OKIEM  OBSERWATORA

Dobry wieczór z Pakosińską” – [autor / reż. Krzysztof Jaślar]

Teatr KAMIENICA

21 lutego 2019 r.

 

Jeżeli chcą Państwo spędzić przyjemny wieczór w pogodnej atmosferze, dającej chwilę oddechu od tego, z czym mamy do czynienie na co dzień, podsuwam spektakl „Dobry wieczór z Pakosińską” autorstwa i w reżyserii Krzysztofa Jaslara, w Teatrze Kamienica.

Katarzyna Pakosińska szerokiej publiczności bardziej kojarzy się jako filar słynnego Kabaretu Moralnego Niepokoju, niż jako aktorka występująca w spektaklach dramatycznych. Dramatycznych rozumianych jako spektakle nie kabaretowe, nie wodewilowe, operowe, operetkowe, czy baletowe, ale jako spektakl profesjonalny posiadający jakąś fabułę, która nie koniecznie musi być dramatem.

Pakosińska z Jaslarem wpadli na ciekawy pomysł i postanowili, że p. Katarzyna po prostu, opowie o sobie ze sceny, czyli  zaprezentuje widzowi coś w rodzaju mówionego CV.

Trzeba przyznać, że jest to dosyć odważne posuniecie, bo o ile w jej przypadku z góry można być spokojnym o formę, czyli o to, w jaki sposób zaprezentuje swój życiorys, o tyle zebranie i selekcja takiej ilości materiału aby powstał ponad półtoragodzinny monodram, to już jest spora sztuka.

W poprzednim zdaniu napisałem, że to jest monodram, no i tak jest faktycznie, tyle, że nie do końca. Bo Pakosińska z Jaślarem wymyślili znakomity „myk”. Na scenie, oprócz małego stoliczka i dwóch krzeseł, wisi sporych rozmiarów ekran, a na nim – super niespodzianka -  Grupa MoCarta, która przez cały spektakl gra na instrumentach i wykonuje działania aktorskie! Ich ekranowe akcje są tak doskonale zgrane z tymi, które wykonuje na scenie Pakosińska, że chwilami wydaje się, iż muzycy, których widzimy i słyszymy są z krwi i kości, a nie wirtualni. Dzieje się tak dzięki perfekcyjnie dopracowanej interakcji między światem rzeczywistym, a „ekranowym”. Bardzo dobry trick!

Sam spektakl jest przepojony wdziękiem i ciepłem, z dużą domieszką humoru i pogodnych opowieści. Poznajemy właściwie cały życiorys popularnej „Pakosi”, a w nim kilka zaskakujących faktów (np. że inny jej pseudonim to Luftwafe! Nie napiszę Państwu skąd się wziął, bo wystarczy przyjść na spektakl i zaspokoją Państwo swoja ciekawość). Jest sporo śmiechu, a dodatkowym smaczkiem dla publiczności jest możliwość zaistnienia na prawdziwej scenie profesjonalnego teatru i pogrzania się w świetle reflektorów, na oczach zachwyconych osób towarzyszących. Dzieje się tak dlatego, że Pakosińska nie tylko gra na scenie, ale również chodzi między publicznością, prowadząc z nią dialog i kilka razy zaprasza kogoś na scenę.

W sumie tytuł spektaklu - „Dobry wieczór z Pakośińską” – okazuje się adekwatny do tego, co otrzymuje widz po przyjściu do Teatru Kamienica.


 


 

TEKST: KRZYSZTOF  STOPCZYK

FOTO: materiały prasowe Teatru Kamienica


Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--