Przed spragnionymi letnich wypraw staje odwieczne pytanie - gdzie postawić swoją podróżniczą stopę, gdzie można liczyć na zapierające dech w piesiach rozrywki, jednym słowem - gdzie wybrać się na wakacje? Niezależnie od tego czy Wasze serca biją mocniej na widok szczytów górskich, czy też tęsknią za gorącym piaskiem to śpieszymy poinformować, że na mapie Polski pojawiło się nowe, interesujące miejsce. W samym sercu toruńskiej starówki, w budynku gdzie w XIX wieku mieściła się fabryka pierników rodziny Wesse powstało MUZEUM TORUŃSKIEGO PIERNIKA.

Muzeum o tyle wyjątkowe, że ukazujące piernik w zupełnie nowym świetle. Zaczynamy od piwnic, gdzie mieści się przekazany przez Fabrykę Cukierniczą "Kopernik" autentyczny piec przemysłowy. Uruchomienie go zajmowało 8 godzin - prawdziwa zabawa dla cierpliwych. Możemy zobaczyć, jakie formy piernikowe królowały w zamierzchłych czasach.

 

 

 

 


Pierwsze piętro pokazuje piernik w jego "naturalnym" otoczeniu - w kuchni,  sklepie, kawiarni czy na pace dostawczego Żuka. Zgrabnie zaaranżowana przestrzeń zachęca do interakcji. Na osoby zwiedzające czeka specjalnie przygotowana przebierankowa zabawa. Można przekonać się, czy we fraku, kucharskim kitlu czy wytwornej sukience nam do twarzy.

 

 

 

 


Uważni czytelnicy zauważyli zapewne drobne przeoczenie - co mieści się na parterze, zapytacie. Otóż parter to miejsce prawdziwej zabawy. Tutaj,  pod czujnym okiem specjalistów (czy wiedzieliście/wiedziałyście, że "piernikarze" mają swoją własną szkołę?), będzie można wyprodukować swój własny piernik. Wybieramy formę, ugniatamy pięknie pachnące ciasto, ubijamy, wałkujemy. Można poczuć się jak prawdziwy piekarz.

 

 

 


Co wyróżna MUZEUM TORUŃSKIEGO PIERNIKA?

Po pierwsze - ZAPACH, żadne ze znanych mi muzeów nie pachnie tak cudownie. W końcu przepis na piernik idealny nie bez przyczyny owiany jest tajemnicą i tylko nieliczni mogą pochwalić się znajomością składu. Muzeum pachnie jak świąteczna choinka, jak wspomnienia z dzieciństwa. Zachwyci każdego amatora kuchni.

Po drugie - nieszablonowość. Muzeum dalekie jest od tradycyjnego modelu nie-dotykaj-nic-nie-mów-bo-muzeum. Zwiedzający są zachęcani do aktywności, mogą dotykać, bawić się i cieszyć oczy wnętrzem pofabrycznego budynku z (UWAGA!) autentycznymi XIX-wiecznymi schodami.

Po trzecie - kto by się spodziewał, że pierniki mogą być takie interesujące! Ot dobre do herbaty ciastko - dwa gryzy i po sprawie. Muzeum Toruńskiego Piernika udowadnia, że piernik to coś więcej - to stulecia historii, odrobina sekretów, lata doświadczenia.

 

 

 

 

Po wizycie w Muzeum nie otrzymamy odpowiedzi na nurtujące ludzkość pytanie: "Co ma piernik do wiatraka?", natomiast o samym pierniku będziemy wiedzieć wszystko!

 

Informacje praktyczne:

Muzeum Toruńskiego Piernika

ul. Strumykowa 4, Toruń

godziny otwarcia:

wtorek - niedziela: 10:00 - 18:00 (maj - wrzesień)

10:00 - 15:00 (paźdzniernik - kwiecień)


Wstęp:

zwiedzanie ekspozycji + warsztaty tworzenia pierników:

11zł normalny, 7zł ulgowy

zwiedzanie ekspozycji:

8zł normalny, 5zł ulgowy

 

 

Tekst i foto: Ewa Ratyńska




Kategoria: Recenzje miejsc | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--