Och-Teatr

MAYDAY

19 maja 2014 r.


Jeżeli chcą Państwo uczestniczyć w  zdrowej, beztroskiej śmiechoterapii, to gorąco polecam, pójście do Och-Teatru na spektakl MAYDAY. Jest to jedna z tych ponadczasowych komedii, które już od kilkudziesięciu lat bawią widzów na całym świecie. W Polsce zagrana po raz pierwszy w 1992 r. w warszawskim Teatrze Kwadrat, z rewelacyjną rolą Wojciecha Pokory. I od tej pory, czyli już od ponad 20 lat Mayday święci triumfy na wszystkich scenach w Polsce. I nic dziwnego, bo tak się składa, że nawet ci najpoważniejsi teatromani, nie wspominając już o „zwykłych” widzach, potrzebują od czasu do czasu pozostawić za sobą prozę życia codziennego i wziąć udział, w intensywnych ćwiczeniach przepony.

 


Jak to z reguły bywa w takimi komediami, fabuła nie jest zbyt wyszukana. W tym konkretnym przypadku uczestniczymy w jednym dniu z życia kierowcy taksówki - Johna Smitha. Jednak zarówno dla niego, jak i dla jego najbliższych, ten dzień jest baaaaaardzo niezwykły. Zresztą pojęcie „najbliższych” też okazuje się nie do końca standardowe. Tych „najbliższych” jest troszkę więcej niż w normalnych rodzinach składających się z męża i żony. A do tego dochodzą jeszcze: zaprzyjaźniony sąsiad, dwóch inspektorów policji i nowy sąsiad z mieszkania na górze. Dzięki niczym nie okiełznanej fantazji autora / scenarzysty – Raya Cooneya -  i reżyserki spektaklu – Krystyny Jandy, osoby te przeżywają najbardziej zwariowany dzień w swoim życiu, a publiczność, która śledzi ich perypetie, zrywa boki ze śmiechu.

W spektaklu bardzo trudno wyróżnić kogokolwiek z występujących. Zarówno obydwie panie: Monika Fronczek (Barbara Smith) oraz Maria Seweryn (Mary Smith), wcielając się w  kobiety o bardzo różnych osobowościach i charakterach, robią to znakomicie i każda z nich na  zakończenie spektaklu zbiera absolutnie zasłużoną porcję długotrwałych braw.

Nie inaczej jest z panami: Rafał Rutkowski (główny bohater – John Smith), wraz z Arturem Barcisiem (Stanley Gardner) tworzą rewelacyjny duet, a Maciej Wierzbicki (Inspektor Troughton), Adam Krawczuk (Inspektor Porterhouse) i Stefan Friedman (Bobby Franklyn), absolutnie nie odstają od nich nawet na krok.

Wszyscy grają bardzo duże role, więc w tym przypadku nie można powiedzieć, że „mają swoje pięć minut”. Nie! Wszyscy mają „swoje” dwie godziny i z największą przyjemnością należy stwierdzić, że ku ogromnej uciesze publiczności, wykorzystują je w maksymalny sposób.

Pomimo tego, że spektakl grany jest już od ponad dwóch lat (ale co to jest przy 22 latach nieustannego grania na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu!!), bardzo duża widownia Och-Teatru zajęta była do ostatniego miejsca, a aktorzy grali z popremierową werwą i widoczną radością.   

Nic dziwnego, że w repertuarze Och-Teatru jest również Mayday 2. Ale o tym już innym razem!


Autor scenariusza:        Ray  Cooney

Oryginalny tytuł:         RUN FOR YOUR WIFE

Przekład:             Elżbieta Woźniak

Reżyseria:             Krystyna Janda

Scenografia:             Arkadiusz Kośmider

Asystent scenografa:         Małgorzata Domańska

Kostiumy:             Tomasz Ossoliński

Światła:             Adam Kłosiński, Paweł Szymczyk

Producent wykonawczy:     Magdalena Kłosińska


OBSADA: 

Maria Seweryn    - MARY SMITH        

Monika Fronczek    - BARBARA SMITH        

Rafał Rutkowski    - JOHN SMITH        

Maciej Wierzbicki     - INSPEKTOR TROUGHTON

Artur Barciś         - STANLEY GARDNER    

Adam Krawczuk     - INSPEKTOR PORTERHOUSE

Stefan Friedmann     - BOBBY FRANKLYN    

Michał Breitenwald     - REPORTER            

W spektaklu wykorzystano utwory zespołu The Beatles.

TEKST: Krzysztof Stopczyk

FOTO: materiały prasowe Och-Teatru


Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:
Krystyna Janda MAYDAY Och-Teatr



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--