Czas przemian? - film pt. „Trzy minuty. 21:37” Macieja Ślesickiego już na ekranach kin

„Trzy minuty. 21:37”

Scenariusz i reżyseria: Maciej Ślesicki

Zdjęcia: Andrzej Ramlau

Muzyka: Przemysław Gintrowski

Obsada aktorska: Krzysztof Stroiński (reżyser), Agnieszka Grochowska (nauczycielka), Bogusław Linda (malarz), Lidia Sadowy (córka reżysera), Modest Ruciński (właściciel psa), Paweł Królikowski (ojciec chłopca), Marcin Walewski (chłopiec), Marek Siudym (sąsiad), Waldemar Błaszczyk (lekarz), Tomasz Karolak (pacjent), Jacek Braciak (komornik), Sławomir Orzechowski (producent filmowy) i inni.

Od lewej: Krzysztof Stroiński, Agnieszka Grochowska, Lidia Sadowa i Bogusław Linda

      Film jest mieszanką dramatu, kina akcji, satyry i romantycznej komedii. Maciej Ślesicki nawiązuje w nim do wydarzenia historycznego, kiedy to 9 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:37, dokładnie w tydzień po śmierci papieża Jana Pawła II, miliony Polaków zgasiło światła w swych domach, by zamanifestować jedność i oddać hołd zmarłemu. Ponoć wyzwoliła się wówczas energia emocjonalna o ogromnym potencjale. Trzy minuty, o których mowa w filmie, to czas przemian i przewartościowań w życiu głównych bohaterów. Cztery historie, składające się na całość obrazu, opowiedziane zostały z punktu widzenia każdego z nich. Osoby te powiązane są ze sobą. Bohater jednej historii gra rolę drugoplanową lub epizodyczną w innej. Reżyser i scenarzysta zastosował w filmie ciekawą, pozbawioną tradycyjnej chronologii kompozycję zdarzeń. Częste są więc retrospekcje, zmiany wątków, a historia właściciela psa opowiedziana jest odwrotnie niż zwykle – od końca do początku.

Od lewej: Lidia Sadowa, Bogusław Linda i Maciej Ślesicki

     Pierwsza nowela pt. „Reżyser” to opowieść o miłości bez jednego pocałunku. Reżyser alkoholik, który utracił sens tworzenia, zmuszony zostaje przez producenta filmowego do nauki języka angielskiego. Zakochuje się w swojej nauczycielce. Ta historia niesie ze sobą pozytywne przesłanie. Mówi o tym, że w sytuacji zwątpienia i rezygnacji można poznać bratnią duszę, że możliwa jest miłość bez burzenia dotychczasowego życia i cierpienia innych.

Od lewej: Bogusław Linda, Maciej Ślesicki, Bogdan Sadowski i Roch Dąbrowski

     Druga nowela pt. „Malarz” opowiada o artyście, który żyje w związku z córką reżysera. W jego pracowni zobaczymy obrazy Michała Wareckiego, artysty malarza, absolwenta ASP w Warszawie. Pewnego dnia główny bohater staje się ofiarą brutalnego napadu, w następstwie którego jest całkowicie sparaliżowany. Tym samym skazany zostaje na wegetację w szpitalnej „umieralni”. Mózg malarza jest w pełni sprawny. Prowadzi on „rozmowę” z Bogiem, którą widz słyszy. Prosi w niej, by mógł dożyć chwili narodzin swego dziecka. Czasem nazywa Boga sadystą, innym razem spowiada się z grzechów i opowiada o tym, co dzieje się w szpitalu. Jego historia jest brutalna i przejaskrawiona.

Maciej Ślesicki

     Trzecia nowela pt. „Koń” jest krytyczna, dramatyczna i symboliczna zarazem. Bezrobotny człowiek o kryminalnej przeszłości, kłusownik i bimbrownik, samotnie wychowuje syna. Dzieciak pewnego dnia znajduje na podwórku konia. Opiekuje się zwierzęciem i z czasem przywiązuje się do niego. Ta wzruszająca historia kończy się dramatycznie. Ma ona charakter symboliczny. Jeśli koń symbolizuje wolność, a mieszkańcy miejscowości, w której mieszka ojciec z synem, stereotypowych Polaków, to jest ona ostrzeżeniem.

Krzysztof Stroiński

     Przez wszystkie trzy historie przewija się czwarta opowieść o młodym mężczyźnie, właścicielu psa. Pewnego dnia człowiek ten buntuje się przeciwko głupocie, znieczulicy i agresji i sam staje się sprawcą przemocy. Jest to nowela kryminalna z elementami kina akcji.

     Wszystkie historie przenikają się wzajemnie, co daje efekt dynamicznej i interesującej fabuły. Świetnie zagrali swe role Krzysztof Stroiński, Paweł Królikowski, Agnieszka Grochowska i Marcin Walewski. Na 35 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2010 r. Agnieszka Grochowska dostała nagrodę indywidualną za drugoplanową rolę kobiecą, a trzynastoletni Marcin Walewski wyróżnienie za najlepszy debiut aktorski. Krzysztof Stroiński i Bogusław Linda obsadzeni zostali w rolach, których do tej pory jeszcze nie grali i z którymi raczej ich nie kojarzymy, co również przemawia na korzyść filmu.

Bogusław Linda

     Przy serii negatywnych zdarzeń wydźwięk „Trzech minut …” jest w końcowym efekcie pozytywny i optymistyczny. W całości film jest bardzo krytyczny wobec współczesnego społeczeństwa polskiego. Ukazuje jego powierzchowną religijność i mentalność, której nie jest w stanie zmienić nawet śmierć Papieża Polaka. Film skłania do refleksji i sprawia, ze uczucie smutku po obejrzeniu go nie mija szybko.

     W celu promocji „Trzech minut …” stworzony został portal www.wkurzamnie.to oraz gra interaktywna w formie komiksu, w której można się wcielić w jednego z bohaterów.

     Zdjęcia do artykułu zostały zrobione w Kinie Kultura, podczas konferencji prasowej towarzyszącej pokazowi przedpremierowemu filmu. Wchodzi on na ekrany kin 1 kwietnia 2011 roku.

Tekst i foto: Ewa Balana

Modest Ruciński

Agnieszka Grochowska


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--