Hugo to najbardziej uznana nagroda przyznawana twórcom science fiction. Jej laureatami zostali m.in.Arhur C.Clarke, Frank Hebert, Philip K.Dick i ... J.K.Rowling (tak, tak, za "Harry'ego Pottera"). Jednym z laureatów został Orson Scott Card za debiutancką "Grę Endera".

    Właśnie ukazał się audiobook tej powieści czytany przez Rocha Siemianowskiego. Trochę mnie dziwi, że w dzisiejszych czasach wydawcy audiobooków nadal wydają je na płytach CD a nie np. na pendrivie. Na szczęście format MP3 pozwolił mi na szybkie przeniesienie książki na smartfona, z którego korzystam częściej, aniżeli z przykurzonego już odtwarzacza płyt kompaktowych.
    Endera poznajemy jako trzecie dziecko rodziny Wigginów. Daleka przyszłość, w której ziemianie usiłują walczyć z galaktycznymi przeciwnikami - robalami. Przyszłość niewesoła, tym bardziej że na posiadanie dzieci trzeba mieć pozwolenie. Armia może w każdej chwili odebrać dziecko, gdy to wykazuje talenty użyteczne do walki z wrogiem. Dzieci są trenowane na arcymistrzów walki, najlepsi zostają dowódcami oddziałów. Wiggin, zakleszczony pomiędzony tożsamością (jego rodzina pochodzi z Polski), dziecięcymi potrzebami a oczekiwaniami otoczenia, wyrasta na prawdziwego Cezara walki.


    Problem z Sci-Fi jest taki, że paradoksalnie jako kategoria literacka podejmująca wizje przyszłości, bardzo szybko się dezaktualizuje ze względu na... teraźniejszość. Podobnie jest z "Grą Endera". Książka opublikowana została w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku. Ruch Solidarności, Polska za żelazną kurtyną walcząca o wolność - autor poświęca tym tematom bardzo dużo miejsca. To dość nieczytelne z punktu widzenia osób, które nie pamiętają tych czasów. Możemy być natomiast dumni z tego, że nasz kraj tak dużo wniósł (mimowolnie) do treści tej powieści. Oczywiście "Gra Endera", to także ciekawa literatura - bardzo oryginalna w formie. Autor nie tylko opowiada fabułę, wkłada w nią dużo szczegółów z kreowanej rzeczywistości. Świat opisany w książce jest pełny. Nie jest jedynie wizją świata przyszłości - książka, jest opisem tego co może kiedyś się wydarzyć.
    Pomimo, że jest to powieść o dzieciach, na pewno nie jest przeznaczona dla dzieci. Ender dorasta w bezwzględnym świecie, gdzie śmierć jest codziennością. Wizja postapokaliptyczna, zresztą typowa dla lat 70 i 80. Odwołuję się tu do filmów "Galaktyka terroru", "Chłopiec i jego pies". Pomysł Orsona Scotta Carda został już skopiowany na rzecz "Żołnierzy kosmosu" Paula Verhoevena. Jeżeli ktoś potrzebuje porównania i widział ten ostatni film, to zapewniam, że "Gra Endera" wygrywa z nim w przedbiegach. Powyższy audiobook zadowoli z pewnością fanów science fiction, innym polecam ją ze względu na smaczki rzeczywistości lat osiemdziesiątych. Jedna uwaga na koniec. Jest duża szansa, że powieść zostanie zekranizowana. Właśnie trwają prace nad skompletowaniem załogi do jej stworzenia.

Tekst: Grzegorz Olędzki www.nietylkofilmowy.blox.pl
Foto: materiały prasowe

Kategoria: Recenzje książek | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--