoburcze – odsłania nie tylko prawdziwe oblicze znanych z wcześniejszych części bohaterów – Artema, Homera, Saszy – ale także bezwstydnie obnaża zgniliznę moralną i cywilizacyjny upadek zamieszkującej moskiewskie podziemia społeczności. To nie tylko bardzo dynamiczna, pełna zwrotów akcji powieść podziemnej drogi, spadkobierczyni najlepszych tradycji Metra 2033 i Metra 2034; to nie ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    O jeden krok za daleko


    Rozmowa z MARKIEM HARNYM, autorem książki „Wolontariuszka” – o ćpunach, kozłach ofiarnych, pozytywnych terapiach i poszukiwaniu szczęścia



    Czytałem niedawno, po raz kolejny, „My, dzieci z dworca ZOO”. Pana książka, „Wolontariuszka”, w pewnym sensie dotyczy podobnego problemu. Dlaczego akurat taka tematyka?

    No właśnie. Ci, którzy przeczytali moją poprzednią powieść „Dwie kochanki”, wydaną w zeszłym roku, pytają teraz, skąd taki przeskok. Tam zakręty najnowszej historii Polski, zagmatwane sprawy polsko-żydowskie i polsko-polskie, tu raptem ćpuny. Tak już mam. Tematy biorą mi się trochę ze mnie, a trochę z życia, które mnie otacza. Kiedyś znałem pewnego młodego człowieka, który był na najlepszej drodze do wykolejenia się, a potem wziął się w garść. Został nawet zakonnikiem. Mój książkowy bohater co prawda tak daleko nie zaszedł, ale też zaczepił się przy kościele.


    A bohaterka?


    Poznałem też pewną dziewczynę. Pochodziła z bardzo dobrego domu – takie dziecko dobrze sytuowanych rodzic ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    “TRIBUTE TO ALIBABKI”


    15 listopada 2015, godz. 20.00
    Warszawa, Klub Proxima, ul. Żwirki i Wigury 99a
    Bilety 49 zł (przedsprzedaż) / 59 zł (na miejscu w dniu koncertu)
    Przedsprzedaż: biletomat.pl oraz w klubie “Proxima”

     


     

     

    Dokładnie 50 lat temu, na długo wcześniej niż w większości europejskich państw, w Polsce pojawiła się jamajska muzyka. Fenomen, którego teraźniejszą konsekwencją jest wielobarwna scena reggae z setkami wykonawców i imprez, zawdzięczamy żeńskiej formacji Alibabki. W 1965 roku debiutowały one singlem „W rytmach Jamajca Ska”. Czołówka polskich wokalistów oddaje im dziś hołd w specjalnym koncercie z przebojami Alibabek w wersjach ska i reggae. Wystąpią m.in. Kamil Bednarek, Andrzej Krzywy, K.A.S.A, Junior Stress czy Jarex z Bakshishu. Zaśpiewają również same Alibabki!

    15 listopada w warszawskiej Proximie odbędzie się uroczysty benefis z okazji obchodów 50 lecia muzyki jamajskiej w Polsce, poświęcony grupie Alibabki. Znani artyści wykonają uwielbiane ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Fynf und cfancyś to nowa powieść Michała Witkowskiego, powrót Autora do jego literackich korzeni i postaci z Lubiewa.

    -"opowieść gdzieś pomiędzy Palahniukiem, Dziećmi z dworca Zoo, Jelinek a tradycją prozy obyczajowej dwudziestolecia" Michał  Witkowski

    - "historia, która skrzy się i mieni blichtrem upadającej kultury, ale też ściąga w dół w klejące się stacje metra, szemrane bary, czy puste smutne ulice, których martwotę podkreślają tylko sklepowe witryny jaśniejące ścianą rolexów czy cygar. I tak do końca nie wiadomo czy ten cały świat to kraina z Księgi tysiąca i jednej nocy czy raczej Mordor.  To współczesna opera buffa, gdzie komizm recytatywów i arii płynnie przechodzi w jęk rozczarowania i skowyt krzywdy" Szymon Kloska

    - "książka, która ma wszelkie walory potoczystej gawędy, pełnej najróżniejszych awantur, wiedzionej z właściwym Witkowskiemu wielkim językowym szwungiem, z miejsca wciągającym w obręb przedstawianego świata" Marcin Sendecki

    - "to książka nie tylko o ...

    czytaj więcej





redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--