ROOM ESCAPE


Wrzucają cię do ciemnego pokoju, zatrzaskują drzwi, nagle oślepiające światło zalewa przestrzeń a ty stajesz oniemiała. Twoim jedynym celem jest wyjście na wolność a na przeszkodzie stoją zagadki,  których nie sposób rozwikłać w pojedynkę. Nie ma wskazówek ani instrukcji, nie ma "telefonu do przyjaciela" ani "wujka google" w telefonie komórkowym. Jesteś tylko ty - twoja głowa i twój spryt oraz banda przyjaciół, którzy pomogą pokonać  zatrzaśnięte drzwi. Spoglądacie na siebie, czas start: 1 godzina, 60 minut, 3600 sekund -  nerwowe szperanie po pokoju, elementy, które na pozór do siebie nie pasują i cała masa adrenaliny.

Jeśli myślicie, że opisujemy Wam powieść przygodową, prezentujemy scenariusz horroru czy zbytnio wczuliśmy się w grę komputerową to jesteście w błędzie. Redakcja Kulturalnie została zaproszona do przetestowania nowej warszawskiej miejscówki - Room Escape na Śniadeckich, tuż przy placu Konstytucji. Pełni emocji wybieraliśmy pomiędzy trzema pokojami: Indiana, Piwnicą i Laboratorium. Jako zupełne "nogi" z chemi, fizyki, z głęboką amnezją matematyczną zdecydowaliśmy się na wizytę w ponoć najtrudniejszym z pokojów - należącym do szalonego naukowca, mrocznym Laborrratorrrium.

 

Obawialiśmy się o własne życie, w końcu zamknięcie nawet w gronie koleżeńskim może wywołać skrajne emocje. Gotowi na zakończenie wieloletniej przyjaźni, gotowi na ciosy i ciśnięcia przypadkowo znalezionymi przedmiotami a nawet na poświęcenie kogoś w ramach strawy (ponoć, ci, którym nie uda się opuścić pokoju w godzinę muszą spędzić w nim całą noc:) zabraliśmy się do rozwikłania zagadek zrodzonych w głowie szalonego naukowca.

Prężyliśmy komórki mózgowe, perlisty pot występował nam na czoła, wykonywaliśmy sporo bezsensowych rzeczy ( i kilka całkiem sensowych), kilka z nas ujawniło nadprzyrodzone zdolności, inni  sokolim wzrokiem omiatali wnętrze, jeszcze inni biegali, rechotali i kombinowali.

Ciekawi was czy nam się udało?

Jasne! Kulturalnie rozgromiliśmy szalonego naukowca i jego szalone laboratorium!

A tak naprawdę, to pomogły nam podpowiedzi oraz spokrewniony gimnazjalista (dziękujemy!). Gdyby nie to, prawdopodobnie spędzilibyśmy noc recytując z pamięci "Dziady" i obrzucając siebie nawzajem wymyślnymi obelgami.

Kiedy już wyczerpani i poganiani pędzącym jak oszalały czasem otworzyliśmy drzwi, radości nie było końca. Wybawiliśmy się, ekscytowaliśmy i uhonorowaliśmy laurami zwycięzców.

Polecamy Escape Room dosłownie WSZYSTKIM! Przednia zabawa, emocje jak na kolejce górskiej i powrót do dziecięcych marzeń o niezapomnianej przygodzie.

 


Zajrzyjcie na: http://roomescape.pl/



Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--