OKIEM  OBSERWATORA

K.O.N.S.T.Y.T.U.C.J.A.  NA  CHÓR  POLAKÓW + PATRIOTYCZNE DISCO

 

NOWY TEATR, Madalińskiego 10/16

1 - 3 maja 2016 

 

W przypadku zawirowań wokół Teatru Nowego w Warszawie, nie można powiedzieć, że czas przeleciał, jak z bicza strzelił. Peregrynacje tej zasłużonej placówki kulturalnej trwały wiele lat, w czasie których obserwowaliśmy dramatyczne zwroty akcji, łącznie z groźbą wyniesienia się jej z Polski! Ale w końcu dyrektorowi Warlikowskiemu, wraz z zespołem udało się dokonać rzeczy wydawałoby się nie możliwej i w Warszawie został otwarty nowy teatr! Pierwszy po kilkudziesięciu latach!!! A ściślej mówiąc nowa siedziba dla już istniejącego i słynnego na cały świat zespołu. Długo to trwało, ale się udało. Zyskał na tym warszawski Mokotów, bo to na jego terenie, od maja oficjalnie wznowił swą działalność Teatr Nowy. Wznowił, bo przez kilkadziesiąt lat miał swoją stałą siedzibę bardzo niedaleko, na ul. Puławskiej Jest szansa, że pod obecnym adresem – Madalińskiego 10/16 – zagości na dłużej. A miejsce jest niebanalne, bo wcześniej była tu baza techniczna MPO. Spory, ogrodzony teren, z solidnymi zabudowaniami, wśród których wyróżnia się dawna hala remontowa, świeżo odnowiona i dostosowana do potrzeb teatru, a właściwie, jak chce tego dyrekcja – międzynarodowego centrum kultury. Wnętrze robi imponujące wrażenie swą przestronnością, estetyką i możliwościami adaptacyjnymi.

W niedzielę, 1 maja, ogromną halę podzielono stalowo podobną ścianą na dwie części. Pierwsza, pełniła rolę foyer i można było w niej napić się kawy, posiedzieć przy ogromnym stole, zaczerpnąć informacji o Teatrze w specjalnym punkcie i wysłuchać solowego wykonania wariacji słynnego „Mazurka 3 maja” [inne nazwy tej patriotycznej pieśni do słów wiersza Rajnolda  Suchodolskiego – „Witaj majowa jutrzenko”, „Trzeci maj”]. Artystka wykonywała ten utwór stojąc na wysięgniku podniesionym prawie do sufitu. Widzowie otrzymywali baloniki białe i czerwone, więc już przed głównym clou wieczoru, wytworzył się odpowiedni nastrój, tym bardziej, że jeszcze wcześniej, na placu przed teatrem, Orkiestra Dęta Straży Pożarnej z Nadarzyna grała równie patriotyczne utwory. Nic więc dziwnego, że gdy nadszedł czas, licznie zgromadzona publiczność z ogromnym zaciekawieniem zaczęła zapełniać nowoczesną widownię, która może być modelowana w zależności od koncepcji reżyserskich. Tym razem ustawiona była w najprostszy sposób, tzn. amfiteatralnie, w jednym, długim module. Vis a vis niej,  na scenie / podłodze, stali już aktorzy, ustawieni w 50 osobowy szpaler, twarzą do widowni,. Od razu można było pozytywnie zweryfikować wcześniejsze zapowiedzi dotyczące zróżnicowania wykonawców. Z zawodowych artystów dostrzec mona było Jacka Poniedziałka i trzy przedstawicielki Chóru Kobiet – stworzonego i prowadzonego przez pomysłodawczynię i reżyserkę performance`u czytania Konstytucji - Martę Górnicką. Oprócz nich była umundurowana czwórka młodych ludzi ze Związku Strzeleckiego (w tym jedna dziewczyna), były dzieci i młodzież ze słynnego Teatru 21 (dzieci z chorobą Downa), oraz cała grupa przedstawicieli mniejszości mieszkających w Polsce (m in. z Wietnamu, z państw Arabskich, Tatarów Krymskich, z Czeczenii). Byli przedstawiciele Kampanii przeciw Homofobii ale wizualnie zdecydowanie wyróżniała się Kim Lee - drag-queen pochodząca z dalekiego Wschodu, ale na stałe mieszkająca w Warszawie. Organizatorzy zaprosili jeszcze przedstawicieli kibiców z Legii i młodzież z ONR. Jednak pomimo początkowego zainteresowania uczestnictwem w tych obchodach rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, te dwie grupy wycofały się. Dobrze poinformowane wróble ćwierkały, że jednak dla kiboli i ONR-u ten projekt był zbyt „ekumeniczny”. Wg nich Polska jest dla Polaków i kropka. I to najlepiej certyfikowanych. Nic ponad to. Tak więc kiboli i ONR-owców nie było i być może dzięki temu cały spektakl przebiegł w znakomitej, pogodnej i radosnej atmosferze święta. Bo bez tego, bardzo trudno byłoby zrealizować formułę zaproponowaną przez Górecką.

