Tytułowe małżeństwo w ruinie to długofalowy projekt, który realizuje para fotografów i eks-małżonków, Taida Tarabuła i Przemek Wierzchowski. W role tytułowej pary wcielają się autorzy projektu. Projekt ten to karykaturalny obraz polskiego społeczeństwa.

Oglądając zdjęcia wchodzące w skład tego projektu mam skojarzenia z innym artystycznym duetem – Zofią Kulik i Przemkiem Kwiekiem. Ich działania performatywne i zapisy fotograficzne w latach osiemdziesiątych obrazowały nie tylko elementy odnoszące się do aktualnych wydarzeń społecznych, leczy również sytuacji bardzo prywatnych, intymnych wpisanych w ówczesną historię Polski. Skojarzenie to jest jednak tylko powierzchownym podobieństwem, łączy je natomiast jedno - krytyczny stosunek wobec zjawisk i sytuacji, które są lub były kanwą ich wypowiedzi.

Cóż zatem możemy zobaczyć na wystawie w Galerii Obok ZPAF? Autorzy prezentują dziewiętnaście fotografii oprawionych w stare, stylowe, odrestaurowane ramy, mogące stanowić symbol monideł wieszanych niegdyś w mieszkaniach małżonków. Fotografią, która otwiera wystawę jest zdjęcie, na którym para trzyma przed sobą obrazy religijne. To dla mnie bardzo mocne zdjęcie, wręcz jak manifest mogący się kojarzyć z obrazem Granta Wooda „American Gothic”. Symbol polskiego katolickiego społeczeństwa, skostniałego, osadzonego w tradycji, zamkniętego na postęp, na wszystko co odmienne. Kolejne fotografie, są również mocne, jeśli chodzi o warstwę ukrytych symboli i treści, choć może potraktowane bardziej łagodnie, czy wręcz mogłabym powiedzieć - sentymentalnie – pozwolę sobie je tutaj określić własnymi nazwami – „działkowicze”, „Polska grilluje”, „Polska protestuje”, „500+”, „Janusze na wakacjach, „nacjonalizm”, „alkoholizm”. Taida Tarabuła i Przemek Wierzchowski, wcielając się w poszczególne role odgrywają przed obiektywem historie, które widzimy wokół nas, a które nas drażnią, denerwują czy irytują. Niczym w „Kingsajzie” Juliusza Machulskiego odtworzyli naszą rodzimą polską „Szuflandię” o tyle śmieszną, gdy oglądamy ją na zdjęciach czy filmach, o tyle przykrą i smutną, bo wziętą z życia i tragikomiczną, bo wciąż aktualną. Na fotografiach widzimy Polskę przaśną, ortodoksyjną, ograniczoną mentalnie i intelektualnie, przesiąkniętą populizmem i mizoginią, gdzie politycy zamiast tworzenia i podnoszenia standardów społecznych otworzyli przysłowiową Puszkę Pandory.

Zdjęcia z tego cyklu były nagradzane i wyróżniane w konkursach międzynarodowych: International Photography Awards 2016, Tokyo International Foto Awards 2016, ND Awards 2017, International Photographer of the Year 2017, 13th Julia Margaret Cameron Award 2019. Były też prezentowane na łamach Dużego Formatu Gazety Wyborczej.








comments powered by Disqus
Tagi dla tej imprezy:
fotografia wystawa



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--