OKIEM  OBSERWATORA

KULTURALNE  SUGESTIE  PRZED  WAKACJAMI

 

„Już za parę chwil, za chwil parę / weźmiesz plecak swój i gitarę”, tak się kiedyś śpiewało przed wakacjami. Nic nie stoi na przeszkodzie aby znowu zanucić ten szlagwort, tym bardziej, że wakacje i urlopy właśnie się zaczynają. I dlatego pozwalam sobie na małą podpowiedź dotyczącą wspaniałych miejsc, które kulturalny warszawiak powinien odwiedzić w sezonie letnim. Mam świadomość, że w ciągu zapracowanego roku, raczej nie ma szans na taki kulturalny wypad.  Ale w czasie wakacji? I owszem!

 


Obydwa znajdują się w Gdańsku!

Pierwsze miejsce do odwiedzenia którego zachęcam, to:

POLSKA FILHARMONIA BAŁTYCKA im. Fryderyka Chopina w Gdańsku. Już samo jej położenie jest rewelacyjne, na słynnej wyspie Ołowiance, bezpośrednio nad Motławą. Jeżeli ktoś nie był w tamtych okolicach przez kilka lat, przeżyje bardzo pozytywny szok! Cały ten kwartał Gdańska, to jest już najwyższy poziom europejski. Pieczołowicie odrestaurowano stare kamienice i spichlerze, a te nowo budowane, na zewnątrz niczym nie różnią się od zabytkowych budowli! Do tego dochodzą odrestaurowane uliczki, chodniki, a w tym roku pojawiły się znakomite miejsca do siedzenia (pojedyncze i podwójne foteliki i leżanki), na których można wygodnie siedząc lub leżąc, pokontemplować cudowne widoki.

A jest na co popatrzeć, np. na budynek Filharmonii Bałtyckiej, która ma siedzibę w zabytkowych, przebudowanych i rozbudowanych obiektach dawnej miejskiej elektrowni, z końca XIX wieku. Jej neogotycka  fasada z surowej, czerwonej cegły,  zdobiona rozetami, flankami i wieżyczkami jest piękna. W czasie II wojny światowej budowla została poważnie zniszczona, ale w latach 1998-2005 zrealizowano nowatorską w skali kraju rewitalizację tego obiektu, zamieniając go w królestwo muzyki.

Filharmonia Bałtycka posiada główną salę koncertową na 1000 miejsc; salę kameralną (jazzową) na 200 miejsc; dwie sale wielofunkcyjne; foyer (sala wystawowa); hotel na 60 miejsc; zaplecze.

Główna sala koncertowa wyposażona jest w najnowocześniejszy sprzęt oświetleniowy i nagłośnieniowy, specjalnie zaprojektowane ruchome podsufitowe ekrany oraz materiały wykończeniowe sali pozwalające na dowolną konfigurację akustyki.

Ciekawostką jest historia 91-głosowych  organów, które wybudowała w 1955 szwajcarska firma Kuhn w katedrze w Lozannie, a do Filharmonii Bałtyckiej zostały przeniesione z Lozanny w 2004.

O walorach głównej sali koncertowej mogłem przekonać się w końcu kwietnia tego roku, w czasie wielkiej GALI  POMORSKIEJ  NAGRODY  ARTYSTYCZNEJ.

Była to już XX – jubileuszowa Gala, a więc miała szczególnie uroczysty charakter. Jak zawsze w takich przypadkach program przewidywał część oficjalną i artystyczną. W tej pierwszej wręczane były nagrody i wyróżnienia, a otrzymali je:

- w kategorii: Kreacje Artystyczne:

1 – pani Beata Ewa Białecka za wystawę „Ave Kobieta" w Muzeum Narodowym w Gdańsku za spójną i ciekawą wizję kobiecości i za niezwykłą zdolność twórczego łączenia tradycji dawnego malarstwa i chrześcijańskiej ikonografii ze współczesną narracją i perfekcyjnym warsztatem;

2 – pani Dorota Kolak za wybitną kreację Hekabe w spektaklu „Trojanki" Eurypidesa w reżyserii Jana Klaty, na deskach gdańskiego Teatru Wybrzeże;

3 – zespół NeoQuartet w składzie Karolina Piątkowska-Nowicka, Paweł Kapica, Michał Markiewicz, Krzysztof Pawłowski, za wirtuozerię w wykonawstwie muzyki najnowszej, potwierdzoną podczas światowego tournéee w minionym roku, a także za organizację festiwalu muzyki współczesnej VII NeoArte. Syntezator Sztuki oraz 2. Bałtyckiego Spektrum Muzyki Nowej.

- w kategorii Pomorska Nadzieja Artystyczna [nagroda przyznawana młodym uzdolnionym artystom] - pan Maciej Banachowski, za wyjątkowo twórczy rok – poprowadzenie 10 koncertów symfonicznych młodzieżowej orkiestry kameralnej Słupska Sinfonietta, napisanie ponad 100 aranżacji oraz dokonanie instrumentacji 15 pieśni Mieczysława Karłowicza na orkiestrę symfoniczną i mezzosopran;

- w kategorii Mecenas Kultury -  firma Kegar Sp. Z o.o. za wspieranie działań Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, m.in. jubileuszu 55-lecia Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach, 10-lecia Muzeum Kultury Ludowej w Swołowie, a także za współfinansowanie 52. Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku.

