• Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Pierwszy powakacyjny miesiąc dla uczniów, i ostatni miesiąc wypoczynku studenckiego – wrzesień, upłynie pod znakiem otwarcia instytucji, o której – w co nie wątpimy – będzie głośno. Wtedy to swoje wnętrza wszystkim spragnionym wiedzy udostępni Mediateka START –  META – najnowocześniejsze centrum kulturalno – edukacyjne w Europie Środkowo – Wschodniej. A już dziś odbyła się konferencja, z udziałem twórców i pomysłodawców projektu, dlatego informujemy o nim z dwumiesięcznym wyprzedzeniem i zamiarem zdawania sprawy z kolejnych etapów jego funkcjonowania.

     

    Ale czego właściwie mogą spodziewać się Ci, którzy pojawią się na wrześniowej inauguracji na Szegedyńskiej 13? Otóż Mediateka to przestrzeń, która przy użyciu najnowocześniejszych technologii będzie realizowała hasło „bawiąc- uczyć”. Slogan to może nieco wyświechtany i nie zdziwię się, jeśli część z Państwa pokiwa powątpiewająco głową mrucząc pod nosem: znamy to, to już nie raz było. Śmiem twierdzić, że innowacyjność tego przedsięwzięcia bije ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Smutny Fryderyk 2010 – Nagrody Akademii Fonograficznej     

    Tegoroczna, szesnasta już  edycja Gali wręczenia Nagród Akademii Fonograficznej Fryderyk 2010 przybrała formę wyjątkowo skromną  i smutną w porównaniu z ubiegłymi latami. W związku z katastrofą  lotniczą w Smoleńsku w Bazylice oo. Salezjanów 19 kwietnia br. artyści dali koncert w hołdzie jej ofiarom.     

    Z okazji dwusetnej rocznicy urodzin Chopina, gala miała być niezwykle uroczysta i podzielona podobnie jak w ubiegłych latach: w kategorii muzyki rozrywkowej miała odbyć się w Teatrze Polskim, a w kategorii muzyki poważnej i jazzowej we wspomnianej Bazylice przy ul. Kawęczyńskiej. W tym roku organizatorzy oraz artyści zadecydowali, że wydarzenie w formie koncertu odbędzie się w jednym miejscu.

         Artyści reprezentowali różne rodzaje muzyki, wszystkie utwory stosownie do okazji miały charakter refleksyjny i poważny. Koncert poprowadzili Iwona Schymalla i Artur Orzech. Jako pierwszy Nokturn cis-moll opus pośmiertne Fryderyka Chopina zagrał na fortepianie Janusz Olejniczak. Następnie wystąpili: Anna Maria ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Jak urodziny, to z wielką pompą. I tak było na czwartych urodzinach Centralnego Basenu Artystycznego w miniony wtorek, 15 grudnia. Klub zaserwował nam bardzo interesujący program – w ramach imprezy mogliśmy zobaczy nie tylko koncerty zespołów Bullshit Baby, RH+, Moja Adrenalina, Bartenders , ale również obejrzeć filmy studentów  PWSFTviT z Łodzi oraz premierę filmu „Śmiej się foko”, od którego to cała impreza wzięła swoją nazwę. 

    Po pierwsze kilka słów o miejscu –  byłam nim pozytywnie zaskoczona. Od razu po wejściu przekonałam się, czemu klub nazywa się tak, a nie inaczej – scena oraz miejsce dla publiczności to nic innego a właśnie basen, który został w świetny sposób zaadaptowany na różnego rodzaju występy. Poza tym, w przeciwieństwie do wielu warszawskich klubów’ jest tam niesamowicie dużo miejsca, gdzie można potańczyć czy posiedzieć i pogadać. Może wnętrze jest trochę za ciemne i niekiedy można potknąć się o jakiś ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    GRAWITACJA PRZYCIĄGA!

    12.12.09 r. mieliśmy przyjemność gościć  na otwarciu klubokawiarni Grawitacja (ul. Browarna 6). W swoim założeniu klub ma być miejscem pełnym entuzjazmu dla szeroko pojętej sztuki i jej wielbicieli, którzy przy okazji chętnie napiją się smacznej kawy.

    I dokładnie tak jest.

    Sama Grawitacja podzielona jest na dwa sektory: pasywny i aktywny.

