Kazuo Ishiguro, "Nie opuszczaj mnie", wyd. Albatros
 

Kazuo Ishiguro, urodzony w Japonii angielski pisarz, polskiemu czytelnikowi znany jest głównie jako autor rozsławionej przez filmową adaptację powieści „Okruchy dnia”. Teraz ma szansę zaistnieć ponownie w świadomości polskich odbiorców za sprawą kolejnej powieści, która trafiła na kinowy ekran – „Nie opuszczaj mnie”. Ci, których urzekła filmowa historia z Keir’ą Knightley i Carey Mulligan, z pewnością z przyjemnością sięgną po książkowy oryginał, by poszerzyć swój odbiór o pierwowzór literacki. Ci, którzy nie zetknęli się z obrazem filmowym, będą mieli z kontaktu z książką jeszcze większą przyjemność, mając po raz pierwszy do czynienia z tajemnicą, którą ona kryje. Fabuła zaczyna się niewinnie: znajdujemy się w Anglii u schyłku dwudziestego wieku, w szkole, najwyraźniej elitarnej – jej wyjątkowy charakter na każdym kroku podkreślają nauczyciele. Śledzimy losy młodych uczniów: snującej opowieść Kathy, dwójki jej przyjaciół (jak się później okazuje, ich relacje są bardziej skomplikowane) Ruth i Tommy’ego. Na pierwszy rzut oka jest to kolejna powieść o dorastaniu w środowisku szkolnym, pierwszych zauroczeniach, porażkach, sukcesach. Tymczasem w miarę upływu kolejnych stron czytelnik nabiera kolejnych wątpliwości: gdzie podziewają się chociażby rodzice nastolatków, czy elitarna szkoła to jednocześnie sierociniec? Kolejne elementy układanki zdają się przestawać do siebie pasować, aż do momentu, gdy zdobędziemy klucz do ich poprawnego ułożenia – odkrywamy tajemnicę, wszystko wraca na swoje miejsce. Szokująca tajemnica szkoły wprowadza do powieści elementy science-fiction, zahaczając o będący teraz jednym z naczelnych problemów moralnych temat. Także lektura ta stanowi fabularną wypowiedź dotyczącą tej niejasnej, wzbudzającej kontrowersje i będącej pretekstem do wielu publicznych debat kwestii – jakiej? Nie mogę zdradzić, by nie odebrać tym czytelnikom, którzy nie widzieli jeszcze filmu, przyjemności z lektury i zaskoczenia. Zaznaczę natomiast, że akcja książki rozwija się bardzo powoli, a temat aż prosiłby się – od momentu wprowadzenia go na scenę główną, dla kontrastu z dotychczasową sielanką – o większą dynamikę. Brakuje mi buntu głównych bohaterów, mimo nieśmiałych prób podejmowania zmiany własnego losu razi ich bierność i zgoda na tragedię, zgotowaną przez osoby trzecie. Co nie zmienia faktu, że po pozycję tę warto sięgnąć, chociażby jako po interesującą, książkową propozycję rozwinięcia dyskusji obecnych we współczesnym społeczeństwie, problem moralno – naukowy obleczony w szatę historii miłosno – obyczajowej.



Kategoria: Recenzje książek | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--