Całej Gali Pomorskiej Nagrody Artystycznej patronuje Marszałek Województwa Pomorskiego [p. Mieczysław Struk], w którego gestii leży przyznawanie Wielkiej Nagrody Artystycznej. Co roku jest to punkt kulminacyjny każdej gali, ponieważ nagroda przyznawana jest nie za osiągnięcia z poprzedniego roku, ale jest pewnego rodzaju podsumowaniem całej dotychczasowej działalności artystycznej, taki honorowy Oskar. W tym roku to zaszczytne wyróżnienie otrzymał pan Maciej Świeszewski, malarz, rysownik, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, autor m.in. słynnej "Ostatniej wieczerzy", w której miejsca apostołów zajmują osoby cenione w środowisku artystycznym i naukowym Trójmiasta, m.in. Jan Kozłowski, Paweł Huelle, Stefan Chwin, ks. Krzysztof Niedałtowski, Jacek Tylicki i bracia Limonowie. To monumentalne dzieło o wymiarach 450 x 800 cm. zaprezentowano w 2005 roku w kościele św. Jana w Gdańsku, a od 2016 roku zawisło w hali przylotów gdańskiego Portu Lotniczego

Fakt, że opisana gala odbyła się w kwietniu niech nie zniechęca Państwa do odwiedzenia Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. W czasie wakacji też można znaleźć tam coś dla siebie, a warto popróbować!

 

Druga atrakcja, którą gorąco polecam, jest idealna na okres wakacyjny i w pełni skorzystać z niej można tylko w tym czasie, to:

KOLEKCJA  MALARSTA  MONUMENTALNEGO  GDAŃSK – ZASPA.

Mało osób wie o jej istnieniu, a jeżeli już ktoś coś słyszał, to z reguły kwitowane jest stwierdzeniem: „A tak, jest kilka murali na Zaspie. To może być ciekawe”.

Otóż, to nie jest kilka murali, tylko 59 wielkoformatowych obrazów namalowanych na szczytowych ścianach bloków mieszkalnych (w  większości ogromnych wieżowców) i 19 aranżacji wejść do klatek schodowych i to nie jest „ciekawe”, tylko „super ciekawe”!

Oczywiście można sobie zrobić spacer samemu, ale gorąco zachęcam do skorzystania z wycieczki z przewodnikiem.

Instytut Kultury Miejskiej [Gdańsk; ul. Długi Targ 39/40] prowadzi trzy projekty:

1] Festiwal Monumental Art;

2] Gdańska Szkoła Muralu; 

3] Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki.

 

Właśnie lokalni przewodnicy i przewodniczki, trzy razy w tygodniu oprowadzają grupy chętnych i snują niebanalne opowieści związane nie tylko z powstawaniem poszczególnych murali ale też z historią Zaspy. I dopiero taki spacer z przewodnikiem daje niesamowity efekt. Z każdym muralem związana jest warta wysłuchania, bardzo ciekawa historia. Wszystkie dotyczą tematów obrazów i poszczególnych wątków w nich zawartych (np. „Chopin w blokowisku”, „Jan Paweł II i Lech Wałęsa”, „Miłosz w blokowisku”, „Bałtyk”. Niektóre dotyczą artystów, inne technik ich pracy, a wiele wzbudza wręcz zachwyt i zdumienie nad kreatywnością twórców. Nie sposób opisać wszystkich [polecam katalog dostępny w siedzibie Instytutu Kultury Miejskiej] ale, np. te na ul. Pilotów 17F i Nagórskiego 7A, które są gigantycznym powiększeniem zdjęć, co powoduje, że rozpikselowane wyglądają jak przypadkowy zbiór różnokolorowych plam i dopiero oglądane z dużej odległości, lub przez aparat fotograficzny, ujawniają co przedstawiają! Jeszcze bardziej zagadkowa jest ściana wieżowca przy ul. Pilotów 8H. Mało kto domyśli się, że jest to zakodowany binarnie cytat z „622 upadków Bunga, czyli demonicznej kobiety” Witkacego. 6 – binarny kod zero-jedynkowy namalowany jest z kropek 20 i 50 cm. których suma nawiązuje do 70-tej rocznicy urodzin Witkacego (w 2009 r.). Dodatkowym smaczkiem związanym z tym muralem jest błąd w namalowanym kodzie, zmieniający brzmienie nazwiska Witkacego.

W wielu przypadkach okazuje się, że inspiracją do powstania muralu były wątki z historii Zaspy – np. murale przy ul. Pilotów 12A i Pilotów 16F, czy ten pn. „Dywizjon 303”.

O każdym muralu można napisać całe opowiadanie. Szczerze polecam Państwu ten spacer z przewodnikiem (ja trafiłem na p. Jarosława Orłowskiego i kto też tak trafi, nie będzie żałował!).

To tylko dwie propozycje na rozpoczynające się właśnie wakacje i urlopy. Naprawdę warto z nich skorzystać, a przed wyjazdem zajrzeć na strony

Polskiej Filharmonii Bałtyckiej

Instytutu Kultury Miejskiej

TEKST: KRZYSZTOF STOPCZYK

Foto


 

 


Kategoria: Lifestyle | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
gdańsk Okiem Obserwatora



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--