Mieszkańcy IKEA

 

Pewna żona Australijczyka (nie będzie to scenariusz drugiej części filmu „Żona dla Australijczyka) humorystycznie opisuje na  blogu codzienne zmagania ze swoimi dziećmi (jeśli dodam, że sześcioletnimi trojaczkami, to słowo „zmagania” jest w pełni uzasadnione). Kilka lat po ślubie (jej a nie dzieci) i mieszkaniu z mężem w Polsce, postanowiła w zeszłym roku przenieść się do jego ojczyzny (czemu mnie to nie dziwi?). Tym samym jej teksty nabrały dodatkowego smaku przyprawionego Australią.


Międzykontynentalna przeprowadzka, podróż, rozterki, zachwyty, piękne okoliczności przyrody… Dodam, że na początku cała piątka mieszkała u teściów, ale pewnie każdy, kto choć chwilę pomieszkiwał z teściami wie, że na dłuższą metę, to nie jest dobry pomysł, więc oczywiście kobieta znalazła w końcu dom do wynajęcia, który trzeba było urządzić od początku. Trwało to kilka miesięcy (kolejne wydatki), zakończyło się szczęśliwym finałem z toastem w świeżutko umeblowanym pokoju dziennym, po którym to kobieta rozejrzała się i napisała na swoim blogu „mieszkam w Ikei”.


Bardzo mnie rozbawiło to stwierdzenie… po czym rozejrzałam się po swoim pokoju  i… doliczyłam się kilku mebli oraz kilkunastu akcesoriów z tego samego źródła:) Przebiegłam w myślach mieszkania swoich znajomych i efekt był podobny.


Fani  IKEA? A właściwie czemu nie? Jeśli można skorzystać z ciekawych rozwiązań, sugestii, gotowych aranżacji lub potraktować je jako zbiór - katalog inspiracji? A właśnie otrzymałam najnowszy katalog IKEA - tradycyjnie, już od kilkunastu lat, w sierpniu odbywa się premiera katalogu. Jak zwykle oglądam i zastanawiam się, które ze zdjęć potraktuję jako inspirację do swojego mieszkania.



 

 

 

A jest oczywiście w czym wybierać. W tym roku katalog zaczyna się filozoficznym stwierdzeniem „Zrób miejsce na życie… tam, gdzie najbardziej tego potrzebujesz, w swoim domu… Może chodzi o stworzenie przestrzeni na coś zupełnie nowego, miejsca na dawno zapomnianą pasję albo po prostu o zwykłą przyjemność… bo codzienność też może być fajna…” i co dalej? Będziecie mieli okazję przekonać się wkrótce, bo w najbliższym czasie nowy katalog zawita do waszym mieszkań i domów.  Obejrzyjcie go po swojemu, może znowu na chwilę zamieszkacie w IKEA?

(bp)

 


Kategoria: Lifestyle | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
design IKEA katalog



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--