„Aurora i Archanioł”, reż. Augustyn Diaz Ynes    

Tytułowa bohaterka: Aurora  - wywodząca się ze środowiska prostytutek i kryminalistek, przedstawionych jako silne kobiety połączone solidarnością płynącą  ze wspólnoty płci - w efekcie nieudanej próby kradzieży ląduje w więzieniu.

Jej siostra – Ana, wydawałoby się że na skutek uśmiechu losu – bierze ślub z bajecznie bogatym Felixem, handlarzem narkotyków. Jednak wnet okazuje się, że bajkowe wesele było zapowiedzią szarej codzienności, zamknięcia w złotej klatce i siniaków od brutalnego męża. Chcąc zemścić się na Felixie, Ana - obok topienia smutków w alkoholu - zaczyna obmyślać przewrotny plan: jak okraść wpływowego męża.

Gdy pobita przezeń do nieprzytomności w stanie śpiączki ląduje w szpitalu, jej przyjaciółki, wraz z Aurorą, której ułatwiły wyjście z więzienia, zabierają się za jego realizację. Mszczą się zatem na wrogu, który pozbawił zdrowia a najprawdopodobniej i życia jedną z nich, robiąc to, co najlepiej potrafią: dokonując rabunku, wykazując się imponującą wiedzą w dziedzinie podkopów i konstruowania broni. Tych, którzy stają na ich drodze – mężczyzn, pokonują kobiecymi wdziękami z jednej, i zupełnie niekobiecą – jeśli posługiwać się językiem powszechnie przyjętego męsko-damskiego podziału – przemocą z drugiej strony.

Można by powiedzieć, że film pokazuje siłę kobiet, ich solidarność i zapisać mu to na plus, gdyby ich głównym orężem, za pomocą którego ratują się z opałów i walczą z groźnym przeciwnikiem wykorzystując jego słabość do kobiecych wdzięków, nie był najzwyklejszy w świece seksapil, tu: zasadniczo pod postacią prostytuowania się. Nie chcąc być dłużej pomiatane przez mężczyzn, zaczynają pomiatać nimi, będąc pomiatane przez nich na własne życzenie. Cóż, może nie o ukazanie siły „płci słabej” reżyserowi chodziło.

Największym natomiast plusem filmu jest świetna, dynamiczna muzyka, nadająca tempa i tak szybkiej, napędzanej meksykańskim temperamentem, akcji. I Diego Luna w roli Gabriela oczywiście.  

                                                      Marta Popławska

 

 



Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--