„Głupi i głupszy bardziej” – Lloyd i Harry na ekranie po latach


„Głupi i głupszy bardziej” (Dumb and Dumber To)

Reżyseria: Bobby Farrelly, Peter Farelly

Scenariusz: Sean Anders, Bennett Yellin, Mike Cerrone, Bobby Farrelly, Peter Farrelly

Zdjęcia: Matthew F. Leonetti

Kraj i rok produkcji: USA 2014

Obsada aktorska: Jim Carrey (Lloyd), Jeff Daniels (Harry), Rachel Melvin (Penny), Kathleen Turner (Fraida Felcher), Steve Tom (Dr Pinchelow) i inni.

 


    Po dwudziestu latach widzowie mają okazję się przekonać czy i jak zmienili się dwaj komediowi bohaterowie o bardzo małym rozumku, czyli tytułowi Głupi i Głupszy. Tak na marginesie dokładnie nie wiadomo, który z nich jest jednak mądrzejszy. W drugiej części okazuje się, że obaj z głupoty nie wyrośli, co więcej stali się bardziej prostaccy i wulgarni, a dla obydwu prawdziwym wyzwaniem jest wkręcanie drugiego na maksa. Sequel ma wątek główny, wokół którego zbudowana została cała akcja i mnóstwo podobieństw do części pierwszej. Lloyd i Harry ruszają w podróż, by odnaleźć Penny - nieślubną córkę jednego z nich. Zanim do tego dojdzie, Harry zabierze Lloyda ze szpitala, w którym ten spędził, bagatela, dwadzieścia lat. Wsparcia w przedsięwzięciu, mającym na celu odnalezienie dziewczyny, udziela parze kumpli, Fraida, o względy której przed laty rywalizowali. Znów będą musieli pokonać setki mil i znów dostarczyć pewną ważną przesyłkę. Na drodze stanie im zła macocha i jej kochanek, bohaterowie wątku kryminalnego. Jak przed laty Lloyd i Harry pakują się w niezłe tarapaty. Towarzyszą im na każdym kroku żarty i gagi. Czasami są one wyjątkowo niesmaczne, niestrawne i żenujące: jak ten w scenie z wyciąganiem cewnika, sytuacja z zabieraniem od staruszki aparatu słuchowego, czy wymienianiem cuchnącego piwa. Czasami można się pośmiać. Bohaterowie są prawie tak zabawni jak przed laty. Prawie robi jednak różnice, brakuje im czegoś nowego, co zaintrygowałoby widza. W tym filmie znajdzie on mieszaninę żartów niskiego lotu - „fizjologicznych”, czarnego humoru i absurdalnego dowcipu. Przy czym wywołują one ten rodzaj wesołości, który nie wymaga wysiłku intelektualnego. „Głupi i głupszy bardziej” to taki sobie, średni film, ale trzeba przyznać, że komicy nie wyszli z formy.

Ewa Balana


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--