• Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    „Początek i kontynuacja – otwarcie teatru IMKA w Warszawie”

          W Teatrze IMKA, założonym przez aktora Tomasza Karolaka, na inaugurację  jego działalności 26 marca 2010 r. wystawiona została sztuka „O północy przybyłem do Widawy … czyli Opis obyczajów III” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego.

          Teatr Tomasza Karolaka ma siedzibę przy ul. Konopnickiej 6, w dawnym budynku YMCA (Young Men’s Christian Association). Jest w nim trzecią z kolei sceną artystyczną, obok Teatru Buffo oraz Centralnego Basenu Artystycznego. Teatr IMKA, którego nazwa to spolszczona wersja skrótu YMCA, znajduje się nad CBA, zajmuje górne pomieszczenia. Zostały one wyremontowane, ale w czwartek nie było jeszcze widać szyldu. Tomasz Karolak chce, by jego scena była miejscem, gdzie będą się mogli wypowiadać reżyserzy i aktorzy (jego pokolenia i nie tylko). Zapowiada się więc na to, iż znajdziemy tu ambitny i niekomercyjny repertuar. Świadczy o tym wybór sztuki, którą wystawiono jako pierwszą. „O ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

           Teatr Stanisława Ignacego Witkewicza to klasa sama w sobie, nikomu przedstawiać go nie trzeba. Do jego zakopiańskiej siedziby ściągają tłumy miłośników ze wszystkich stron Polski. We wtorkowy wieczór role uległy odwróceniu. Grupa opuściła Zakopane, by zawitać do Warszawy. Tu wraz z amatorami swej twórczości świętowała 25-lecie istnienia, czemu towarzyszyła konsumpcja olbrzymich rozmiarów tortu. Ale był to ostatni akcent wieczoru dającego przybyłym możliwość nasycenia przede wszystkim zmysłów, serwującego strawę duchową najwyższej klasy – zacznijmy więc od początku.

            Od 27 lutego trwa związany ze skłaniającym do refleksji okresem Wielkiego Postu Festiwal Gorzkie Żale. Na zaproszenie organizatorów, festiwal uświetniła swoim udziałem wspomniana formacja artystyczna, która specjalnie na tę okazję wznowiła inscenizację tuwimowskiego Balu w operze. Do Centralnego Basenu Artystycznego ściągnęły tłumy, gęsto zaludniając specyficzną przestrzeń obiektu.

    Przyznam, że widziałam Bal w operze kilka lat temu odgrywany w „naturalnych” dla niego warunkach zakopiańskiego teatru, ale w zaadaptowaną ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Szczęśliwe dni w Teatrze Dramatycznym     

    Sztukę Samuela Becketta Szczęśliwe dni (z 1961 r.) w reżyserii Antoniego Libery, można było obejrzeć w ubiegły weekend w Teatrze Dramatycznym. Rolę Winnie zagrała Maja Komorowska, Williego - Adam Ferency. Autorką scenografii jest Ewa Starowieyska.     

    Nie mam już nic do zrobienia ani do powiedzenia, ale muszę mówić dalej to cytat z kwestii Winnie, który dobrze charakteryzuje jej sytuację. Ta główna postać dramatu przez półtorej godziny wypowiada monolog (który tylko w kilku momentach przeradza się w ograniczony dialog). Dzięki doskonałej kreacji Mai Komorowskiej nie jest on nudny, choć początkowo wydaje się nieco chaotyczny. Z czasem jednak coraz bardziej wciąga widza. Zaczyna on analizować wypowiadane przez kobietę myśli i odnajduje w nich sens. To, co najbardziej zadziwia na samym początku to scenografia. Winnie tkwi od pasa w dół w ziemi, przypominającej kopiec (tak to wygląda w I akcie). Z powodu tego ograniczenia ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    WYDMUSZKA


    Reżyseria Tomasz Dutkiewicz

    Scenografia Wojciech Stefaniak

    Obsada:

    ANNA GUZIK i JOANNA LISZOWSKA


    Gdy książka już nudzi, gdy przy filmie zaczynamy ostentacyjnie zasypiać (o czym nas uświadamia szturchanie innego widza w kinie,  który swojskim „panie, nie chrap pan”, wyprowadza nas z fazy REM) i gdy nawet koncert zdaje się powszedni niczym schabowy z ziemniakami, to znak najwyższy, iż pora ruszyć się do teatru.

