Paweł Demirski

Klątwa, odcinki z czasu beznadziei E01

E01: Don't mess with Jesus


TEATR IMKA

12 września 2014 - 19:00


Bilety: rząd I - IV: 100 zł | rząd V - XI: 80 zł



reżyseria: Monika Strzępka

tekst: Paweł Demirski

scenografia i kostiumy: Michał Korchowiec

muzyka: Jan Suświłło

 zdjęcia: Tomek Michalczewski

asystent reżysera: Łukasz Jaskuła

sufler: Sylwia Merk

współpraca operatorska: Igor Połaniewicz

 

Producent: Teatr IMKA i Teatr Łaźnia Nowa

Produkcja: Ewa Jedynasty


Serial polityczny w teatrze – najnowsza premiera w reżyserii Moniki Strzępki autorstwa Pawła Demirskiego

      19 marca w Teatrze Imka odbyła się premiera najnowszego spektaklu Moniki Strzępki E01: Don’t mess with Jesus.To pierwszy z czterech odcinków serialu teatralnego pt. „Klątwa, odcinki z czasu beznadziei”. Możemy się spodziewać kolejnego odautorskiego komentarza do aktualnych wydarzeń politycznych i społecznych, którego ostrze tym razem dosięga ludzi władzy: polityków, media. 

      „Klątwa, odcinki z czasu beznadziei” to pierwszy serial teatralny Strzępki i Demirskiego. Twórcy wybrali tę formę, uznając, że rozbudowana, podzielona na odcinki opowieść lepiej oddaje pulsującą i zmieniającą się codzienność, szczególnie w burzliwych, pod względem politycznym i społecznym, czasach. „Serial umożliwia zbudowanie dużej, wielowątkowej opowieści. Uchwycenie podskórnego napięcia współczesnych czasów, urefleksyjnienie bieżących wydarzeń i wyciągnięcie z nich wniosków na przyszłość wymaga złożonej struktury, fabularyzacji, wzbogacenia opowieści o dygresje, zawrócenia czasowe” – uzasadnia wybór formy Paweł Demirski.
 

     W czteroodcinkowym przedstawieniu znajdziemy także odniesienia do poetyki seriali amerykańskich, ale i nawiązania do konwencji konkretnych tytułów, które z pewnością będą ucztą dla fanów serii „House of Cards” czy „American Horror Story”. Utrzymane w konwencji political fiction i horroru przedstawienie pomyślane jest jako wielowątkowa opowieść demontująca mechanizmy rządzące historią. Pierwszy odcinek serii zatytułowany Don’t mess with Jesus pokazuje społeczeństwo, które straciwszy zaufanie do polityków i władzy zaczyna wierzyć w znaki i przepowiednie. W tym nietypowym spektaklu, artyści starają się zbudować obraz społeczeństwa, które zaczyna poważnie wątpić w sens i cel swojego istnienia. Społeczeństwa uwikłanego w sieć bezsensownych gier i daremnie szukającego wyzwolenia z klinczu podziałów i opozycji. By przeprowadzić ten eksperyment i zbadać mechanizmy rządzące kreowaniem się politycznej świadomości, artyści wprowadzają ten prowizoryczny model społeczeństwa w stan kryzysu.
 

     W ciągu jednej nocy w różnych okolicznościach umierają wszyscy posłowie. Społeczeństwo, pozbawione zwierzchniej władzy i rządu, musi na nowo odnaleźć się w sytuacji, gdzie pragnienie rewolucji czy żądza anarchii ścierają się z politycznymi aspiracjami i partykularnymi interesami niektórych grup społecznych. W momencie, w którym wiara w racjonalizm i zdrowy rozsądek zawodzi, ludzie zwracają się w kierunku mocy nadprzyrodzonych, klątw, przepowiedni, magicznych zaklęć… Przecież abstrakcyjne prognozy giełdowe i próby przepowiadania politycznej przyszłości mogą brzmieć równie surrealistycznie, co wróżby i proroctwa. Skoro wierzymy politykom, dlaczego mielibyśmy lekceważyć wyroki kart tarota? „Taki jest punkt wyjścia. Te wydarzenia radykalnie zmieniają nie tylko układ sceny politycznej (bo w zasadzie nie ma już sceny politycznej), nie tylko nie pozwalają na polityczne rozgrywanie tragedii i żałoby, ale przede wszystkim sprawiają, że zdarza się coś, czego w demokracji parlamentarnej nigdy nie byliśmy w stanie doświadczyć: stwarzają miejsce na zaistnienie nowego porządku” – podkreśla autor scenariusza i dramaturg spektaklu, Paweł Demirski.

     Teatr polityczny ma w Polsce długą tradycję, lata PRL to rozkwit teatru aluzyjnego, tworzącego rodzaj gry pomiędzy cenzorem a widzem. Widz głodny takiego komentarza szukał w teatrze wolności, poczucia wspólnoty. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Teatr nie pełni już roli ostatniego bastionu wolności, lecz stara się pełnić funkcję kontrolną wobec wszelkiego rodzaju patologii. Co więcej, ewolucja technologiczna i możliwość wykorzystania nowych mediów w teatrze, poszerzają wachlarz możliwości i pozwalają na wzajemne, sceniczne demaskowanie się pewnych społecznych i politycznych struktur.

     Spektakle Strzępki i Demirskiego to z pewnością więcej niż teatr polityczny, a wybrana przez nich konwencja political fiction nie ogranicza się do sztywnych reguł gatunku. Artyści, w odróżnieniu od klasyków teatru aluzyjnego nie stosują już metafor do przemycania rewolucyjnych i społecznie wstydliwych tematów. W każdym razie, nie tylko. Zamiast tego, bezczelnie i bez taryfy ulgowej atakują hipokryzję polskiego społeczeństwa, które z hurraoptymistycznym okrzykiem na ustach zachłysnęło się kapitalizmem i doprowadziło do rozwinięcia się jego najbardziej wynaturzonej formy. Nowy teatr polityczny jest manifestacją i odzwierciedleniem pokoleniowego niepokoju, zagubienia jednostki w obliczu burzonych i na nowo stwarzanych systemów wartości. Bardziej od nadużyć systemowych atakuje myślowe i emocjonalne stereotypy, powszechnie akceptowalne przez społeczeństwo.



SPEKTAKL POWSTAŁ W KOPRODUKCJI TEATRU IMKA Z TEATREM ŁAŹNIA NOWA Z KRAKOWA

 

KONKURS! Mamy dla Was podwójne zaproszenia na ten spektakl. Aby wziąć udział w konkursie, należy przesłać na adres marta@kulturalnie.waw.pl odpowiedź na pytanie: jaki tytuł nosi drugi odcinek serialu politycznego Strzępki i Demirskiego? W temacie wiadomości wpisujcie nazwę teatru. Czekamy dziś (12 września) od 9.45 do 11.45, zwycięzcy otrzymają odpowiedź przed 12.30. Powodzenia! 


Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--