ZAMACH  NA  MOCARTA  –  ZŁOTA  SETKA

Teatr  SYRENA

31 marca 2014 r.


Odkąd świat światem, wiadomo, iż najlepszą metodą na weryfikację popularności w sferze kultury jest frekwencja publiczności na danym spektaklu, czy tłumy (bądź ich brak) oblegające jakiegoś artystę. Od ponad  czterech lat, w Teatrze SYRENA, niezmiennym powodzeniem cieszy się spektakl Zamach na MoCarta. I nic dziwnego, że tak jest. Pomimo upływu lat przedstawienie nic a nic się nie zestarzało. Można powiedzieć, wprost przeciwnie! Bohaterowie tytułowi, czyli Zamach (Zbigniew Zamachowski) i MoCart (grupa MoCarta) niezmiennie urzekają kunsztem artystycznym i nieustannie bawią do łez kolejne setki widzów. Przez te lata uzbierało się ich już tysiące, a każdy po wyjściu zaklina się, że poleci spektakl wszystkim zaprzyjaźnionym osobom, bo jest on ....... i tu pojawia się długa lista samych superlatyw. Z czystym sumieniem dołączam się do nich!

To po prostu widać, słychać i czuć, że zarówno reżyser (Krzysztof Jaślar), artyści (Zbigniew Zamachowski, Wojciech Malajkat), Grupa MoCarta, w składzie Filip Jaślar, Michał Sikorski, Paweł Kowaluk, Bolek Błaszczyk, oraz grający na fortepianie Roman Hudaszek, nie traktują występu jako odrabiania pańszczyzny, tylko bawiąc innych, sami znakomicie się bawią.



Spektakl wyreżyserowany i zagrany jest w sposób, mogący stanowić wzór dla współczesnych twórców i odtwórców, których często trudno nazwać artystami, a którzy próbują zabawiać coraz bardziej zniesmaczoną i zażenowaną publiczność, różnego rodzaju dowcipasami. Wydaje im się, że im bardziej „docisną” sprośnością, wulgarnością, polityką itd., tym lepiej! Otóż nie! Sukces tkwi gdzie indziej. Jakieś niedopowiedzenie, jakiś mały gest, mimika twarzy, mowa ciała, spojrzenie, intonacja głosu, nawiązanie do ogólnie znanego wątku / postaci / wydarzenia / melodii.  Tak jest w Zamachu na MoCarta, a wszystko podane we właściwych proporcjach. I publiczność wszystkie te niuanse wychwytuje i bawi się szampańsko przez ponad dwie godziny.

Właśnie dzięki tym znakomicie dobranym proporcjom trudno wyróżnić kogoś z występujących. Właściwie wszyscy grają pierwszoplanowe role. Zamachowski i Malajkat - co nie dziwi – dają koncert gry aktorskiej. Ale muzycy, czyli Grupa Mocarta i wirtuoz  klawiatury Roman Hudaszek również ujawniają swoje ogromne talenty aktorskie. Niejako w rewanżu, tytułowy Zamach gra na wszystkich instrumentach jakie wymyśliła ludzkość. To oczywiście przesada ale ich ilość i tak jest oszałamiająca. I podkreślam: nie brzdąka, nie markuje, tylko gra.


 


Z okazji setnego ( 100!!! ) wieczoru Teatr SYRENA przygotował dla publiczność wspaniałą niespodziankę. Po zakończeniu spektaklu wszyscy widzowie zostali zaproszeni do foyer, na specjalnie na tę uroczystość przygotowany tort. A właściwie tort gigant i to w dodatku bardzo smaczny!!! Takie spotkanie, to znakomity pomysł budujący dodatkową więź z publicznością, która miała okazję porozmawiać ze swoimi ulubieńcami i co dla wielu osób bardzo ważne i ekscytujące, porobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Oj, będzie co opowiadać i pokazywać znajomym!!!!

A artystom należy życzyć spełnienia wypowiadanych ze sceny życzeń, oby spektakl był grany jak najdłużej, bo jedno jest pewne – publiczność dopisze i będzie zadowolona!


Tekst: Krzysztof Stopczyk

Foto: K.S.


 




Kategoria: Recenzje spektakli | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--