Dla wielu turystów odwiedzających Kraków, wizyta w Sukiennicach to synonim obecności na kolorowym jarmarku, gwarantującej możliwość przechadzania się pomiędzy straganami zaopatrzonymi w olbrzymie ilości cieszących oczy pamiątek –  skarbów. Ale prawdziwy Skarb Sukiennic kryje się o kondygnację wyżej – w przestrzeniach Muzeum Narodowego.

W miniony lipcowy weekend (24 VII) w przestronnych pomieszczeniach Muzeum odbyło się uroczyste zwieńczenie gruntownego ich remontu, trwającego od sierpnia 2006 roku, możliwego dzięki wsparciu finansowemu Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz Ministerstwa Kultury.

Z tej okazji nastąpiło uroczyste podpisanie Aktu Odnowienia Muzeum Narodowemu – jako nawiązanie do historycznych wydarzeń, które towarzyszyły powołaniu Muzeum w roku 1879, podczas obchodów jubileuszu półwiecza pracy twórczej Józefa Ignacego Kraszewskiego. Ówczesna ceremonia przekształciła się w manifestacje patriotyzmu, gromadząc Polaków z trzech zaborów. Malarz Henryk Siemiradzki, przybywając z Rzymu przeznaczył swe słynne „Pochodnie Nerona” na „kamień węgielny” mającego powstać w Sukiennicach narodowego muzeum. Efektem tego była podjęta przez Radę Miasta uchwała, przydzielająca połowę piętra budynku twórcom Muzeum.

Obecnie oddział prezentuje Sztukę Polską XIX wieku. Parokrotne remonty mające miejsce w ponad stutrzydziestoletnim okresie działalności instytucji, nie uchroniły jej przed złym stanem, w jakim wkroczyła w wiek XXI.

Gruntowny remont, przeprowadzony w myśl projektu „Nowe Sukiennice” przywrócił wnętrzom ich dawną świetność. Jak prezentują się po wywiezieniu 120 ton gruzu, położeniu 2,5 tysiąca metrów kwadratowych podłóg, pokryciu farbą 5000 metrów powierzchni i wstawieniu 1800 metrów świetlików? W taki sposób, jaki za cel wyznaczyła dyrektor Zofia Gołubiew: są „eleganckim salonem sztuki, w którym nowoczesność współżyje z tradycją.”

Świetność wnętrz koresponduje ze świetnością reprezentujących Muzeum - w charakterze jego ambasadorów - osobistości, takich jak Magdalena Abakanowicz, Katarzyna Kolenda – Zaleska, Jerzy Stuhr, Róża Thun, Grzegorz Turnau, Wisława Szymborska, czy obecna na gali Magdalena Cielecka.

Wspomniana przez dyrektor Gołubiew tradycja odczuwalna jest przez nawiązania do XIX wiecznego wyglądu: ściany w kolorach tych samych, co 130 lat temu, pluszowe kanapy, palmy. Nowoczesność zawiera się w fakcie, iż Muzeum prezentujące XIX wieczne eksponaty, może śmiało pretendować do miana świątyni sztuki na miarę XXI wieku: całkowicie nowe, nowocześnie wyposażone pomieszczenia – Multiteka i Mediateka -  pozwalają na interaktywny odbiór sztuki, edukację, spotkania i dyskusje. Sale o nowych nazwach – „Sala Baciarellego: Oświecenie”, „Sala Michałowskiego: Romantyzm, w stronę sztuki narodowej”, „Sala Siemiradzkiego: Wokół akademii” oraz „Sala Chełmońskiego: Realizm, polski impresjonizm, początki symbolizmu” mieszczą 195 obrazów i 19 rzeźb. To wszystko dostępne dla zwiedzających już od września tego roku

.Tekst: Marta Popławska

Foto: Ewa Ratyńska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--