8  WYKŁADÓW  NA  NOWE  TYSIĄCLECIE  

Prof. Dariusz Rosati – Czy Polska powinna wejść do strefy euro?

Uniwersytet Warszawski

Auditorium Maximum

16 kwietnia 2013 r.

 

Po wtorkowym wykładzie prof. Dariusza Rosatiego zatytułowanym Czy Polska powinna wejść do strefy euro? rodzi się pytanie, które można skierować do obecnej ekipy rządzącej: dlaczego takich fachowców nie wykorzystuje się do propagowania tego projektu? Wiadomo, że temat ten wzbudza silne emocje, uważany jest za super kontrowersyjny i że krąży mnóstwo argumentów: ZA i PRZECIW. Wiadomo jakie są zamiary rządu i wszystko wskazuje na to, że jeżeli w ogóle wspólna waluta utrzyma się, dołączenie do niej będzie dla nas koniecznością. Tyle  tylko, że na razie słychać właściwie wyłącznie przeciwników integracji. Media nagłaśniają opozycyjne teorie pełne katastroficznych wizji tego, co nas spotka po przyjęciu euro. Czarny PR działa bardzo sprawnie i efektywnie! Jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość społeczeństwa była ZA. Obecnie 65% jest PRZECIW! Za taki stan rzeczy decydenci mogą obwiniać wyłącznie siebie. 

Wykład prof. Rosatiego zdecydowanie odróżniał się od znanego nam tonu dyskusji. Na samym początku Profesor zastrzegł, że tu nie będzie emocji, zacietrzewienia i polityki. W zamian proponuje wyłącznie merytoryczny bilans zysków i strat. I faktycznie tak było. Okazało się, że nawet tak odhumanizowany, „kostyczny” i ścisły temat można przedstawić odbiorcom w bardzo przystępnej i zrozumiałej formie. Należy tylko postąpić tak, jak zrobił to prof. Rosati, tzn. odrzucić demagogię, kasandryczne czarnowidztwo i emocje, wziąć karteczkę, ołóweczek i na spokojnie policzyć, czy nam się to opłaca, czy nie?

Pierwsza część  wykładu poświęcona była opisowi kryteriów jakie należy brać  pod uwagę. I tak jak we wszystkich naukach ścisłych, ta część była najważniejsza (i najdłuższa). Ale była niezbędna, bo najpierw należy zrozumieć, a dopiero później liczyć. A w tym przypadku nie chodziło tylko o sprawy wymierne – te są stosunkowo najprostsze.

Po zsumowaniu szacunkowych wyliczeń – w cenach za rok 2011 – wyszło, że Polska TRACI rocznie 23,5 miliardy!! Profesor cały czas podkreślał,  że do wyliczeń przyjmuje dolne / minimalne granice szacunkowe, nawet gdy w materiałach źródłowych występują większe sumy. A więc te 23.5 mld. rocznie, to jest minimum strat!

Kolejna część  wykładu poświęcona był zagrożeniom wysuwanym przez oponentów. I tu niespodzianka! Sztandarowy argument o niebotycznym wzroście cen, okazał się czarnym PR-em. W ŻADNYM z krajów, które wchodziły ostatnio do strefy euro, nie doszło do długotrwałej drożyzny!! Nastąpił tylko krótkotrwały wzrost cen, w samym momencie przechodzenia na inną walutę ale wg badań wynikał on: - po pierwsze - z wcześniejszej, znanej nam z autopsji atmosfery paniki, podsycanej przez przeciwników; - a po drugie - z tzw. „efektu cappuccino”, czyli zaokrąglania cen drobnych, podstawowych artykułów (kajzerek, mleka, pasty do zębów itd.). We Włoszech najwięcej emocji wzbudziło zaokrąglenie cen cappuccino i stąd ten termin, który przyjął się już w oficjalnych opracowaniach. Oczywiście po krótkim czasie, wszystko wróciło do normy, co więcej – ceny relatywnie spadły.

I takie są  fakty, tylko trzeba o nich mówić, upowszechniać i cierpliwie tłumaczyć!

A niedowiarkowie byli, są i będą. Oni nie stanowią problemu. To jest naturalny stan u człowieka myślącego. Nieporównywalnie większym zagrożeniem są nawiedzeni głosiciele tzw. „jedynie słusznej prawdy”, lub jeszcze gorsi – cyniczni manipulatorzy, którzy dla sobie wiadomych celów, robią ludziom „wodę z mózgów”.

Zresztą  temat euro nie jest ostatnio jedynym, w którym mamy do czynienia z ich działaniami i taki wykład jak ten prof. Rosatiego w Audytorium Maximum, na Uniwersytecie Warszawskim, podsuwa gotowy wzorzec postępowania dla decydentów. AKTYWNIE podawać fakty, tłumaczyć i edukować! Podawać fakty, tłumaczyć i edukować! Podawać fakty, tłumaczyć i edukować!….. . To daje nadzieję, że ludzie myślący nie przejdą na „ciemną stronę mocy”.

 

PS:

1.

Bardzo ciekawa dyskusja odbyła się po wykładzie. Np. na pytanie: Czy to, co dzieje się ostatnio na Cyprze, w Hiszpanii, czy w Portugali, nie podważa sensu wspólnej strefy euro? Profesor wyjaśnił, że wprost przeciwnie, dzięki niej te kraje, które same, z własnej winy doprowadziły się do takiego stanu (w sposób niekontrolowany podwyższając wynagrodzenia, udzielając kredytów i ogólnie „żyjąc ponad stan”), mają w tej chwili szansę przetrwania. Te, które zachowały elementarną dyscyplinę, nie mają tych kłopotów. Ich problemem jest solidarne ratowanie tych nieodpowiedzialnych.

2.

W maju odbędzie się ostatnie już w tym roku akademickim spotkanie z cyklu 8 WYKŁADÓW NA NOWE TYSIĄCLECIE. I będzie to spotkanie nie byle jakie, bo 100! Oczywiście tak jak zawsze, będzie na nie

WSTĘP  WOLNY

Tekst: Krzysztof Stopczyk

FOTO: Materiały prasowe

 

 

 



Kategoria: Aktualności | Źródło:  Redakcja Kulturalnie.waw.pl | Cena:  darmowa
Kolportaż:  internet




comments powered by Disqus
Tagi dla tej recenzji:



redakcja / kontakt | reklama | linki | regulamin i polityka prywatności| korzystając z serwisu akceptujesz pliki cookies
--