Gillette – dołącz do najostrzejszej drużyny

Spotkanie z Robertem Lewandowskim w centrum Warszawy

10 czerwca 2013

Warszawa; Plac Defilad

 

Nie lada ucztę zgotowała kibicom piłkarskim znana światowa marka GILLETTE. Dokładnie rok po emocjach buzujących w największej strefie kibica w Polsce, na Placu Defilad znowu rządziła piłka nożna. Tym razem nie było rozczarowań, tylko same pozytywne emocje. Na zakończenie dwuletniego kontraktu reklamowego między Robertem Lewandowskim, a Gillette, Agencja Reklamowa New Look Group zorganizowała całe miasteczko piłkarskie, w którym obok boiska do gry, ustawiono bardzo dużo namiotów i stanowisk, na których fani footbollu mogli sprawdzić swoje umiejętności. Można było zmierzyć siłę strzału, jego celność, spróbować slalomu między tyczkami, pożonglować piłką itd. A warto było wystartować w zawodach, bo nagrodą, oprócz piłek i koszulek, był wspólny trening i mecz z Robertem Lewandowskim. Nic dziwnego, że przed Pałac Kultury znowu ściągnęły tłumy, a kamer telewizyjnych było kilkadziesiąt, w tym bardzo dużo ze stacji zagranicznych.

Agencja przygotowała całą imprezę bardzo profesjonalnie, a miarą tego niech będzie fakt, że zwracano uwagę na detale, które jak wiadomo są w życiu bardzo ważne. Np. chłopcy, którzy cały czas byli na boisku, pomagali w treningach i sami rozgrywali pokazowe mecze, na co dzień grają w DELCIE Warszawa, czyli w jednym z klubów, w którym wcale nie tak dawno temu, trenował bohater tego wieczoru.

Widać było, że Lewandowski jest pod wrażeniem profesjonalizmu organizatorów i z ogromną wyrozumiałością, cierpliwością i co chyba najważniejsze z życzliwością i uśmiechem znosił oblężenie tłumów i łapał błyskawiczny kontakt ze szczęśliwcami, którzy mogli odbyć krótki trening i zagrać mecz, bądź W JEDNEJ DRUŻYNIE Z LEWANDOWSKIM, bądź przeciwko niemu. Nic dziwnego, że emocje były ogromne i trudno było zapanować nad nimi. Jednak organizatorom udało się to bez zarzutu, a główny bohater wyglądał na bardzo zadowolonego i wyluzowanego.

Podkreślił to zresztą sam w trakcie jednej z konferencji prasowych, które odbyły się w specjalnym centrum prasowym stwierdzając, że w tej chwili jest na urlopie i postanowił niczym nie denerwować się. Była to odpowiedź na pytanie o jego przyszłość klubową i ocenę ostatnich wypowiedzi szefów Borussii. A pytania padały różne: panie redaktorki interesował zbliżający się ślub Lewandowskiego, panów przyszłość klubowa i ocena naszej reprezentacji i jej trenera, a najmłodszych „co robić by grać tak jak pan i czy strzelanie bramek jest trudne?” Bardzo licznie zebrani przedstawiciele mediów przyjmowali te pytania najmłodszych z uśmiechem ale odpowiedzi Lewandowskiego były absolutnie poważne i raz jeszcze uzmysłowiły obecnym jego najwyższą klasę nie tylko na boisku. Otóż na powyższe pytanie 5/ 6 latka odparł, że oprócz pracy, pracy i jeszcze raz pracy na treningach absolutną koniecznością jest nauka języków obcych, bez których rozwój jako zawodnika i człowieka jest niemożliwy. Przypuszczam, że takie dictum acerbum wypowiedziane przez LEWANDOWSKIEGO znaczy dla wielu dzieciaków dużo więcej niż notoryczne „nudzenia” rodziców.

Gratulacje dla Gillette za trafny wybór Polskiego Ambasadora marki. Gratulacje dla Agencji New Look Group za zorganizowanie i sposób przeprowadzenia imprezy. Gratulacje dla młodych piłkarzy z DELTY (umiejętności już zaczynają mieć, tylko niech nie zapominają o językach obcych!). A największe gratulacje dla Roberta Lewandowskiego nie tylko za to co pokazuje na boisku ale również za to co prezentuje poza nim, a co było widać w czasie tego spotkania z kibicami. Jeżeli takich przykładów będzie więcej, może doczekamy się takiej zmiany w kulturze stadionowej, jaką mają już za sobą np. Anglicy.

Tekst: Krzysztof Stopczyk

FOTO: K.S.

 

 

 

 

 

 

 



Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Lewandowski



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--