Nagroda 2011

reżyseria: Paula Markovitch  

      Pełnometrażowy debiut mieszkającej w Meksyku Pauli Markovitch. Film zalicza się  jako  obyczajowy, w którym dramat jednostki łączy się  z manifestem przeciwko kultowi wojska i dyktatury.

      Akcja filmu toczy się w latach 70. w faszystowskiej Argentynie. Jest to historia siedmioletniej dziewczynki, która skrywa tajemnicę, której wyjawienie może zagrozić bezpieczeństwu całej jej rodziny. Nie zdaje sobie jednak sprawy z powagi sytuacji, co zbudza w matce dziecka strach i panikę.

      Dominują  długi i wolne ujęcia, co powoduje wrażenie, że w filmie niewiele się dzieje. Ujęcia, często przedstawiające stonowane kolorystycznie krajobrazy, są dokładne i przemyślane. Zdjęcia nieraz są  celowo nieostre, pojawiają się nagłe zbliżenia.

      Bardzo ważną rolę odgrywa tu muzyka. Nie jest obojętna, tworzy klimat całego filmu. Nieraz obraz jawi się jako tło do muzyki. Ścieżka dźwiękowa często dominuje nad zdjęciami, mimo że przez cały film powtarza się jeden motyw muzyczny. Miejscami pojawia się znacząca i budząca strach cisza.

      Film ma mocno oniryczny charakter i wzbudza niepokój. Nie mówi o niczym przyjemnym, więc nie ogląda się go z dużą przyjemnością. Warto pamiętać, że jest to film autobiograficzny. Akcja rozgrywa się w miejscach, które reżyserka pamięta z dzieciństwa – w ten sposób tłumaczy ona senność, która przenika ten film.

      Filmowi przyznano wiele nagród, między innymi za zdjęcia i scenografię. W ramach 11. MFF Nowe Horyzonty we Wrocławiu otrzymał Nagrodę  Publiczności.

Tekst: Zuzanna Dolacka

Foto: materiały prasowe


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Kino Muranów nagroda Paula Markowitch



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--