Drugie urodziny Najebany Crew i występ Małpy, człowieka, który ostatnio zrobił spore zamieszanie w undergroundzie, przyciągnęły do klubu Punkt & Radio Luksembourg masę fanów. Tego wieczora, w przepełnionej tytoniowym dymem sali, wystąpili: Klasiik, Enson, TłustyKot & DJ Bidi, no i przez wszystkich oczekiwany, ten, który miał to rzucić – Małpa. 

O godzinie 21.50 scena wystartowała. A konkretnie prowadzący Muflon ze swoim freestyl’em. Zapowiada pierwszych gości i na deski wchodzą Klasiik i kumpel 3-6. Praca Praca to pierwszy kawałek. Nagłośnienie pozostawiało dużo do życzenia, pod sceną też bez większych emocji. No, ale gramy dalej i Wołam Was. Jakość dźwięku i jego natężenie zdecydowanie poprawiło się przy następnym kawałku – Życie, kurwa. Nareszcie jest głośno, ale i tak większość osób zajęta jest pogaduszkami, grą w piłkarzyki (pozdrawiam;) i spożywaniem złotego napoju. Po chwili witamy wchodzącego na scenę Flinta i razem z Klasiikiem wykonują kawałek o tym jak spoko jest ich życie. Tego dnia urodziny obchodzi również raper Puoć i na tą okazje dostajemy pokaz freestylowych umiejętności. Ostatni kawałek Klassika to Niemalkontent opisujący opłakany stan polskiej sceny hip-hopwoej. 

Następny na scenę wchodzi Enson, który przyjechał z Gorzowa Wielkopolskiego. Zaprezentowane kawałki pochodziły głównie z płyty Osiem kroków dalej („Curriculum Vitae, To nie oni, Świat jest wielki). Podczas jednego utworu mogliśmy zobaczyć skład Litery Jutra. Na koniec również miły akcent, czyli odśpiewanie przez wszystkich sto lat dla Najebany Crew. Niektórym również udało się złapać płytki rzucane przez Ensona. Ogólnie bardzo udany występ, z którego zadowolony był również sam wykonawca. 

Teraz kolej na TłustegoKota. Impreza gwałtownie się rozkręciła. Szaleństwa pod sceną, na scenie z resztą też. Bardzo fajny kontakt z publiką, co spowodowało, że w końcu można było usłyszeć hałas. Kawałki z płytki Jamnik Mixtape bardzo dobrze sprawdziły się na żywo. Szczególnie jednak publikę poruszył To jest To Hemp Gru na podkładzie Coco Jambo, czego w sumie można było się spodziewać. Po utworze rozniosła się największa wrzawa od początku imprezy. Jednak popowe klasyki nadal się sprawdzają:) 

Kwadrans po północy pojawił  się Ten, na którego wszyscy tu czekali. Przywitanie z publiką  i wszyscy rapują już razem z Małpą. Od razu stało się jasne, że to On jest szefem tego wieczoru. Na otwarcie pojawia się Intro stanowiące zlepek kawałków z jedynej płyty – Kilka numerów o czymś. Po tym trzeba było sprawdzić czy wszyscy dobrze się bawią, okazało się, że bardzo dobrze, dlatego bez przeciągania dostajemy Miałem to rzucić. Przerwa na brawa. Małpa oznajmia, że jest tu po to by zrobić hałas. I całe szczęście, że mu się to udaje. Następny kawałek to Właśnie Ty a zaraz po tym głośno wykrzyczane Postaw na mnie. Teraz czas na wspomnienie tych, od których rap zaczął się kręcić, czyli Pamiętaj, Kto. Oprócz innych utworów z jakże doskonałej płyty takich jak: Wyjeżdżam, Pozwól Mi Nie Mówić Nic czy Paznokcie pojawiły się też się niespodzianki. Po pierwsze, bardzo dobrze znane wszystkim Mam tak samo jak Ty, oraz numer Molesty Tak miało być. 

Po koncercie imprezę  nakręcał DJ BIDI. Fakt, że większość się zmyła nie przeszkadzał temu, że reszta dobrze się bawiła. Artyści występujący tego dnia na scenie postanowili również się zrelaksować i pojawili się przy barze. Po krótkiej rozmowie z Małpą dowiedziałem się, że z dwóch występów, jakie dawał w Warszawie ten był zdecydowanie najlepszy. W bardzo przyjaznej atmosferze, pełnej dymu i przelanych litrów piwa zakończyła się ta jakże udana impreza.  


Tekst: Maciej Suchorabski

Foto: Janusz Wódecki


Impreza odbyła się w klubie Punkt & Radio Luxembourg jako projekt FonoBaru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 




Kategoria: Recenzje muzyczne | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--