Działające przy Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studio Munka, zaprezentowało pięć najnowszych filmów krótkometrażowych wyprodukowanych w ramach specjalnych programów dla młodych twórców: "30 minut", "Pierwszy dokument" i "Młoda animacja".


Pierwszy z przedstawionych filmów to „Pętla”, animacja Artura Kordasa. Film rozpoczyna się dość surrealistyczną sceną widzianą z początku oczami człowieka, który budzi się o poranku na pustyni, zbiera swoje rzeczy rozpoczyna wędrówkę jakby znaną sobie drogą. Kiedy słońce chowa się za pustynnym horyzontem dociera do apokaliptycznego miasta, w którym bloki zasypane do połowy w piasku, zdają się być już dawno opuszczonymi budynkami, pozostawionymi samym sobie po jakiejś katastrofie. Bardzo niepokojący, mroczny obraz Artura Kordasa przywodzi na myśl skojarzenia z grami komputerowymi, takimi jak np. System Shock 2. Choć autor nie przyznaje się do żadnych bezpośrednich inspiracji, to jak sam stwierdził, wychował się na takich grach.


 

Pętla, reż. Artur Kordas



Po "Pętli" zaprezentowano nowatorski, półanimowany dokument zrealizowany w składzie Grupa3czwarte i Grzegorz Wierzchowski. Główny bohater  "Zabawek cesarza" - pan Marek, znany jako Cesarz Kolekcjonerów, rozwijał swoją pasję jeszcze w dzieciństwie. Zbierał różne rzeczy, znaczki, etykiety po napojach, a także zabawki. Dziś ma w swojej kolekcji ponad 40 tysięcy zabawek i, zgodnie z tytułem, to tej części zbiorów pana Marka poświęcony jest film. Niezwykle subtelnie wprowadzone elementy animacji, których obecność z czasem narasta, budują wspaniały, a zarazem zabawny obraz. Genialnie hipnotyzujące połączenie dokumentu i animacji, które kolekcji pana Marka nadaje nowy wymiar. Autorkami części animowanych filmu są Joanna Rusinek i Joanna Wójcik. „Zabawki Cesarza” uważam za szczególnie warty zobaczenia i jeśli tylko nadarzy się okazja, sama chętnie obejrzę go jeszcze raz. Pomysł i wykonanie naprawdę godne uwagi.


 

Zabawki cesarza, reż. Grupa3czwarte, Grzegorz Wierzchowski

 


"Łaska" Elizy Subotowicz - pierwsza z trzech fabuł wyprodukowanych w ramach programów Munka to historia Weroniki, która przyjeżdża do małego miasta wraz z 9-letnią córką, w poszukiwaniu pomocy u księdza w miejscowej parafii. Niezapowiedziana wizyta nie od razu i nie wprost, ale powoli odsłania stosunki panujące między postaciami. Autorka w krótkiej formie jak w soczewce przedstawia całą historię, przeszłość, teraźniejszość i niejasno rysującą się przyszłość bohaterów, bez zbędnych dopowiedzeń, opierając się na subtelnej grze aktorów i precyzyjnej konstrukcji fabuły. W ten sposób nie dając prawie żadnych pewnych wytycznych, delikatnymi liniami zarysowuje złożone relacje postaci. W rolach głównych wystąpili Łukasz Simlat i Maria Czykwin. Ciekawa propozycja, która ukazuje talent reżyserki.



Kolejna fabuła w reżyserii Joanny Wilczewskiej nosi tytuł „Mika”. Porusza temat nie tak łatwy, chociaż sięgając po dość lekką konwencję. 30-letnia bohaterka filmu choć pracuje jako reporterka, w życiu prywatnym jest bardzo wycofana i niepewna siebie. Ta sytuacja wiąże się z jej ułomnością. Ale wydaje się, że wreszcie udaje się jej ułożyć sobie życie niemal na modłę romantycznych komedii. Nieco przewrotna historia, soczyste kolory i pozytywny mimo wszystko wydźwięk filmu ma w sobie ukryty potencjał, który jednak nie został całkiem wykorzystany. Zdaje się, że reżyserka za bardzo chce, żeby widz ją zrozumiał i w przeciwieństwie do autorki „Łaski”, stara się dopowiedzieć każdy szczegół, niejednokrotnie powtarzając przekaz obrazu słowami. Być może rozwinięcie tego filmu w pełnometrażowy obraz pozwoliłoby autorce lepiej rozwiązać niektóre pomysły. Obok Izy Kały w filmie zagrali m.in. Piotr Domalewski i Adrianna Biedrzyńska.

 

 

Mika, reż. Joanna Wilczewska



Film Tomasza Matuszczaka "Serce do walki" to nawiązująca do szekspirowskiego dramatu „Romeo i Julia” fabuła zrealizowana pod względem estetycznym w dość ciekawej konwencji. Główni bohaterowie - Maciek i Julka, mieszkają na osiedlu, którego terenem od lat rządzą kibice z dwóch rywalizujących klubów piłkarskich: Czarnych i Pogoni.  Tymczasem zakochani znajdują się po przeciwnych stronach futbolowej barykady, a ich miłość rozpoczyna serię tragicznych zdarzeń. Film rozgrywa się w nieokreślonej przestrzeni miejskiej, dość mrocznej i apokaliptycznej. Pomysł i estetyka wykonania bardzo ciekawe, chociaż razi czasem trochę sztuczność dialogów. Reżyser tłumaczy to jednak z jednej strony nawiązaniem do teatralnych korzeni pomysłu, a z drugiej próbą posłużenia się skrótem i wizualną metaforą charakterystyczną dla poetyki komiksowej. W głównych rolach zobaczymy m.in. Mariana Dziędziela, Macieja Barskiego i Angelikę Paszkowską.

 

Serce do walki, reż. Tomasz Matuszczak

 

Tekst: Justyna Walczak

Foto: materiały prasowe


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--