Śmierć człowieka na Bałkanach

Najnowszy film Miroslava Mamcilovica to pełna zjadliwej ironii parodia społecznej rzeczywistości krajów bałkańskich. Południowcy, którzy powszechnie znani są ze swej otwartości i troski o drugiego człowieka, według serbskiego reżysera niewiele różnią się od bardziej zamkniętych mieszkańców Północy. Mamcilovic sąsiedzką opiekuńczość zamienia we wścibskość a wielkoduszność podszywa prywatnym interesem. Rysuje zabawną karykaturę mitycznych Bałkanów postrzeganych jako słoneczna kraina gorących serc. Bo familiarne, serdeczne stosunki społeczne to dla niego jedynie fasada, jasna twarz, którą konsekwentnie pokazuje się zewnętrznemu obserwatorowi (w tym przypadku  obcemu oku kamery).


Instytucja kamery jako uważnego rejestratora przywołana zostaje tu nie bez powodu. Właśnie konwencja reality show legła u konstrukcyjnych podstaw filmu. „Śmierć człowieka na Bałkanach” jest jak jedno, bardzo długie nagranie uchwycone przez ustawioną w kącie pokoju internetową kamerę. Tym samym cała akcja zamknięta zostaje w czterech ścianach mieszkania samobójcy - jego nagła śmierć staje się zarzewiem wszystkich późniejszych wydarzeń. Pomysł zastosowania statycznej, ukrytej kamery daje reżyserowi fantastyczną możliwość krytycznego spojrzenia na nieszczerość ludzkich zachowań. Mamcilovic z duża dawką humoru pokazuje jak różnie zachowujemy się wtedy, gdy jesteśmy obserwowani i jak duże znaczenie ma to, kto na nas patrzy – w świecie jego bohaterów najwyższą instancją jest telewizja.

Operatorski trik, który pomaga zbudować ten ironiczny i zabawny obraz, potrafi też sprawić, że filmowa opowieść gubi się w narracyjnej monotonii. Kiedy tylko sytuacyjny komizm znika na chwilę z ekranu, film zaczyna nużyć nas swym bezruchem oraz pustką niedziania się. I chyba jedynie w tych momentach choć na chwilę przypomina o tym, co wyraźnie wpisane w jego tytuł – o śmierci.

Zmarły jest tu boleśnie wręcz nieobecny („zatroskani” sąsiedzi nie pamiętają nawet imienia samobójcy), a jego ciało stanowi zaledwie jeden z rekwizytów fachowego dochodzenia lub przedmiot pogrzebowe transakcji. „Śmierć człowieka na Bałkanach” to czarna komedia, która potrafi tak samo skutecznie nas znudzi co rozśmieszyć. Wykorzystując ciekawy zabieg z pogranicza sztuki filmu i nowych mediów serwuje nam w gruncie rzeczy pesymistyczną wizję życia, które zatrważająco łatwo może przeminąć całkowicie bez echa.

Tekst: Marta Kwapich

foto: materiały prasowe


Kategoria: Recenzja filmu | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--