32. WFF: Od formy po istotę tematu

Doceniony na świecie monodram „Król Dave” autorstwa Alexandra Goyette’a stał się inspiracją dla reżysera Daniela Grou, który postanowił za pomocą środków filmowych przenieść dzieło sceniczne na wielki ekran. Efekty jego pracy możemy podziwiać na 32. Warszawskim Festiwalu Filmowym. Obraz prezentowany jest w kategorii „Wolny Duch” i spełnia wszystkie założenia tejże kategorii. Kreacja bohatera jest zgodna z gatunkiem teatralnym, za sprawą czego główna postać łamie wszystkie konwenanse zachowania aktora w kinowej produkcji. Dave patrzy prosto w kamerę, często zwraca się bezpośrednio do widza, przez co wciąga go w wir swoich przemyśleń. Są one tak bardzo chaotyczne, że trudno przewidzieć w jaki sposób w danej sytuacji zachowa się główny bohater.  Jednak od początku widać jeden pewnik w jego zachowaniu – totalne zagubienie zmierzające ku autodestrukcji. Choć kanadyjski obraz początkowo wystawia widza na próbę, gdyż wymusza na nim przyzwyczajenie się do nowej audiowizualnej konwencji, to w rezultacie jest to naprawdę ciekawy tytuł o braku adaptacji człowieka w świecie pełnym niepewności i zawyżonych ludzkich oczekiwań.


      Gdyby w Polsce zadać pytanie o najbardziej znanego pisarza pochodzenia żydowskiego, odpowiedź by była zapewne jedna – Bruno Schulz. Wyjątkowość stosowanego przez niego języka jest doceniana na całym świecie. Od pewnego czasu zestawia się ją z warsztatem twórczym rumuńskiego pisarza Maksa Blechera. Jego dorobek literacki na wiele lat został zapomniany, czego przyczyną była wczesna śmierć autora. Dopiero kilka lat temu dwie napisane przez niego książki doczekały się nowego wydania, a filolodzy z wielu krajów dostrzegli jego niezwykły kunszt. Autobiograficzną powieść Blechera w formie poetycko-filozoficznego filmu pod tytułem „Zabliźnione serca” postanowił szerszej publiczności przybliżyć Radu Jude. W swoim dziele zastosował on formę niejako kinowego pamiętnika, w którym przedstawia zbiór kilkunastu scen z długiego czasu walki pisarza z gruźlicą kręgosłupa. Każda z przedstawionych sytuacji zostaje dopełniona piękną sentencją prosto z literackiego pierwowzoru. Dzieło Jude to nie tylko opowieść biograficzna, lecz także historia miłości i inteligenckiego fenomenu. Owa wielowarstwowość została doceniona już przez międzynarodowych krytyków, czego przykładem jest nagroda Złotego Lamparta na festiwalu w Locarno.


     Już wiele lat minęło od rozpadu Jugosławii, ale tematyka tych wydarzeń powraca regularnie jako motyw przewodni dzieł rodem z Półwyspu Bałkańskiego. Nie inaczej jest w tym roku. Harmonogram 32. WFF w sekcji ”Pokazów specjalnych” zawiera obraz Zrinko Ogresta „Po drugiej stronie”.  Wydarzenia zostają osadzone w Zagrzebiu i prezentują wycinek z życia kobiety w średnim wieku. Jej mąż był wojennym zbrodniarzem, co wymusiło na nim stałą emigrację. Choć od tragicznych wydarzeń minęło już wiele lat, ich echo słychać do dziś. Mimo zmiany nazwiska, dzieci kobiety nadal mają problemy w egzystowaniu w społeczności, gdyż ciągnie się za nimi cień działań ojca. Historia losów tej rodziny staje się tak naprawdę punktem wyjścia do ukazania szerszego problemu tamtejszego społeczeństwa. Jest to nieustający brak wzajemnego zaufania wypływający z nadal niezabliźnionych głębokich ran. Warto zobaczyć ten chorwacki traktat o potrzebie akceptacji i trudnych etycznych wyborach.

Już wkrótce kolejne relacje z 32. Warszawskiego Festiwalu Filmowego!

Adam Berlik



Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
film Warszawski Festiwal Filmowy



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--