Kobieta orkiestra – o „Wielkim Apetycie” w Studio Buffo

     W zeszłym tygodniu, w Teatrze Studio Buffo miała miejsce premiera sztuki pt. „Wielki apetyt” – monologu na 40 postaci wg scenariusza nowojorskiej sztuki autorstwa Becky Mode pt. "Fully committed”.

Reżyseria: Paweł Aigner

Adaptacja: Bożena Intrator

W roli głównej: Katarzyna Kwiatkowska


     „Wielki apetyt” to spektakl jednego aktora, a raczej aktorki. Jest to farsa opowiadająca o perypetiach Asi Mioduszewskiej, która jest aktorką, ale nie pracuje w swoim zawodzie, a zajmuje się przyjmowaniem rezerwacji w modnej i ekskluzywnej restauracji. Bardzo trudno o zdobycie stolika, ponieważ lokal cieszy się ogromną popularnością. Telefony się „urywają”, a bohaterka „dwoi się i troi”, by na nie odpowiedzieć. Poniekąd w sensie dosłownym ponieważ jej odtwórczyni – Katarzyna Kwiatkowska – kreuje oprócz Asi wszystkich dzwoniących do niej z prośbą o rezerwację stolika, a ponadto szefa i pracowników restauracji. Łącznie odgrywa ponad 40 osób. Każda z odgrywanej przez nią postaci jest inna, podczas gdy powierzchowność ich jest taka sama. Z łatwością można rozpoznać, kto dzwoni po raz kolejny. Aktorka nadała każdej osobie niepowtarzalny charakter. Dzwonią obcokrajowcy, przedstawiciele rodzimego show biznesu, ludzie wpływowi ale i zwykli obywatele. Praca głównej bohaterki jest niezwykle stresująca, często zdarzają się w niej sytuacje trudne. Klienci restauracji mają wielki apetyt, a ona sama nie ma nawet czasu, by zjeść posiłek. Jako aktorka marzy o pracy w zawodzie, choć początkowo nie ma nadziei na odmianę swego losu. Splot nieoczekiwanych okoliczności sprawia, ze bohaterka odzyskuje wiarę w siebie i następuje w jej życiu pozytywna zmiana.

       Doskonała gra komediowa Katarzyny Kwiatkowskiej, najbardziej znanej ze świetnych parodii sławnych postaci w programie telewizyjnym „Szymon Majewski Show”, zachwyca dynamiką, zmiennością, modulowaniem głosu i mową ciała. Jej zadanie aktorskie w spektaklu jest bardzo trudne. Żeby wykreować wiele postaci musiała opanować pamięciowo trudny i obszerny tekst. Często rozmowy są nagle przerywane, włącza się w nie kolejna osoba. W trwającym ponad godzinę przedstawieniu przeważają bardzo śmieszne sytuacje, widownia śmieje się co chwilę. Zdarzyło mi się popłakać do łez. Przedstawienie w popisowym wykonaniu Katarzyny Kwiatkowskiej to gwarancja dobrej zabawy, a śmiech to zdrowie.

     Ewa Balana





Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--