„8  WYKŁADÓW  NA NOWE  TYSIĄCLECIE”


prof. dr. hab. Andrzej Wysmołek: „Grafen – zabawka naukowców, czy nadzieja ludzkości?


UNIWERSYTET  WARSZAWSKI

Auditorium  Maximum

15 kwietnia 2014

 


WYSMOŁEK - ONE  MAN  SHOW!

Kolejny bardzo ciekawy – tym razem popularnonaukowy - wykład zaproponowali słuchaczom organizatorzy cyklu 8 Wykładów na Nowe Tysiąclecie. Tym razem mowa była o grafenie, czyli czymś, czym ekscytują się wszyscy, a mało kto wie co to jest naprawdę, a jeszcze mniej jest osób, które miały z tym czymś kontakt organoleptyczny.

Warto było przyjść we wtorek do Auditorium Maximum na Uniwersytecie Warszawskim, żeby posłuchać i ZOBACZYĆ wykład prof. dr. hab. Andrzej Wysmołka, który przyjął bardzo słuszne założenie, że nic tak nie zaciekawia słuchaczy jak ich zamiana w widzów, tzn. urozmaicenie prelekcji ciekawymi i efektownymi pokazami i doświadczeniami. Dzięki temu prostemu zabiegowi, nawet niezbyt biegli w naukach ścisłych słuchacze, mieli szansę zrozumieć o co chodzi z tym grafenem!

Ku zdumieniu obecnych okazało się, że grafen nie jest niczym nowym. Pierwsze opisy pochodzą z końca lat 40-tych ubiegłego wieku; w latach 50-tych Rosjanie wytwarzali już nanorurki z grafenu, a na samym początku lat 60-tych, w ogólnoświatowych pismach naukowych dokładnie opisano metodę uzyskiwania go i zaczęto wytwarzać na większą skalę. Tyle tylko, że nikt nie widział żadnego zastosowania dla tego wynalazku. Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji nie przyznania nagrody Nobla w 2010 r. Japończykom, którzy triumfalnie ogłosili o swoim „wynalazku”. Faktem jest, że to oni rozkręcili ogólnoświatowe zainteresowanie grafenem i modę na niego, ale nie zmienia to faktu, że nie byli pierwsi.

Prof. Andrzej Wysmołek poprowadził wykład w myśl zasady: „ uczyć bawiąc, bawić ucząc”. Zaczął jak Hitchcock, od trzęsienia ziemi, a później napięcie wzrastało. Trzęsienie polegało na trzęsieniu się słuchaczy ze śmiechu, ponieważ profesor zaprezentował niesamowite zdolności erudycyjne, co w połączeniu z cały czas przeprowadzanymi na żywo pokazami i doświadczeniami laboratoryjnymi, skupiło uwagę słuchaczy / widzów w 100 procentach na tytułowym bohaterze, czyli grafenie.

Profesor kilkakrotnie podkreślał, że grafen nie jest „lekiem na całe zło” i czarodziejską różdżką, za pomocą której znajdziemy się w krainie wiecznej szczęśliwości.  Jednak w toku wykładu dosyć dokładnie omówił długą listę plusów tego wynalazku, a jest ona imponująca. Dla przykładu grafen znajduje zastosowanie w takich dziedzinach jak elektronika (tu zmiany są najbardziej rewolucyjne), podobnie jak w technice i medycynie. Ale w takich gałęziach  i dziedzinach życia jak budownictwo, przemysł samochodowy, czy lotniczy, przemysł włókienniczy i wiele, wiele innych, grafen w czystej postaci lub jako domieszka może przynieść bardzo wymierne korzyści.

W końcowej fazie wykładu Profesor Wysmołek podkreślał, że wynalezienie grafenu samo w sobie jest bardzo pozytywne ale być może jeszcze ważniejsze jest uruchomienie przy tej okazji procesów myślowych, które już obecnie skutkują kolejnymi wynalazkami substancji mających jeszcze lepsze właściwości niż grafen.

Przy bardzo pozytywnej merytorycznej ocenie wykładu, niejako na marginesie, Profesorowi należą się ogromne brawa za super efektowną akcję promocyjną na rzecz fizyki w ogóle, ze szczególnym uwzględnieniem Wydziału Fizyki na Uniwersytecie Warszawskim.

A propos fizyki i paradoksów czasowych, dwie wiadomości, oczywiście jedna dobra, druga zła:

Pierwsza – zła: majowy wykład będzie ostatnim w tym roku akademickim. Kiedy ten czas przemknął?!

Druga – dobra: mimo tego, że kolejny obędzie się dopiero w październiku, już w nowym roku akademickim, to ani się obejrzymy, jak będziemy się witać w Auditorium Maximum, przed jego rozpoczęciem.


Tekst: Krzysztof Stopczyk

FOTO: www.uw.edu.pl




Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--