Żywiołowa, barwna ZAZ – koncert w Hali Koło w Warszawie

            24 listopada 2015 r. w warszawskiej Hali Koło wystąpiła Zaz. Był to pierwszy z jej trzech koncertów w Polsce w ramach Ladies Jazz Festival. Artystka promowała swoją najnowszą płytę pt. „Paris”. „Przywiozła” ze sobą Paryż do Warszawy i odtworzyła jego niezwykłą atmosferę w żywiołowy, pełen energii sposób.

 


Na mini trasie koncertowej znalazły się również Wrocław i Gdynia. Występy Zaz uświetniły dziesięciolecie Ladies Jazz Festival. Koncerty artystki spotykają się w Polsce z bardzo ciepłym przyjęciem i dużym zainteresowaniem. Płyta „Paris” z listopada 2014 r. ma już status złotej w naszym kraju. Pierwsza pt. „ZAZ” była podwójnie platynowa, druga „Recto Verso” złota. W listopadowy wieczór w warszawskiej Hali Koło zgromadziła się spora rzesza wiernych fanów piosenkarki, którzy z niecierpliwością oczekiwali na jej pojawienie się na scenie. Kiedy ten moment nastąpił wyświetlacze wielu telefonów komórkowych zabłysły trzema kolorami: niebieskim, białym i czerwonym. Zaz i towarzyszących jej na scenie muzyków zasłaniała początkowo przezroczysta kurtyna, która była elementem niezwykłej scenografii. Na niej i na ekranie z tyłu sceny pokazywane były animacje. Na scenie ustawione zostały kontury kamienic. Animacje na ekranie również ukazywały budynki Paryża oraz jego ulice, niebo a także samą artystkę w wersji realistycznej i animowanej. Była to ciekawa oprawa niezwykłego widowiska. Najważniejsza była oczywiście muzyka. Zaz rozpoczęła swój występ od utworu „Les passants”. Publiczność śpiewała razem z nią refren.  To zdarzało się podczas koncertu dość często. Fani znają dobrze jej utwory. Zaz ma z nimi świetny kontakt. Mówi po francusku, ale próbuje czasami powiedzieć coś po polsku. Na przywitanie powiedziała, że jest bardzo zadowolona z tego, że jest w Polsce. Wielokrotnie zachęcała publiczność do śpiewania krzycząc „głośniej”. Drugi utwór, który wykonała to „Paris sera toujours Paris” z najnowszej płyty, który wprowadził słuchaczy w atmosferę ukochanego przez Zaz miasta. Ta piosenka to przeróbka piosenki Maurice’a Chevaliera. Większość utworów na promowanym krążku to interpretacje znanych utworów poświęconych Paryżowi. Podczas koncertu Zaz stworzyła dzięki tym piosenkom niepowtarzalną atmosferę charakterystyczną dla stolicy Francji. Słuchając „Sous le ciel de Paris”, „La parisienne”, „Dans mon Paris”, „La complainte de la butte” nie można się było oprzeć wrażeniu, że jest się w tym mieście. Wystarczyło zamknąć na chwilę oczy. Zaz wróciła także do wcześniejszych płyt. Bawiła publiczność swoimi przebojami jak „Comme ci, comme ça”, „On ira”, najnowszy „Si jamais j’oublie” i wiele innych. Koncert trwał ponad dwie godziny. Pod koniec Zaz próbowała opowiedzieć po polsku historię o małym kolibrze, który chce ugasić ogromny pożar. Niezbyt można było zrozumieć całość, ale trzeba przyznać, że artystka się bardzo starała. Wiadomo, że koliber robił to, co do niego należy. Obserwując i słuchając Zaz trudno było uwierzyć, że drobna, filigranowa kobieta może przez tak długi czas mieć w sobie tyle energii. Im dłużej trwał koncert tym ona zdawała się być coraz bardziej energiczna i żywiołowa. Skojarzyła mi się właśnie z barwnym, niezwykle wytrzymałym i energicznym kolibrem. Nie chodzi oczywiście o małe rozmiary, wręcz przeciwnie - Zaz z pewnością należy do grona największych gwiazd muzyki. Jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju. Trudno jednoznacznie określić jej styl. Przenikają się w nim jazz, soul, folk, francuska chanson. Podczas koncertu słychać było w aranżacjach również rockowe i elektroniczne brzmienia. Warszawski koncert Zaz był różnorodny pod względem muzyki, barwny, nastrojowy, energetyczny. Jednym słowem wyjątkowy.

 

Tekst i foto: Ewa Balana

 



Kategoria: Recenzje muzyczne | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Hala Koło ZAZ



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--