10. FF Pięć Smaków: Powrót Eduardo Roy’a

Organizatorzy Festiwalu Filmowego Pięć Smaków kontynuują tradycję ukazywania pełnych filmografii wybranych przez nich reżyserów. Jednym z najciekawszych azjatyckich twórców, którego dzieła debiutowały przed warszawską publicznością dwa lata temu, jest Eduardo Roy. Z kinematograficznym światem jest związany od wielu lat. Początkowo współtworzył scenariusze telenowel, aby następnie stać się ich reżyserem. Kunszt absolwenta New Era University w Quzeon City zauważony został w jego pierwszej niezależnej produkcji, czyli w krótkim metrażu pod tytułem „Ulirat”. Został on wybrany przez Filipińską Akademię Filmową jako najlepszy film krótkometrażowy w 2002 roku. Jego dzieła charakteryzuje niebywały zmysł orientacji w przestrzeni i odnajdywania w niej niespójnych elementów. Człowiek w jego fabułach jest jednym z wielu punktów świata, które wzajemnie na siebie oddziałują. Jak sam mówi w wywiadach, na jego umiejętność obserwacji wielki wpływ miały ukończenie Philippine School of Interior Designe oraz praca jako projektant wnętrz.

W ramach ósmej edycji warszawskiego święta kina azjatyckiego zaprezentowane zostały jego dwa dzieła:  „Fabryka dzieci” i „Metamorfoza”. Pierwsze z nich to wniknięcie w powszedniość największego szpitala położniczego na Filipinach, znajdującego się stolicy kraju, Manili. Szczyci się on, że w jego murach na świat przychodzi około 20-stu procent dzieci z danej prowincji. Roy nie tworzy sztywnej fabuły, jego film to hybryda łącząca w sobie kreację z dokumentem, w którym dziecko zostaje nie tylko uprzedmiotowione, lecz także sprowadzone do statusu mało ważnego, powszechnie obecnego produktu. Za ten poruszający obraz otrzymał: Nagrodę Jury na Deauville Asian FF oraz „Najlepszy debiut reżyserski” na Las Palmas FF. Z kolei „Metamorfoza” z 2013 roku to wielowymiarowa opowieść, która nawiązuje do nurtu queer i pokazuje obsesyjne podążanie w stronę sztucznie wykreowanych ideałów piękna. Choć problematyka osadzona jest w transseksualnej społeczności, to posiada ona bezpośrednie odniesienia do całej ludzkości, bez względu na wiek, płeć czy orientację seksualną.

W tym roku filipiński reżyser powrócił do Polski ze swoim najnowszym tytułem – „Zwyczajną rodziną”. Podobnie jak w swoich poprzednich dziełach, połączył w nim elementy fabularne z dokumentalnymi, aby w jak najbardziej rzetelny sposób przedstawić wybrany przez siebie problem społeczny. Tym razem opowiada on historię pary młodocianych  rodziców, którzy żyją i starają się wychować dziecko na ulicach zatłoczonej Manilii. Roy analizuje nie tylko zachowania samej pary, lecz także wszystkich napotkanych przez nich ludzi. Podkreśla przede wszystkim cichą akceptację społeczeństwa na tak niehumanitarne życie oraz wynikającą nie z empatyczności, a chęci własnego zysku, pomoc przy poszukiwaniach porwanego maleństwa. Choć dla europejczyka przedstawiona historia wydaje się niewyobrażalna w obecnych czasach, to tak naprawdę jeden z wielu przypadków dostrzegalnych na azjatyckich ulicach. „Zwyczajna rodzina” ukazuje wielki progres w twórczości reżysera. Choć jego dokumenty są na naprawdę na wysokim poziomie zarówno pod względem tematyki, jak i jej analizy, to dopiero teraz zauważalne jest, że do tych istotnych elementów dodał on świetny warsztat techniczny. W rezultacie powstał przenikliwy traktat o niehumanitarnym życiu, w którym dzieci mają dzieci i nie mają żadnych perspektyw na lepszą przyszłość. Bez wątpienia to tytuł godny jubileuszu Pięciu Smaków w Polsce.

Zapraszamy do lektury innych tekstów relacjonujących jubileuszowy Festiwal Filmowy Pięć Smaków! 

Adam Berlik


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--