Mała Angielka w Paryżu. Zakochana. I w tarapatach jest książką zaskakującą. Mowa tu nie tyle o wstrząsach intelektualnych lecz raczej o zdumieniu nad słusznością diagnoz stawianych przez autorkę, która swoją drogą jest również bohaterką książki.

      Petite Anglaise jest pseudonimem blogerki mieszkającej w Paryżu. Sympatyczna Catherine jest matką malutkiej córeczki – zwanej Kijanką oraz partnerką rodotiwtego Francuza, określanego z kolei przydomkiem Pan Żabojad. Z właściwym sobie poczuciem humoru i przekąsem Mała Angielka opisuje codzienność i rozliczne perturbacje przytrafiające się cudzoziemce w Paryżu – mieście kontrastów. Historia opowiedziana jest barwnym, lekkim językiem. Catherine wzbudza zaufanie a jej emocje i lęki są bliskie współczesnym czytelnikom. Gdzie tkwi fenomen tej, zdawać by się mogło, banalnej fabuły zarysowanej w przestrzeni opisywanej już od wieków piórami rozlicznych pisarzy?


         Otóż, odpowiedz na to pytanie nie może być jednoznaczna. Z perspektywy autorki niniejszej recenzji najciekawszym zjawiskiem przedstawionym w książce Sanderson jest fenomen blogu i specyficznego rozszczepienia rzeczywistości charakterystycznej dla współczesności. Petite Anglaise doświadcza na własnej skórze monotonii codzienności, ratunkiem dla niej jest pisanie, które pozwala jej na stworzenie alternatywnego dla realności obrazu siebie i swojego otoczenia. Mała Angielka zadomawia się na dobre w wirtualnej hiperrzeczywistości stanowiąc dla Catherine sposób na katartyczne oczyszczenie się z emocji, jednocześnie stanowi też pole dla autokreacji. Dzięki blogowi Catherine ulega również, paradoksalnie – głębszemu osadzeniu się w przestrzeni realnego Paryża. O tym jak trudno poczuć się u siebie, gdy przeszkodą jest język i przede wszystkim kultura nie trzeba nikogo przekonywać. Angielka w Paryżu zawsze pozostanie obca.


Książka skłania do namysłu nad życiem, kwestionuje stałość – zarówno sytuacji życiowej jak i podmiotowości. Jest ponadto niezwykle wciągająca i kategoryczne zalecana fascynatom Paryża – karty powieści wręcz pachną ulicami miasta. Ponadto książka jest wielopłaszczyznowa, zadowoli zarówno czytelnika lubującego się w dobrze skreślonych fabułach jak i tego, kto pragnie spojrzeć w głąb.


Ewa Ratyńska

 


 


Kategoria: Recenzje książek | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Ewa Ratyńska książka recenzja



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--