OKIEM  OBSERWATORA

BEM! MUSICAL O PATRIOTACH I RENEGATACH – reż. Michał Walczak

Teatr Syrena; Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach; Pożar w Burdelu


Akcja #zostańwdomu

Spektakl na facebooku


Ale się porobiło! Okazuje się, że sprawdzają się nie tylko mroczne przepowiednie, ale również trzeźwe ostrzeżenia naukowców, np. o nadchodzących pandemiach. Większość ludzi traktowała je jak „Strachy na Lachy”, a tu, bum! Hokus pokus i jest, dzieje się! Może jeszcze nie tak jak na filmach katastroficznych, ale przyszło Bubu, straszy i totalnie dezorganizuje dotychczasowe życie, we wszystkich dziedzinach. W kulturze też, a dosyć powszechny jest sąd, że w kulturze – szczególnie! Ale jak to bywało już wiele razy w przeszłości, ludzie kultury nie poddali się, tylko starają się funkcjonować i działać w nowej rzeczywistości. A ta jest dla nich skrajnie nie sprzyjająca z tego prostego powodu, że artysta bez widza / odbiorcy nie istnieje. Tak samo jak sportowiec bez kibiców. Dlatego wszelkie zawody, rozgrywki i występy, łącznie z tymi najważniejszymi o zasięgu globalnym, zostały odwołane lub zawieszone, nie wiadomo na jak długo.

A kultura? Działa!! Ponieważ nie może funkcjonować „na żywo”, przenosi się do sieci komputerowych i tam poczyna sobie coraz śmielej. Występują poszczególni artyści, a  całe zespoły dają koncerty on-line. Już nawet „zwykli” ludzie śpiewają na balkonach i relacjonują to w sieci. Nic dziwnego, że również oficjalne instytucje takie jak kina, opery, filharmonie, teatry, muzea uaktywniają się w trybie on-line. 

 


Jednym z pierwszych teatrów, który udostępnił spektakl w ten sposób, jest Teatr Syrena. Dzięki temu  bez wychodzenia z domu, moszcząc się na swojej ulubionej kanapie i popijając…. kawę lub herbatę, można było obejrzeć spektakl „Bem! Musical o patriotach i renegatach”, w reżyserii Michała Walczaka.

Dziwne wrażenie! Wiele razy widziałem te same przedstawienia na scenie i w telewizji (oczywiście mam na myśli nagrania spektakli ze sceny, a nie sztuki powstałe w ramach teatru telewizyjnego) i do tej pory byłem zdecydowanym zwolennikiem spektakli teatralnych na żywo.

Okazało się, że „Bem! … „ zalicza się do tych przedstawień, które prawie nic nie tracą gdy ogląda się je w TV. Oczywiście! Nie ma się co oszukiwać, to nie to samo, co wrażenia / doznania na widowni teatralnej. No ale tam działa magia teatru! Jak śpiewał dawny filar Teatru Syrena (a także jego dyrektor i kierownik artystyczny),  Kazimierz Krukowski – „Lopek”: „Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”.

Bem!...” powstał siłami Teatru Syrena, Teatru im. Stefana Żeromskiego i twórców Pożaru w Burdelu, dzięki temu mógł zaistnieć spektakl o takiej tematyce i z takimi postaciami, potraktowanymi w taki sposób.

Ponieważ Pożar w Burdelu specjalizuje się w dosyć obcesowym traktowaniu i odbrązawianiu spiżowych postaci z historii i polityki, kogo tu nie ma? Jest Naród i jest Polska, car Mikołaj I i Lelewel oraz Piłsudzki; Mieszko I z Dobrawą, Papież Grzegorz XVI, hrabia Zamoyski, Dmowski, Słowacki i Mickiewicz i oczywiście Freud. Nie sposób wymienić wszystkich, bo są jeszcze hurysy i Sułtan; nasz rodzimy Dresiasz i wampir Dracula; Warszawianka i Swarożyc. No i oczywiście bohater tytułowy – Józef Bem!

To dopiero była ciekawa postać. Polak i żołnierz z krwi i kości, nie znający lęku bohater dwóch narodów – Polski i Węgier, gdzie najwięksi poeci sławili jego imię. Nieformalny, choć faktyczny dowódca trzeciej rewolucji wiedeńskiej. Idealny kandydat na pomniki i miejsce w panteonie najbardziej zasłużonych postaci. Ma tylko jeden feler. W jesieni życia przeszedł na islam, osiadł w Aleppo i prowadził żywot bogobojnego muzułmanina, jako  Murad (imię) Pasza (tytuł). Gdyby tylko chodziło o to, że nowym życiu zdążył jeszcze skutecznie powalczyć dowodząc wojskami Sułtana, w randze feldmarszałka, wybaczono by mu to, ale – POLAK  KATOLIK, bohater obrony Woli przed największym wrogiem, czyli Moskalem – MUZUŁMANINEM!?!? Nooo, tego to już za wiele!

Ale to wymarzona wręcz postać dla konwencji Pożaru w Burdelu, a dzięki Teatrowi Syrena i Teatrowi im. Stefana Żeromskiego z Kielc, powstał całkiem udany spektakl (musical), który ogląda się z zainteresowaniem.  

Niestety, „Bem!...” nie jest już grany w Warszawie, ale jeżeli będą Państwo mieli okazję zobaczyć go w Kielcach, warto wybrać się na tę nie szkolną wersję historii. A może natraficie na „Bema!...” gdzieś w nieprzebranych otmętach internetu? Warto pogrzebać!

OBSERWATOR zachęca do obejrzenia sztuki teatralnej w internecie, a nie na żywo?! Ale się porobiło!

TEKST: KRZYSZTOF  STOPCZYK

FOTO: materiały prasowe Teatru Syrena

 

PS: W internecie warto teraz pogrzebać, bo pojawia się dużo spektakli teatralnych, operowych i filmów, zarejestrowanych koncertów muzyki poważnej i młodzieżowej, czy tras muzealnych, które „w realu” są już nieosiągalne.



Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--