Jazz w plenerze - Enter Music Festival w czterech (mocnych) punktach


Enter Music Festival to spotkanie z muzyką i muzykami. Pełne dobrej energii i różnorodności. Przedstawiam cztery, według mnie, szczególnie mocne punkty tegorocznej edycji: Shai Maestro Trio, Leszka Możdżera, 3 Cohens Sextet oraz publiczność i miejsce.


Shai Maestro Trio. Pianista Shai Maestro, perkusista Ziv Ravitz, obaj z Izraela oraz peruwiański kontrabasista Jorge Roeder mieszkają i tworzą na Brooklynie. Trochę tego nowojorskiego luzu przywieźli do Poznania. Nie można się nie uśmiechać, kiedy na scenie pojawiają się muzycy z takim dystansem do siebie i radością. Grali całymi sobą, dużo improwizowali. Bawili się dźwiękami, pozwalając na chwile ciszy, by zaraz pójść energicznie dalej, przy spontanicznych reakcjach enterowej publiczności.


C:\Users\Maja Maj\Desktop\blog\IMGP6614.JPG


C:\Users\Maja Maj\Desktop\blog\IMGP6609.JPG


C:\Users\Maja Maj\Desktop\blog\IMGP6623.JPG



Leszek Możdżer. Dyrektor artystyczny, wyszukujący i zapraszający artystów do Strzeszynka. Dobry duch festiwalu i głos rozsądku. Podczas jednego z wywiadów został zapytany o cel Enter Music Festival i rozbrajająco odpowiedział, że Enter nie ma celu. Dla mnie doskonale, warto po prostu dwa dni obcować z muzyką i zobaczyć, co z tego wyniknie. Tym bardziej jeśli na scenie pojawiają się dwa fortepiany i tylko jeden pianista.


Na zakończenie pierwszego wieczoru, Możdżer zagrał solo utwór Steve'a Reicha napisany w oryginale dla dwóch pianistów. "Piano Phase" to wyzwanie muzyczne i intelektualne. Konstrukcja utworu opiera się na przesuniętych względem siebie frazach, wymaga wielkiej precyzji i koordynacji wykonania. Brzmieniem przypomina ćwiczenie pianistów, zaciętą maszynę lub... modlitewne zawodzenie. Nie wiem czy można tu mówić o przyjemności, muzyka chwilami irytowała, chwilami obezwładniała, hermetyczna i trudna. Do tej pory jednak przechodzą mnie ciarki na wspomnienie chwili harmonii, kiedy przez krótki moment istniało tylko "Piano Phase", tylko dźwięki.


3 Cohens Sextet. Anat gra na klarnecie i saksofonie tenorowym, Avishai na trąbce, a Yuval na saksofonie sopranowym. Razem ze świetną sekcją rytmiczną, Yonathan Avishai na fortepianie, Reuben Rogers na kontrabasie i Jonathan Blake na perkusji, Cohenowie zaprezentowali na festiwalu wirtuozerię klasycznego jazzu. Rodzeństwo z Tel Awiwu pokazało na scenie lekkość i elegancję, która oczarowała Enterową publiczność. Pięknie współbrzmiały dęte, były znakomite solówki i wejścia w punkt, a do tego swoboda wykonania i radość ze wspólnego muzykowania.



C:\Users\Maja Maj\Desktop\blog\IMGP6987.JPG


C:\Users\Maja Maj\Desktop\blog\IMGP6959.JPG



Publiczność, miejsce. Enter wyróżnia skupiona, uśmiechnięta publiczność, która potrafi w kompletnej ciszy wysłuchać niełatwego "Piano Phase" i która szczerze i entuzjastycznie reaguje na solowe popisy artystów. Organizatorzy podali, że znaczna część biletów została sprzedana zanim ogłoszono program. Nic dziwnego, festiwal dorobił się już własnych słuchaczy, którzy ufają muzycznym wyborom Leszka Możdżera.


Szczególna jest także sceneria, w której odbywa się Enter Music Festival - nad Jeziorem Strzeszyńskim, w lesie, 10 kilometrów od centrum Poznania. Przed koncertami i w przerwach plaża i pomost zapełniają się spacerującymi gośćmi. To spokojne miejsce dodaje festiwalowi dużo wakacyjnego uroku. A nieodłączną częścią wydarzenia jest maszerowanie poboczem nieoświetlonej szosy do samochodów i autobusów po ostatnim koncercie i wspólny przejazd w stronę miasta.


W roli podsumowania usłyszana na strzeszyńskiej plaży rozmowa. Tata z synem, który pewnie chodzi do podstawówki, przyjechali na rowerach nad jezioro akurat w przerwie między koncertami. Chłopiec zapytał tatę czy pójdą pod scenę.

    - tata: [czytając plakat festiwalu] Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, bo tutaj trzeba     było kupić bilety. Wiesz, grają światowej klasy muzycy, najlepsi.

Ja już zapisuję datę w kalendarzu.



tekst i fotografie: Maja Żuchowska




Na festiwalu wystąpili ponadto: Bartosz Dworak Quartet, Marius Neset & Trondheim Jazz Orchestra, Jacek Kochan feat. Dominik Wania & Leszek Możdżer z premierą albumu „Third of Three”.



Kategoria: Recenzje muzyczne | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--