Polskie Mistrzynie w „Znaku”

Wraz ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości mija wiek od wywalczenia (nie: uzyskania) przez Polki praw wyborczych. Poczta Polska setne urodziny suwerenności uświęciła serią jubileuszowych znaczków gromadzących grono dostojnych zasłużonych panów, Polki natomiast reprezentuje Matka Boska. Na polskich ulicach pojawiają się kolejne monumenty dostojnych mężów, polityków i wojaków (podczas, gdy jak podkreśliła profesor Monika Płatek, czy to podczas zorganizowanego na Uniwersytecie Warszawskim wykładu na temat przemocy seksualnego, czy podczas oprowadzania po zorganizowanej przez MSN wystawie „Niepodległe”, pomnika gospodyni domowej nadal boleśnie brak).

Tymczasem magazyn „Znak”, stulecie uzyskania przez kobiety praw wyborczych świętuje fantastycznym numerem poświęconym właśnie Kobietom, w tym trzem okładkowym Mistrzyniom: Janion, Torańskiej, Skardze. Numer spektakularnie otwiera wywiad poświęcony profesorce Janion: w tak boleśnie  (samotność, ubóstwo etc.), ale potrzebnie szczery sposób nikt chyba o niej – a tym samym: kondycji i społeczeństwa, i nauki polskiej – jeszcze nie rozmawiał.

Małgorzata Kowalska wspomina z kolei  Barbarę Skargę, kreśląc obraz intelektualistki reprezentującej – będący połączeniem intelektu i społecznictwa – etos powoli odchodzący w zapomnienie. Magdalena Kicińska, autorka choćby „Pani Stefy” kreśli wspomnieniowy portret Teresy Torańskiej, wspomnień szukając również pośród własnych notatek sporządzanych podczas zajęć z zasłużoną reportażystką. To teksty odnoszące się do okładkowych Mistrzyń.

Dalej jest nie mniej ciekawie. Jest zestawienie wybitnych Polek minionego stulecia. Tu postaci mniej rozsławione, a godne zapamiętania, jak Zofia Kernowa czy Hanna Malewska, jak i te, które uzyskały zasłużoną rozpoznawalność, w parze ze słyszalnością: Halina Bortnowska czy Janina Ochojska. Dalej Zdzisław Schubert rozmawia z Urszulą Peczek o polskiej szkole plakatu, kolejnym zjawisku godnym wzmiankowania przy okazji celebrowania rocznicy jak i ono szczególnie ważnej.  Jest też mrożony list Ingi Iwasiów do literackiej córki, której spotkać nigdy nie miała szansy, dzieliło je zbyt wiele lat i okoliczności.

Tyle dobrego, a to ledwie niewielka część. Po więcej z przekonaniem odsyłam do Mistrzowskiego numeru.

 

Marta Popławska (kulturanie.com.pl)

 



Kategoria: Recenzje książek | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--