    Dawno, oj dawno mnie nie było w przybytku muz, o którym tak pięknie Grecy rozprawiali. Bez bicia przyznam się, że choć miałem „okres teatralny” w swoim życiu, to skutecznie zastąpiłem go innymi rozrywkami. Ale nadchodzi, o zgrozo!, taki moment, że po prostu człowiek zbiera się w sobie i niczym mityczny wojownik z powaga sytuacji idzie w bój.

    Z góry założyłem, że jak teatr to tylko jakaś komedia - bo niestety nasza kinematografia ostatnimi czasy, nie grzeszy zbyt wyrafinowaną rozrywką. No bo Machulski ze swoją ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Po długiej przerwie spektakl Merlin – inna historia wraca na deski teatru. Przez lata grany był przy kompletach publiczności w Teatrze Narodowym. Od 15 stycznia przedstawienie z nową obsadą aktorską można oglądać w Laboratorium Dramatu.

    Merlin – inna historia Tadeusza Słobodziaka w reżyserii Ondreja Spišáka bazuje na  jednej z najsłynniejszych europejskich legend. Historia ta jest odległa, ale wciąż aktualna. Merlin (Janusz R. Nowicki) – mag, który chce stworzyć w Brytanii królestwo doskonałe wysyła króla Artura (Leszek Lichota) i jego rycerzy na poszukiwanie świętego Graala. Po drodze napotykają przeszkody - dziewice gnębione przez potwory. Każdy z rycerzy wygrywa walkę z okrutnymi stworami, ale żaden próby nie przechodzi. Ulegając urokom dziewic – tracą czystość, zostają zainfekowani złem, a tym samym nie mogą już odnaleźć świętego Graala. Z każdego rycerza wychodzi jakaś grzeszna skłonność – utożsamiona ze zwierzęciem wytatuowanym na ramieniu np. Król Artur - lew - skażony jest pychą, Percewal – smok – lenistwem, Lancelot ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

     „Najbardziej zakręcona farsa jaką kiedykolwiek Państwo oglądali!” -  tak reklamuje się „Podwójna rezerwacja”- nowy spektakl Teatru Komedia (premiera 08.01).  Jednak oglądając sztukę, cały czas ma się wrażenie, że to już było. „Podwójna rezerwacja” bowiem, to typowa komedia pomyłek, ze zdradzającymi się małżonkami w rolach głównych i karykaturalnymi postaciami przewijającymi się gdzieś w tle.  

          Opowieść dotyczy pewnego zamożnego angielskiego małżeństwa, które kocha się niezmiernie, lecz jak to bywa w farsach, seria zbiegów okoliczności i niedomówień prowdzi do katastrofy. Katastrofy, która jednak okazuje się być świetną zabawą dla wszystkich bohaterów. Mamy tu całą feerię postaci – od traktującego wszystko śmiertelnie poważnie Pana Markham, przez wyluzowanego równieśnika i wspólnika w interesach Pana Lodge (świetny Paweł Królikowski), aż po nieco rozwydrzonego bawidamka, dekortora wnętrz Spenlow'a. Jeśli chodzi o role kobiece na uwagę zasługuje Ewa Ziętek (arcymoralna Panna Smythe, której pojawienie się na ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

     

    28 oraz 29 listopada miał miejsce niecodzienne wydarzenie z udziałem grupy Suki off. Akcja toczyła się przez 24 godziny. Począwszy od sobotniego południa aż po niedzielne dwunastokrotne uderzenie zegara powiślański klub zalewała fala fanów alternatywnego teatru.

