Połączenie mocy dwóch hollywoodzkich gwiazd – nagrodzonej Oscarem Julii Roberts i nominowanego do Oscara Lucasa Hedgesa - oraz precyzyjnie napisanego, głęboko emocjonalnego scenariusza, sprawia, że „Powrót Bena” zmusza widza do postawienia się w pozycji osoby, która zrobiłaby wszystko, żeby pomóc swoim najbliższym, ale nie wie jak i czy w ogóle jest w stanie. 

Dla każdej rodziny są setki różnych scenariuszy – mówi Roberts. My próbujemy w tym filmie przekazać jedną koncepcję – żeby się nie poddawać i nie rezygnować z siebie. 
Lucas Hedges, postrzega „Powrót Bena” jako pozbawiony osądów obraz postaci cierpiących z powodu choroby. Ludzie walczący z uzależnieniem są stygmatyzowani – mówi aktor. Mam nadzieję, że pomożemy w zrozumieniu, jak trudno jest z tym walczyć. Oby ludzie, którzy zobaczą film, mogli znaleźć w sobie nieco więcej empatii. 

Zamiast podawać proste odpowiedzi, „Powrót Bena” pokazuje, jak ludzie z dobrymi intencjami czasem nieodpowiednio reagują na sytuacje wymykające im się spod kontroli. Jestem synem pastora, więc wiem, co znaczy kazanie, mówiące ludziom, jak żyć – opowiada Peter Hedges. Nie uważam, żeby takie było zadanie filmowca. Najbardziej lubię filmy, podczas których mam uczucie wielkiej wyprawy, przeżywam mnóstwo emocji, nie dlatego, że mnie zmanipulowano, a dlatego, że opowiedziano mi historię prawdziwie. Takie filmy, po których wychodzi się z kina z odczuciem ożywienia, większego otwarcia na doświadczenia innych ludzi. Które przypominają, jak kruche i piękne jest życie. Taką właśnie historię chcieliśmy opowiedzieć w „Powrocie Bena”. 


Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Julia Roberts Powrót Bena



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--