Lekcję historii uważam za rozpoczętą.

Zabieram Was na Grzybowską 79.

Tak. To właśnie tam, gdzie kiedyś ogromny kocioł „Babcock-Werke” napędzał tramwaje.

Tam, gdzie dziś serce Warszawy bije najmocniej.

Muzeum Powstania Warszawskiego.

Miejsce, gdzie historia łączy się z nowoczesnością.


Wybudowane z okazji 60. rocznicy wydarzeń sierpnia 1944, z inicjatywy ówczesnego prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, Muzeum Powstania Warszawskiego swoją nowoczesną formę wzoruje na pomyśle wykorzystanym przy budowie Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie i Muzeum Terroru w Budapeszcie. Ta nowoczesna forma wystawiennicza przez nagrania filmowe, dźwiękowe, a nawet zapachy atakuje wszystkie zmysły. Ideą przyświecającą budowie muzeum było nie tylko to, aby o historii przypominać, uczyć jej, ale także wyjaśniać jej zawiły sens. Rozdział historii, którego podjęło się muzeum, jest historią tych, którzy jak pisał Jan Stanisław Jankowski „chcieli być wolni i wolność sobie zawdzięczać pragnęli”.

Gdy słyszymy powstańcze pieśni, których echo rozbrzmiewa w murach muzeum, gdy czytamy hasła niepodległościowe, które umieszczone na plakatach stawały się manifestem tych, którzy przez 63 dni walczyli w imię wolności, bez mundurów, a jedynie z „bohaterskimi bandażami AK” na ramionach, uderza ich wiara i siła. Na monitorach wbudowanych w ściany, wyświetlane są dokumenty filmowe. Sceny nie podlegają tu większej selekcji. W końcu tak było. Podnosząc słuchawkę, słyszymy wspomnienia powstańców. Czując się niemal naocznymi świadkami, stajemy przed nim. Mur. Przykładamy ucho, a tam odgłosy kroków tych, którzy walczyli, ich modlitwy, dźwięki wystrzeliwanych pocisków. Dotykamy, on bije. Ten mur to serce. Serce, które bije pamięcią o walecznych, którzy polegli, ale także przeżyli. Tu zamknięto odgłosy powstańczej Warszawy.

Od końca marca, Muzeum dysponuje wygraną na aukcji w Niemczech kolekcją Harcerskiej Poczty Polowej. Zbiór prywatnej korespondencji, znaczki i stemple z lat 40. są kolejnymi atrybutami muzeum, które uderzają naszą świadomość. Głębszej zadumie nad losem powstańców sprzyjać może okalający Muzeum, 156-metrowy Mur Pamięci na którym wyryto ponad 6 tys. nazwisk powstańców, a także przylegający do Muzeum Park Wolności, gdzie pnie się winorośl i kwitnie ogród różany.


Muzeum Powstania Warszawskiego to nie tylko pamiątka. To dług i morał. Dług, bo Ci którzy oddali życie walczyli o naszą wspólną ojczyznę. Morał, bo teraźniejszość i przyszłość należą do nas.



Joanna Nowek

 


Kategoria: Recenzje miejsc | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--