Filmoteka Narodowa wyszła naprzeciw oczekiwaniom pasjonatów kina, uruchamiając gromadzący liczne perełki sprzed lat serwis Repozytorium Cyfrowe. Zarówno fani produkcji aktorskich jak i archiwalnych kronik poczują się usatysfakcjonowani: przestrzeń portalu podzielono na dwa zasadnicze działy: filmy fabularne i dokumentalne.


W dotarciu do potrzebnych, ulubionych czy po prostu nowych, ciekawych pozycji pomoże łatwa w obsłudze wyszukiwarka: do dyspozycji mamy zarówno wyszukiwanie proste, jak i zaawansowane, umożliwiające przeczesywanie zasobów przy użyciu nie tylko oczywistego tytułu, ale i miejsca akcji, gatunku, czy czasu. Tym samym strona okazuje się przydatna zarówno dla użytkowników szukających rozrywki, pragnących umilić sobie czas wolny spędzeniem go w towarzystwie Gangsterów i filantropów czy Mocnego człowieka, jak i tych, którzy kontaktu z filmem potrzebują ze względów zawodowych bądź naukowych. Zapewne niejedna praca historyczna czy antropologiczna powstanie w oparciu o którąś z setek zgromadzonych w repozytorium kronik (ich liczba wciąż rośnie!). Tych zaś, którzy przekonani są, że historia to jedynie nudne, zakurzone, grube tomy wypełnione tysiącami dat, do eskapad przez archiwalne materiały filmowe niech zachęcą tytuły kronik takich jak „Wina w Tymbarku” czy „Leczenie zęba hipopotama”. Uwaga: filmowe ekspedycje przez odmęty historii potrafią naprawdę uzależnić!


Tym bardziej, że Repozytorium stale zwiększa swe zasoby, nowe filmy, w tym wcześniej nigdzie nie udostępniane, dodawane są każdego dnia. A wszystko to dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Minister Bogdan Zdrojewski w dniu inauguracji serwisu osobiście odwiedził siedzibę Repozytorium przy Chełmskiej. Tu odbywa się digitalizacja i ewidencjonowanie materiałów, o których przybyłym na konferencję opowiadały Elżbieta Wysocka, koordynator projektu oraz Barbara Stachowiak, redaktor naczelna portalu.

Warto dodać, że nierzadko cyfrowe zabezpieczenie dzieł polskiej kinematografii dosłownie rzecz ujmując ratuje im życie – w tak kiepskim są stanie na skutek upływu czasu i nietrwałości materiałów analogowych. A już niedługo tak odratowane polskie dziedzictwo filmowe będzie miało szansę godnie reprezentować naszą kinematografię także za granicą: obecnie trwają pracę nad uruchomieniem angielskiej wersji strony. Internauci zaś, mają możliwość udania się w wyjątkową, nierzadko sentymentalną podróż w czasie, bez konieczności opuszczania własnego fotela.

 

 

Tekst: Marta Popławska

Foto: materiały prasowe


 



Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--