9. Sputnik nad Polską: Przegląd kina gatunkowego


Wyścig o Grand Prix podczas 8. Sputnika nad Polską zdominowały przede wszystkim dramaty. Jednak w tym roku sytuacja jest zgoła inna i sekcja konkursowa obfituje w wiele propozycji wymagających różnego nastawiania emocjonalnego. Jednym z pozytywnych przykładów wynikających z tej rozmaitości jest bez wątpienie film „Czarno-biały”. Opowiada on historię dwóch mężczyzn, których losy niespodziewanie się krzyżują. Nurik i Jarosław  są drobnymi przestępcami. Mają nawet wspólnego wroga – Alhana – szefa miejscowej mafii. Obiekt zawiści wbrew pozorom ich nie łączy a poróżnia, ponieważ w tym samym momencie postanawiają się na nim zemścić. Skutkiem tej sytuacji ich losy stają się od siebie wzajemnie zależne. Reżyser Jewgienij Szelakin udowodnił, że Rosjanie potrafią zrobić naprawdę zabawną komedię, która konsekwentnie realizuje założenia gatunkowe. Ten wyznacznik nie jest jedynym plusem tej produkcji. Posiada ona bardzo przemyślany scenariusz zawierający tak ciekawe elementy jak mistycyzm, dyskusje na temat rasizmu czy też balansowanie między prostym humorem a emocjonalnością powiązaną z uczuciami mężczyzn do swoich ukochanych.

 


Jedna ze sputnikowych retrospektyw poświęcona jest ikonie współczesnego rosyjskiego kina – Aleksandrowi Sokurowowi. W razie, gdyby ktoś nie znał jeszcze tego reżysera, organizatorzy w ramach przeglądu jego filmów zawarli dokument przybliżający sylwetkę ucznia Andrieja Tarkowskiego. „Głos Sokurowa” autorstwa Leeny Kilpeläinen to produkcja sprzed roku, która stanowi mozaikę poglądów twórcy wraz ze scenami pochodzącymi z jego najbardziej znanych dzieł. Film został podzielony na rozdziały mające na celu posegregowanie myśli reżysera, a w rezultacie stworzenie jego intelektualnego portretu. Punktem wyjścia dla niego są trudne autorskie początki. Wraz z rozwinięciem historii życia następuje niejako delikatne odsunięcie na drugi plan biografizmu w imię ukazania uniwersalności przemyśleń Sokurowa. Wpłynęło to na fakt, że w  tej całej opowieści najważniejsza stała się jego niebywała siła charakteru i pragnienie twórczej wolności. Choć dokument Kilpeläinen wydaje się niejako sztampowym połączeniem kilku wypowiedzi przedzielonych nieco na siłę, to na pewno warto się z nim zapoznać ze względu na iluzoryczne spotkanie z tak wybitną jednostką. Porzucenie fikcji na rzecz urzeczywistnienia nastąpiło po projekcji filmu w kinie Luna, gdzie w sobotni wieczór odbyło się spotkanie Aleksandra Sokurowa z warszawską widownią.

 


Dopełnienie dla tego zestawienia stanowi dramat „Ucieczka z Moskwabadu”. Główną bohaterką jest tutaj Masza, która dowodzi moskiewskim oddziałem Federalnej Służby Migracyjnej. Pozornie to dla niej spełnienie marzeń i niebywały awans w hierarchii społecznej. Jednak posiada ona nierozwiązane sprawy z przeszłości, które nie pozwalają jej o sobie zapomnieć i odbijają się na bieżącym życiu. Natłok myśli na temat celowości swojego postępowania potęguje się, gdy w pracy zostaje jej przydzielony nowy partner. Zostaje nim obywatel Tadżykistanu, będący ważnym ogniwem w walce z nielegalnymi imigrantami. Oni traktują go jak swojego przyjaciela, a on zdradza ich wszystkie tajemnice tajnym służbom. W fabule został zwarty nie tylko dramat czy też elementy kryminału, lecz także złożone portrety psychologiczne naznaczone różnorakimi kompleksami. Daria Połtorackaja perfekcyjnie wykorzystała tematykę problemu imigrantów z obszarów niegdyś należących do ZSRR i zawarła w swoim dziele przenikliwą analizę przyczyn indywidualizacji ludzkiego myślenia. „Ucieczka z Moskwabadu” była najciekawszą propozycją zaprezentowaną w ramach pierwszego nocnego maratonu filmowego. Drugi już w tę sobotę. Nie przegapcie tego!


Zapraszamy na kolejne relacje z 9. Sputnika nad Polską!

 

 Tekst: Adam Berlik

 


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--