    Przez całą dobę można było śledzić video arty oraz zapisy wcześniejszych performanców grupy. Wydarzenie uświetniły life acty. Zaczynając od Red Dragona, tranSfera 4.5 po Black Box. Opisywanie performenców jest zadaniem bezpłodnym, sama forma żywego współuczestnictwa i współodczuwania wyklucza możliwość przekazu wrażeń jakie spektakl wywiera. Suki off nie są zabawą dla pensjonarek, nie pomagają w przywróceniu spokoju ducha, nie ogląda się ich miło i przyjemnie. Artyści w swojej sztuce wykorzystują lateks, igły, nowoczesne technologie, wstrząsy elektryczne. Jak to często zdarza się w Body Arcie, tak silnie reprezentowanym za granicą ( Ron Athley czy włoskie Societas Raffaello Sanzio), a tak rzadkim wciąż na rodzimych scenach, artyści nie szczędzą swoich ciał ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

         „Mąż i żona” jest najbardziej gorzką w wymowie komedią  Aleksandra Fredry i jednocześnie najbardziej pikantną, a miejscami wręcz perwersyjną. Autor zadaje w niej pytanie: czy miłość i małżeństwo mogą  iść w parze? Na scenie obserwujemy więc piętrzące się intrygi i „niebezpieczne związki” rozgrywające się w czworokącie – mąż, żona, przyjaciel domu i służąca. Nihil novi sub sole w epoce hrabiego Fredry, a tym bardziej w naszej. Od zarania instytucji małżeństwa literatura bazowała na zdradach, romansach, nieszczęśliwych miłościach , mezaliansach itp. W „Mężu i żonie” mamy to podane w komediowym (jak to u Fredry) sosie lecz jest to chwilami komedia do bólu zabawna, z naciskiem na „ból”.

    Twórcy „Fredry dla dorosłych mężów i żon” granej od dwóch lat z ogromnym powodzeniem w teatrze „Komedia” – producent a zarazem odtwórca roli męża Michał Żebrowski oraz reżyser Eugeniusz Korin – pokusili się o wystawienie współczesnej farsy małżeńskiej przy pomocy dziewiętnastowiecznego ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet


    Plasfodor: „Czyż tylko na to zostałem stworzony, aby być czymś, przez co przepływa prąd istnienia, nie zatrzymując się ani na sekundę. Są dwa wyjścia: albo być tym, co przepływa, albo ekranem, na którym przepływające tworzy znikomy obraz. Co jest istotniejszym?”


    W zagmatwanym świecie Witkacego karykaturalne postacie poruszają kwestie metafizyczne. Jest wśród nich niema Mamalia, ‘dość gruby’ Graf Franz von Telek, 32- letni Plasfodor, Mumia Chińska i bezpłciowy Kobieton. Postaci zapętlają się we wzajemnych stosunkach, nie mogąc znaleźć wyjścia z labiryntu irracjonalnych rozmów. W „Pragmatystach” prawa fizyki i biologii zostają zdeformowane. Atmosfera utrzymana jest w konwencji nadrealizmu, obowiązują tu pewne prawa marzeń sennych z ich absurdalną fantastyką i pozorną alogicznością wypadków. Obrazu dopełniają młodzi aktorzy, którzy na scenie przeobrażają się w groteskowo zdeformowane postaci. Swoje role odgrywają z prawdziwą pasją. Sztuka została wyreżyserowana przez młodego, debiutującego reżysera Krzysztofa Chylę. Zabiera on widzów w podróż ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Tiramisu” to intrygująca opowieść o siedmiu kobietach, które współpracują w agencji reklamowej. Kariera staje się dla nich życiowym celem, dla którego są zdolne poświęcić uczucia, młodość a nawet miłość. W niewinnych kremowych barwach, w których utrzymana jest tonacja scenografii, wychodzi na jaw prawda o cenie, jaką trzeba płacić za sukces.


    Spektakl składa się z siedmiu monologów przeplatanych zbiorowymi scenami. Kobiety pracują pod okiem dyrektorki, świetna rola Anny Gajewskiej, nieustannie wnikającej w życie prywatne koleżanek. Dyrektorka zapełnia swoje życie licznymi bankietami i bezkompromisowym dążeniem do pieniędzy. Dla firmy pracownice są zdolne pójść do łóżka z mężczyznami, dzięki którym zdobywają kolejne kontrakty i podpisują cenne umowy. Joanna Owsianko tworzy na początku obraz pięknych, spełnionych, niezależnych i inteligentnych kobiet. Utożsamiają one różne charaktery, jest wśród nich miłośniczka buddyzmu i jogi, lesbijka jak i shopoholiczka. Siedem monologów to w rzeczywistości siedem spowiedzi, w ...

    czytaj więcej


<< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 >>




redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--