OKIEM  OBSERWATORA

Teatr  KAMIENICA

UPIÓR  w KUCHNI

 

02 marca 2020  PREMIERA


 

Na początek troszkę historii. Jestem ciekaw, kto z Państwa zgadnie jaka komedia kryminalna miała w odstępie 17 lat dwie inscenizacje, w następujacych obsadach:

Pierwsza (rok 1976): Zofia Mrozowska / Grażyna Staniszewska / Roman Wilhelmi / Jan Machulski / Marek Walczewski / Wiktor Zborowski / Włodzimierz Boruński? No, no! Całkiem niezła!  

A teraz ten sam spektakl, tylko obsada z roku 1993: Irena Kwiatkowska / Hanna Śleszyńska / Leonard Pietraszak / Wiktor Zborowski / Marek Kondrat / Krzysztof Kowalewski / Marek Bargiełowski / Paweł Wawrzecki / Stanisław Brudny / Andrzej Butruk. Uff!

 


 

 

Rok 2020 przyniósł nam (widzom) niespodziankę. Znakomita komedia powróciła na deski teatralne i to  znowu w doborowej obsadzie: Maria Pakulnis / Andżelika Piechowiak / Jerzy Bończak / Krzysztof Kiersznowski / Sebastian Konrad / Sławomir Orzechowski / Michał Piela / Maciej Wierzbicki / Mirosław Zbrojewicz,  

Przyszedł czas na rozwiązanie zagadki jaki to spektakl: to „Upiór w kuchni”. Autor: Patrick G.Clark; Reżyseria: Tomasz Sapryk; Scenografia: Witek Stefaniak; Opracowanie muzyczne: Igor Przebindowski; Kostiumy: Aneta Suskiewicz. Premiera odbyła się 2 marca 2020, w Teatrze Kamienica, a zaszczycił ją swoją obecnością sam autor!

Po kilku ostatnich, całkiem udanych premierach sztuk współczesnych, Kamienica wypróbowanym trybem znowu sięgnęła do kanonu. Wcześniej były to (jeszcze są w repertuarze!)  – „Kolacja na cztery ręce” i „Czarna komedia”, a teraz zmierzyła się z „Upiorem w kuchni” Odważne! 

Twórcy postanowili nie eksperymentować, tylko poszli śladami dwóch wcześniejszych inscenizacji. Mam na myśli scenografię, kostiumy, rekwizyty, efekty teatralne (np. burzy z piorunami, grzmotami i ulewą, dzwonki do drzwi, pojawiające się deus ex machina postacie, zwarcia prądu itd.). Już dawno nie było w Teatrze Kamienica tak tradycyjnego spektaklu! To nie jest zarzut! Wprost przeciwnie! Widz dostaje kawał porządnego, tradycyjnego teatru, w którym jest wszystko, to znaczy cała maszyneria teatralna, ale przede wszystkim aktorzy! 

Ponieważ jest to kryminał, nie mogę dokładnie opisywać fabuły. Z grubsza rzecz ujmując, w małym angielskim pensjonacie rodzinnym, prowadzonym przez mamę i córkę, co i raz umierają, bądź znikają kolejni goście. Przypadek, czy jakaś inna przyczyna? 

Z punktu widzenia dwóch pań, po początkowym braku problemów, zaczynają  pojawiać się coraz większe komplikacje, które nieuchronnie zmierzają do jakiegoś rozwiązania. Aby dowiedzieć się jakie to komplikacje i jakie jest końcowe rozwiązanie, trzeba wybrać się do Teatru Kamienica na „Upiora w kuchni” i zobaczyć.

A warto! Maria Pakulnis [Laura Collins - Mama] i Andżelika Piechowiak [Cynthia Collins - córka] stanowią zgrany, wzajemnie uzupełniający się duet. Mama wcale nie jest tak nobliwa, za jaką uważa ją otoczenie, a córka tak zwariowana, na jaką wygląda. Pakulnis i Piechowiak świetnie bawią się na scenie i dzięki temu ich postacie są wręcz sympatyczne i wcale nie tak odrażające jak powinny być, sądząc po czynach dokonywanych przez nie.

Drugim duetem który zaskarbia sobie sympatię i uznanie publiczności są Jerzy Bończak [pastor Sheppard] i Michał Piela [Marcus]. Przezabawni!

Z pozostałych wyróżniłbym jeszcze Krzyszofa Kiersznowskiego [Mike Speely] i Mirosława Zbrojewicza [inspektor Hunt]. To ogromna frajda oglądać tych dwóch aktorów z reguły grających bądź gangsterów, bądź typy o nie za bardzo kryształowym  charakterze, tu występujących w rolach troszkę ciamajdowatych. Naprawdę jest na co popatrzeć i z czego się pośmiać!   


TEKST: KRZYSZTOF  STOPCZYK

FOTO: materiały prasowe Teatru KAMIENICA

 


Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Obserwatora Okiem



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--