21. Wiosna filmów: Blask prosto z ekranu

    Już od ośmiu dni w Warszawie trwa największe filmowe święto w czasie kalendarzowej wiosny.Warto więc ocenić zaprezentowane dotąd pozycje, jak i zapowiedzieć filmy, których pokazy odbędą się w czasie zbliżającego się weekendu (18-19 kwietnia).

    Jednym z najbardziej oczekiwanych tytułów był „Timbuktu” w reżyserii Abderrahmane Sissoko. Francuska produkcja została zaprezentowana już w ramach 30. Warsaw Film Festival, ale wtedy nie była jeszcze tak znana w filmowym światku. Dopiero po kilku miesiącach tytuł zyskał uznanie na świecie za sprawą nominacji do Oscara oraz nagrodzeniu licznymi Cezarami, w tym za najlepszy francuski film roku. Choć „Timbuktu” opowiada historię miasta zdobytego przez dżihadystów, prezentuje zasady wprowadzonego reżimu oraz tworzy kontrapunkt w postaci rodziny mieszkającej na obrzeżach osady, to trudno się zgodzić z  laurami dla tego obrazu. W wielu punktach wydaje się, że cała niezgrabna fabuła została użyta tylko do krytyki islamu. Jednak trudno nazwać ją konstruktywną, gdyż wątki ukazujące zarówno działalność aparatu władzy, jak i pozorną swobodę jednostki, to tak naprawdę zlepek tendencyjnych scenek, budzących  raz irytacje, a raz  - zaledwie - mały uśmiech. Brak w tym wszystkim sięgnięcia do istoty problemu, przez co dzieło Sissoko zasługuje na plakietkę „jednego z wielu”, wyróżniającego się tylko poprzez upolitycznienie i warunki, w których odbywały się zdjęcia.

 


    Problemy dzieci wynikające z czasów, w których żyjemy, to coraz częstszy temat różnych analiz. Jedną z nich jest „Moja chuda siostra” (reż. Sanna Lenken), która wygrała podczas tegorocznej edycji Berlinale sekcję Geneartion Kplus. Szwedzko-niemiecka produkcja prezentuje historię dwóch sióstr, Katji i Stelli. Pierwsza jest oczkiem w głowie rodziców, którzy poprzez swoje zapracowanie nie zauważają jej problemów. Druga, z racji swojego młodego wieku, jest traktowana z przymrużeniem oka. Dzieło Lenken charakteryzuje się świetnie dobranymi proporcjami między powagą problemów chorej ambicji i anoreksji, a zawartym w opowieści humorem. W rezultacie film świetnie obrazuje zależności przeróżnych rodzinnych zachowań, które warunkują potem określone reakcje. Nie brak w tym wszystkim zewnętrznych impulsów oddziaływujących na zachowanie poszczególnych bohaterów, dzięki czemu została ukazana nie tylko trudność międzypokoleniowego zrozumienia, lecz także ogólna analiza instytucji rodzinny i koniecznej w niej symbiozy.

 


    Prosto z Brazylii na festiwal przyjechał za to najnowszy film Anny Muylaert pod tytułem „Prawie jak matka”. To w pewnym sensie przypowiastka o tym jak pojawienie się jednej osoby może odmienić życie wielu ludzi. Została ona skrzętnie ulokowana w losach jednej z rodzin, które świetnie oddają sytuację panującą obecnie w Sao Paulo. W tym brazylijskim mieście pełno jest nowobogackich mieszkańców zatrudniających na stałe sprzątaczki, które traktują swoją pracę niczym własny dom. Powinności, zależności i  zasady wynikające z takiej służby są punktem wyjścia dla biegu wydarzeń. Ten optymistyczny film został już doceniony przez berlińską publiczność, jak i jury Sundance 2015, co jest świetną rekomendacją do zobaczenia go na dużym ekranie.

 


    18-19 kwietnia wszyscy warszawiacy będą mieli okazję zobaczyć zarówno w/w filmy, jak i wiele innych dzieł światowej klasy. Kulturalnie.waw.pl poleca przede wszystkim „Anioła” (reż. Amin Dora), „Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu” (reż. Roy Andersson) i obraz wieńczący tegoroczną Wiosnę filmów „Stare grzechy mają długie cienie” (reż. Alberto Rodriguez).

 


Więcej przydatnych informacji znajdziecie na stronach: www.wiosnafilmow.pl i www.kinopraha.pl

Zapraszamy serdecznie i życzymy wyjątkowych doznań!



   


   



Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--