Teatr Kamienica

 

PREMIERA  - 06 listopada 2019

 

Takiego sezonu Teatr Kamienica jeszcze nie miał w swojej historii. Zresztą trudno znaleźć jakiś inny warszawski (i nie tylko) teatr, który wystawiałby premierę co miesiąc. I to nie dwa, trzy razy z rzędu, bo tak to się zdarza, ale od początku sezonu, regularnie co miesiąc Kamienica zaprasza na nowy spektakl. I jak dowiadują się ciekawskie wróble teatralne, wcale nie zamierza zwalniać tempa!

 


W czasie, gdy za oknami jest coraz bardziej markotno, gdy wszystkich ogarnęła już gorączka podsumowań i bilansów na koniec roku, a amok przedświąteczny rozkręca się z każdą godziną, proponuję Państwu chwilę relaksu i znakomitej zabawy. Bo najnowsza premiera, czyli „Zacznijmy jeszcze raz” autorstwa Aleksanda Wolfa i w reżyserii Tomasza Sapryka, niewątpliwe znakomitą zabawą jest i aplikuje 100 % relaksu.

Właściwie na scenie widzimy samo życie. Śmiem twierdzić, że większość osób na widowni zetknęła się, bądź  właśnie boryka się z problemami i sytuacjami pokazanymi w tej sztuce. I to zarówno na poziomie najszerszym (np. zapracowanie, egocentryzm powodujący nie dostrzeganie problemów najbliższych, cały czas pogłębiający się zanik umiejętności pozytywnych rozmów między ludźmi), jak i do wydawać by się mogło drobiazgów, które okazują się wcale nie takimi drobiazgami, a ich suma stanowi już bardzo poważny problem (np. ”ja lubię góry, a ty morze”, czy bukiet kwiatów jako antidotum na różne problemy).

Nie ma na widowni człowieka, który by nie znał z autopsji, tych sytuacji oglądanych na scenie. Jednak co innego samemu uczestniczyć w czymś, a co innego zobaczyć to z zewnątrz. Uczestnicząc w tych wydarzeniach nawet ich nie rejestrujemy, nie zauważamy, że wchodzimy na kruchy lód lub przekraczamy cienką czerwoną linię. A w teatrze, siedząc w wygodnych fotelach i patrząc na rewelacyjną grę Aldony Jankowskiej i Tomasza Sapryka i słuchając równie rewelacyjnego tekstu Aleksandra Wolfa, raptem zaczynamy dostrzegać dużo więcej niż w prawdziwym życiu.

Oczywiście - jest to komedia! Ale oparta na bardzo nie komediowych zdarzeniach i sytuacjach z życia wziętych!

Zacznijmy jeszcze raz” przywodzi na myśl inny spektakl, o bardzo podobnym tytule. W Sylwestra 1986 r., w Teatrze Studio, odbyła się premiera sztuki Woody Allena, „Sam, zagraj to jeszcze raz”, w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Tamten spektakl inspirowany był słynną „Casablancą” [reż. Michael Curtiz], z legendarnymi rolami Ingrid Bergman i Humphreya Bogarta. Zresztą Bogart, w osobie Waldemara Kownackiego występował na małej scenie teatru Studio, a swoja pierwszą „zawodową” rolę grał obecny Rektor Warszawskiej Akademii Teatralnej – Wojciech Malajkat (wcześniejszego Hamleta grał jeszcze jako student). W główną rolę kobiecą wcieliła się niezapomniana i jak zawsze znakomita Gabrysia Kownacka, a partnerowała jej Dorota Kamińska. Spektakl był grany przez wiele lat, przy wypełnionej po brzegi widowni. I tego życzę „Zacznijmy jeszcze raz”, bo ten spektakl ma wszelkie dane po temu. Tekst Wolfa jest rewelacyjny. Jankowska i Sapryk grają znakomicie. Scenografia Witolda Stefaniaka jest taka, jaka powinna być, a światło i dźwięk – bez zarzutu. A więc jest moc! I jeżeli tak zostanie, to powtórka sukcesu „Sam, zagraj to jeszcze raz” jest wielce prawdopodobna.

Ja w każdym razie życzę tego całemu zespołowi zaangażowanemu w powstanie spektaklu, a Państwu gorąco polecam wybranie się do Teatru Kamienica, nie tylko w okresie świąteczno – noworocznym, czy karnawałowym. Jak Państwo nie dostaniecie teraz biletów, warto poczekać!

Ze świątecznymi pozdrowieniami


TEKST: KRZYSZTOF  STOPCZYK

FOTO: materiały prasowe Teatru Kamienica 

 


Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--