Od 20 do 24 października we Wrocławiu, odbywa się pierwsza edycja American Film Festival. Organizatorzy podkreślają, że to przedsięwzięcie na pewno będzie kontynuowane w następnych latach. Mają też nadzieje, że poszerzy się o nowe inicjatywy i pomysły, które przybliżą polskim kinomanom Amerykę filmową w całej swej różnorodności. Bo właśnie o to w festiwalu chodzi – by pokazać, że Ameryka to nie tylko hollywoodzkie produkcje z fabryki snów. Amerykańskie dzieła to również „kino środka” cechujące się sprawnym warsztatem, oraz różnorodne filmy niezależne. Twórcy festiwalu starali się jak najlepiej dobrać repertuar tegorocznego AFF. Widzowie będą mogli zatem za pośrednictwem kina ujrzeć i postarać się zrozumieć, ten niesamowity konglomerat kulturowy, jakim są Stany Zjednoczone.

Festiwal ma również przełamać stereotyp, jaki od pewnego czasu funkcjonuje w postrzeganiu amerykańskiej kinematografii. Przyjęło się bowiem sądzić, że w Europie powstają produkcje ambitne, a za oceanem komercyjne, nastawione  na szeroki odbiór i ogromne zyski. Filmy, które zobaczymy w ramach festiwalu mają udowodnić, że jest to złudny pogląd, bowiem w Ameryce też kręci się wyrafinowane artystycznie dzieła. Problem w tym, że producentom europejskim nie opłaca się wpuszczać ich na ekrany naszych kin.

Oprócz głównego celu, AFF ma też pełnić funkcję edukacyjną. Obok najnowszych produkcji, widzowie będą mogli zobaczyć klasykę kina amerykańskiego. Jak podkreślają organizatorzy, chodzi tu o młodego odbiorcę, który być może nie miał okazji zapoznać się z wielkimi tytułami, które dla trochę starszego pokolenia są pozycjami sztandarowymi. AFF łączy zatem przeszłość i teraźniejszość Ameryki na srebrnym ekranie. Ciekawym pomysłem wydaje mi się ukazanie zagadnień i problemów, które nękały Amerykę w przeszłości, a i dziś nie są do końca rozwiązane. Zobaczymy zatem w kinie takie tematy jak: kontrkultura, wojny, Afroamerykanie; z perspektywy dzisiejszej i dawnej.

Filmy podzielone zostały na sekcje tematyczne. Kilkadziesiąt pozycji będzie dystrybuowanych w Polsce po raz pierwszy. Widzowie będą mieli niepowtarzalną okazję zobaczyć przedpremierowo (bo oficjalnie wejdzie do kin 12 listopada) genialny film Banksyego – Wejście przez sklep z pamiątkami. Dwanaście z prezentowanych tytułów ma swoje europejskie premiery właśnie we  Wrocławiu, co według mnie świadczy o wysokiej randze tego wydarzenia i wielkim  zaangażowaniu organizatorów. Projekcjom będą towarzyszyły spotkania z gośćmi związanymi z filmami, którzy specjalnie z okazji AFF zjawią się w naszym kraju.

Dokładny repertuar i ceny biletów można znaleźć na stronie festiwalu. Mi pozostaje jedynie zachęcić wszystkich do wybrania się do Wrocławia i westchnąć z żalem, iż tak ciekawy i oryginalny festiwal nie odbywa się w Warszawie.


Tekst: Katarzyna Kucharska




Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
American Film Festival Wrocław



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--