Przed spektaklem, na dziedzińcu i w foyer dało się słyszeć obawy, czy aby takie odczytywanie mniej lub bardziej wzniosłych formułek prawnych będzie strawne dla publiczności? I pewno nie byłoby ale na szczęście Górecka zastosowała formułę stosowana ostatnio przez niszowe grupy teatralne; np. chór POLIN po kierownictwem Schona Palmera (Anglia) i grupę „Grabadanie” tego samego artysty, czy wreszcie prowadzony przez samą Górecką Chór Kobiet. 

Trzeba przyznać, że formuła ta ma równie wielu zwolenników, jak i przeciwników. Wbrew zakorzenionej, a przez to mylącej nazwie „chór”, przekaz tekstu nie odbywa się linearnie. Trzeba było bardzo intensywnych, codziennych, siedmiogodzinnych prób, aby osiągnąć taki efekt, jaki obejrzeli widzowie w dniach 1 – 3 maja. Przez cały czas trwania spektaklu nie ma jednej takiej samej narracji. Raz tekst jest płynny, mówiony wyraźnie, w dłuższym fragmencie, za chwilę zaczyna się głośne sylabizowanie jakiegoś jednego fragmentu przez pojedyncze osoby, bądź powtarzanie tego sylabizowania przez kolejnych aktorów, co daje efekt ogólnej wrzawy, tumultu. A za chwilę znowu pojedyncza osoba mówi jakiś krótki fragment, by ustąpić miejsca zgodnemu chórowi wielu głosów. Do tego przekazu werbalnego dochodzi jeszcze ruch sceniczny. Artyści nie stoją cały czas w jednym miejscu! Właściwie cały czas są w ruchu, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie tłumu ludzkiego czytającego / deklamującego / krzyczącego / cytującego / przekazującego / skandującego fragmenty naszej, czyli nadal jeszcze obowiązującej konstytucji.

I może te dodatkowe bodźce będące FORMĄ powodują, że TREŚĆ, czyli sam tekst, zaczyna nabierać znaczenia i staje się jasny, prosty i zrozumiały. Okazuje się, że nie trzeba być prawnikiem konstytucjonalistą, czy - excusez-moi za ten wyraz – politykiem, aby jasno i precyzyjnie odbierać treść naszego podstawowego aktu prawnego. Może właśnie dlatego kibole i ONRowcy nie zdecydowali się na uczestnictwo w tym święcie Konstytucji?  

 

TEKST: KRZYSZTOF STOPCZYK

FOTO: strona internetowa Nowego Teatru: facebook.com/Nowy-Teatr (Piotr Polak i Michał Rumas)

K.O.N.S.T.Y.T.U.C.J.A. NA CHÓR POLAKÓW + PATRIOTYCZNE DISCO

Koncept, reżyseria, tekst: Marta Górnicka

Dramaturgia: Agata Adamiecka

Choreografia: Anna Godowska

Organizacja przestrzeni: Robert Rumas

Identyfikacja wizualna: Luka Rayski

Światło: Artur Sienicki

Asystent reżyserki: Łukasz Jaskuła

Produkcja: Anna Czerniawska

Współpraca kompozytorska: Teoniki Rożynek

Konsultacje kostiumograficzne: Aleksandra Harasimowicz

Występuje CHÓR POLAKÓW:

AKTORZY NOWEGO TEATRU, WIETNAMCZYCY, CHÓR KOBIET, ZWIĄZEK STRZELECKI „STRZELEC”, ŻYDÓWKI, DZIECI, AKTORZY TEATRU 21, MUZUŁMANIE, UCHODŹCY, EMERYCI I RENCIŚCI

 

 


Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Chór konstytucja Okiem Reportera



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--