Woodkid przebył drogę od reżysera teledysków do jednego z największych tegorocznych objawień ambitnego popu. Już 7. grudnia muzyk wystąpi w Warszawie.


Francuz z polskimi korzeniami zaczynał jako twórca teledysków. Do tej pory udało mu się zrealizować klipy do piosenek takich twórców jak Lana Del Rey, Rihanna czy  Moby. Jego zwrot w stronę muzyki to ponoć przypadek - Woodkid dostał od folkowego gitarzysty Richiego Havensa banjo i tak mu się spodobało, że sam zaczął komponować.


Woodkid wydał kilka EP-ek, z czego szczególnie dużo zamieszania zrobił Iron wydany przed dwoma laty. W tym roku jego rosnąca publiczność doczekała się jego debiutanckiego albumu. The Golden Age już przy pierwszych taktach robi wrażenie. Smyczki, bębny i trąby zostały tu wciągnięte w tryby popowych kompozycji. Rozbuchane aranżacje, mocne brzmienie, świetna produkcja - to wszystko wgniata słuchacza w fotel. Woodkid krąży na The Golden Age między patosem i smutkiem, co słychać także w jego głosie, który słusznie porównywany jest do wokalu Antony’ego Hegarty’ego. Tym, co łączy teledyski i utwory artysty, jest niezwykła umiejętność przenoszenia potężnego kulturowego zaplecza Zachodu w kontekst popkulturowy. Dzięki temu Woodkid ze znanych elementów tworzy nową jakość, która dodatkowo całkiem nieźle się sprzedaje.


Koncert Woodkid

07.12.2013, Warszawa, Hala Arena Ursynów


 

Źródło: http://tixar.pl/


Kategoria: Recenzje muzyczne | Źródło:  Tixar.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  Internet




comments powered by Disqus



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--