    Parter to przestrzeń  obejmująca dwie sale, centrum jednej stanowi bar, drugiej scena. Oba pomieszczenia utrzymane są w przyjemnej dla oka kolorystyce, która zanadto nie rozprasza i działa uspokajająco. Wygodne kanapy i bardzo dobra kawa. Niezmiernie miłe zaskoczenie stanowiło dodawanie do zamówienia ciasteczka z wróżbą. Tu można odpocząć.

    Pierwszy wieczór Grawitacji okraszony był świetną muzyką (dj’e DEF i DTL oraz Dawid Lipski Band), która idealnie wpasowywała się w specyfikę tego miejsca. Ciekawa wystawa komiksu - niestety mało widoczna i ciężka do podziwiania, bowiem komiks wymaga bliskiego kontaktu wzrokowego, a żeby takowy ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Na warszawskim Żoliborzu, przy samym metrze Marymont otwarto nowe studio artystycznego tatuażu. „Impuls”- mimo, że dochodzą z niego podobne odgłosy, zupełnie nie wygląda jak gabinet dentystyczny. Kolorowe ściany i afrykańska stylistyka sprawią, że każdy czuje się tutaj znakomicie. 

    Uśmiechnięty i gadatliwy , prawdziwy pasjonat tatuażu (sam ma ich co najmniej kilka) Tomek, umie wyczarować na ciele naprawdę wszystko.  Sam rysuje i projektuje, chętnie podpowie i udzieli wszystkich niezbędnych informacji.

    Dostępne jest wiele wprost urzekających wzorów  z katalogu, można także przyjść z własnym pomysłem, czy też poprosić Tomek o  zaprojektowanie oryginalnego rysunku, który odzwierciedlałby marzenia klienta. W ofercie znajduje się także poprawiane, czy też nawet  zakrywanie starych tatuaży czyli tzw. cover- up. Tomek śmieje się, że chyba nie mógłby zajmować się w życiu czymś innym.  To jego pasja doprowadziła do otwarcia studia „Impuls”.

    Ale Impuls to nie tylko tatuaże -  Tomek specjalizuje się także w jednej z najpopularniejszej form ozdabiania ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Lekcję historii uważam za rozpoczętą.

    Zabieram Was na Grzybowską 79.

    Tak. To właśnie tam, gdzie kiedyś ogromny kocioł „Babcock-Werke” napędzał tramwaje.

    Tam, gdzie dziś serce Warszawy bije najmocniej.

    Muzeum Powstania Warszawskiego.

    Miejsce, gdzie historia łączy się z nowoczesnością.


    Wybudowane z okazji 60. rocznicy wydarzeń sierpnia 1944, z inicjatywy ówczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, Muzeum Powstania Warszawskiego swoją nowoczesną formę wzoruje na pomyśle wykorzystanym przy budowie Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie i Muzeum Terroru w Budapeszcie. Ta nowoczesna forma wystawiennicza przez nagrania filmowe, dźwiękowe, a nawet zapachy atakuje wszystkie zmysły. Ideą przyświecającą budowie muzeum było nie tylko to, aby o historii przypominać, uczyć jej, ale także wyjaśniać jej zawiły sens. Rozdział historii, którego podjęło się muzeum, jest historią tych, którzy jak pisał Jan Stanisław Jankowski „chcieli być wolni i wolność sobie zawdzięczać pragnęli”.

    Gdy słyszymy powstańcze pieśni, których echo rozbrzmiewa w murach muzeum, gdy czytamy hasła niepodległościowe, kt ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet


    Jeszcze parę lat temu Praga była dla większości Warszawiaków miejscem, w którym diabeł mówi dobranoc. Nikt nie zapuszczał się tam bez ważnego powodu, a sama myśl o pojawieniu się tam wywoływała niepokojące myśli. Praga była zakazaną dzielnicą, jawiącą się jako siedlisko wszelkiego zła. I nagle to się zmieniło. Praga zmieniła swój wizerunek. Artyści zaczęli otwierać pracownie, założono Fabrykę Trzciny i powoli wyłaniała się tu warszawska mekka bohemy artystycznej…

    Ludzi, którzy wpłynęli na zmianę wizerunku tej dzielnicy na pewno przyciągnął niepowtarzalny klimat, oraz to, iż inspirację rzadko można odnaleźć w sterylnej, stworzonej wedle modnych kanonów przestrzeni; inspiracją zaś staje się zazwyczaj coś co odbiega od norm, ma w sobie coś niedoskonałego, zagadkowego. I taka jest właśnie Praga.

