Ursynalia – Juwenalia SGGW 

Ponad 30 wykonawców. Dwie sceny. Wioska piwna. Skoki na bungie, ścianka wspinaczkowa, oraz wiele innych atrakcji czekających na spragnionych atrakcji studentów sprawiły, że w dniach 28 – 30 maja mieliśmy szansę uczestniczyć w prawdziwym studenckim festiwalu! 

Ursynalia, czyli Juwenalia Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego od lat cieszyły się  ogromnym zainteresowaniem studenckiej braci. Tego roku, ze względu na wydłużenie imprezy na 3 dni oraz zaproszenie muzyków światowej klasy, wjazd na imprezę był płatny. Można było odczuć mniejszą ilość osób niż w poprzednich latach, lecz nie oznacza to, że impreza straciła swój klimat! Organizatorzy poprzez wprowadzenie 30zł opłaty (3 dniowy karnet) delikatnie pozbyli się tylko nieproszonych gości J 

W piątek na głównej scenie mieli zaszczyt gościć: Inscript, The Crows, Carnal, No Smoki, At The Lake, Carrion, PAROV STELAR BAND, Jelonek oraz Strachy Na Lachy. Zatrzymam się na chwilę przy tak naprawdę, głównej gwieździe tego dnia - Parov Stelar Band. Zespół mieliśmy okazję zobaczyć między innymi rok temu na Juwenaliach UW. Widać było, że od tamtego czasu przybyła mu rzesza fanów. W porywających dźwiękach saksofonu, przy niemęczących zachętach charyzmatycznej wokalistki publiczność bawiła się doskonale. Muzycznie nie można było się do niczego przyczepić, zespół zaprezentował przekrojowy, ponadgodzinny set nie pomijać takich hitów jak: Lost In Amsterdam, Chamberamaid Swing czy A night In torino. Podziękowania w języku polskim ze strony zespołu oraz naprawdę doskonały kontakt z publiką sprawiły, że występ Parov’a Stelar’a i ekipy był jednym z najlepszych na tegorocznych Ursynaliach. 

Sobotnie występy otworzył warszawski stoner rockowy zespół Muerte. Następnie wystąpili: Outside, KaataKilla, projekt Tomasza Lipieńskiego – Lipali. O 19.00 na scenę wszedł zespół Buldog, założony przez Kazika Staszewskiego, natomiast obecnie jego miejsce zastępuje Tomasz Kłaptocz – były wokalista Akurat. Buldog to zespół – orkiestra, tworzy go 10 osób a niezwykle rozbudowana sekcja dęta sprawia, że jest to ewenement na polskiej scenie rockowej. Zespół zaprezentował utwory ze swojej najnowszej płyty „Chrystus Miasta”, na której znalazły się muzyczne interpretacje wierszy Tuwima, Barańczaka czy Staffa. Bardzo ciekawy występ, również, dlatego, że w końcu mamy możliwość usłyszeć na żywo głos Tomka po długiej przerwie w koncertowaniu. Jedna wpadka przy utworze „Do Generałów”, o której zakazano pisać w Internecie!;) Następny zespół to brytyjska gwiazda Indie rocka The Futureheads. Swoją obecnością przyciągnął naprawdę sporą rzeszę fanów z pod znaku Heineken Open Air Festiwalu. Następnie na scenie pojawił się Łódzki zespół Coma. Utwory zagrali o wiele ostrzej i ciężej niż zwykli to robić, tym samym do końca nie wiem czy pozytywnie zaskoczyli czy zdziwili swoich fanów. Ale sądzę, że podobało się. Na koniec sobotniego wieczora pozostał KNŻ, który tradycyjnie zniszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze, z klasą zamykając tuż po 1.00 drugi dzień Urysnaliów. 

W niedziele coś ciężkiego wisiało w powietrzu w porównaniu z lekkim zestawem wykonawców, którzy tego dnia mieli się nam pięknie zaprezentować. The Mugshots, Mechanika Płynów, Night Rider, Orkiestra Dni Naszych i tu pogoda nie wytrzymała. Potężna ulewa sprawiła, że festiwalowe miasteczko zamarło. Miedzy dźwiękami ODN słuchaliśmy grzmotów praktycznie, aż do momentu, gdy Sidney Pollack wyszedł na scenę. Teren pokrył się ogromną ilością wody, która zmieszana z udeptaną ziemią stworzyła miejsca na prawdziwe, woodstockowe błotne walki, które odbywał się również przy dźwiękach Ewy Farny i Lady Pank. 

Równolegle do wydarzeń  na dużej scenie, wiele działo się też w namiocie klubowym. W pełni zapełniany by on dopiero po godzinie 1.00. Każdego dnia swoje sety prezentowali przeróżni DJ’e, którzy nakręcali juwenaliową imprezę aż do samego ranka. 

Podsumowując… Świetna organizacja, rozmieszczenie obiektów, doskonałe nagłośnienie, zróżnicowany gatunkowo przegląd zespołów oraz festiwalowy klimat! Za to wszystko piątka z plusem dla samorządu SGGW!


Tekst: Maciej Suchorabski

Foto: Jakub Bułas

 

 

 

 

 

 

 

 



Kategoria: Recenzje muzyczne | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--