    Wjeżdżając na Pragę ogarnia nas wrażenie, że przyjechaliśmy do zupełnie innego miasta. Przyzwyczajeni do mieszanki socjalistyczno-nowoczesnej architektury i odbudowanych kamieniczek nagle znajdujemy się w otoczeniu pięknych, nadgryzionych przez ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

     Miejsce. Przestrzeń ściśle umieszczona w rzeczywistości, pomiędzy czymś a czymś, obok, niedaleko. Są miejsca w Warszawie kuszące, lekkostrawne, te w których atmosfera jest zbyt ciężka, są również takie o których istnieniu nie ma się pojęcia. Miejsce przyciąga podróżnika, oddziałuje na niego, zmusza do wysiłku odkrywania i nagradza dumą, wręcz pierwotną satysfakcją gdy przestrzeń odszukana okazuje się niemal domową, małą arkadią, ulotnym pięknem w chaosie miejskim.

    Warszawskie Powiśle, ulica Dobra 31, niedaleko Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, nieopodal znanego i lubianego ‘zagłębia imprezowego’ z Jadłodajnią Filozoficzną na czele. Miejsce czułe z samej nazwy. Masywne drzwi lekko przytłaczają zabieganego podróżnika gdy ten staje naprzeciw, oto Czuły Barbarzyńca.

    Po wejściu w przestrzeń owej warszawskiej kawiarnio-ksiegarni do nozdrzy dociera subtelna woń parzonej kawy i inny ledwie wyczuwalny zapach-książek. Obok klasyki znaleźć można bestsellery, obok Lubiewa Witkowskiego, Dzienniki Bronisława Malinowskiego. Zbiór nie powalający ilością natomiast niezwykle ciekawy i barwny. Książki na ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    Ulica Foksal większości Warszawiaków wydaje się być miejscem doskonale znanym. Znajduje się przecież w najbardziej ekskluzywnej części śródmieścia. Zwraca na nią uwagę także wielu turystów, przemierzających Nowy Świat. Bardzo malowniczo wyglądają wypełniające ją latem kawiarniane ogródki, ustawione wzdłuż brukowanej ulicy, otoczonej zabytkowymi kamienicami. Warto jest również zwrócić uwagę na jej historię, w niektórych momentach niespodziewanie barwną i zaskakującą.

    Chociaż Foksal swoją nazwę (a także połączenie z Nowym Światem) uzyskała dopiero w 1880 roku, istotną rolę w świadomości mieszkańców stolicy zaczęła pełnić już mniej więcej sto lat wcześniej. Wtedy bowiem Fryderyk Kabryt i Franciszek Ryx otworzyli w tym miejscu ogrody rozrywki. W ten sposób Warszawa miała swój udział w zjawisku niezwykle modnym w całej ówczesnej Europie. W samym Londynie otwarto w XVIII i XIX wieku co najmniej kilka parków, w których eleganckie towarzystwo za drobną opłatą mogło spędzić dzień ...

    czytaj więcej

  • Cena:  darmowa
    Kolportaż:  internet

    ŚWIĄTYNI MĄDROŚCI...

                ... czyli ogród ksiąg i ogród nad księgami.

               Biblioteka UW.

     

    Korzystający ze zbiorów Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego w celu dostania się doń mają do pokonania szereg schodków. Ich konstrukcja jest nieprzypadkowa: mają symbolizować: trudy w dążeniu do wiedzy. Zresztą żaden element nowego gmachu, nie został zaprojektowany przez  architektów Zbigniewa Badowskiego i Marka Budzyńskiego bez głębszego celu.

    Przechodzień idący ulicą Dobrą widzi tablice zawierające zapis nutowy Szymanowskiego, wzory chemiczne i fizyczne oraz teksty w językach z naszego kręgu kulturowego (łacina, staroruski, sanskryt, arabski, hebrajski, grecki) głoszących o wiedzy, mądrości i oświeceniu. Natomiast patrząc w górę przy przekraczaniu progu biblioteki dostrzega łac. sentencję „Hinc omnia” (Stąd wszystko) oraz napotyka baczne spojrzenia filozofów ze szkoły warszawsko –lwowskiej, których sylwetki znajdują się na szczytach kolumn pokrytych ich autentycznym charakterem pisma.

    Sam projekt, wzbudzający liczne kontrowersje (ze względu na swą innowacyjność porównywany do fabryki) ma nawiązywać ...

    czytaj więcej


<< 1 2




redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--